Trudno uwierzyć, że go nie ma. Tyle lat towarzyszył nam swoimi myślami, zaskakująco wnikliwymi. Znaliśmy się bardzo długo. Był ode mnie rok starszy. Pamiętam, jak spotkaliśmy się pierwszy raz, w Lublinie. To mógł być rok 1961. Po święceniach kapłańskich mój zakon skierował mnie na dalsze studia. On chyba znalazł się tam przypadkowo. Był absolwentem polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, zaczął studiować teologię w Warszawie, na Akademii Teologii Katolickiej, i tłumaczył mi, jak beznadziejnym pomysłem jest studiowanie na KUL. Ale krytykując, nie starał się wzbudzać odrazy. Odradzał, ale nie obrzydzał. Tylko stawiał znaki zapytania.
Dobry przyjaciel, serdeczny człowiek
Potem przez wiele lat był redaktorem „Więzi”. Organizatorem ekumenicznych spotkań. Choć szerzej dał się poznać, gdy powstała „Gazeta Wyborcza” i zaczął w niej prowadzić rubrykę „Arka Noego” – maleńki, ale bardzo ważny element gazety. Krótkie refleksje nad życiem, ludźmi, światem. One pokazywały, jak bardzo był nieschematyczny, choć jednocześnie bardzo ortodoksyjny. Nie wywracał wiary. Tylko sięgał poza schematy. Wydaje się, że pisanie krótkich tekstów jest proste, a to jest bardzo trudne. Jan był w tym niedościgły.
Ale też nigdy nie cytował tych tekstów, nie rozmawiał o nich. Teksty to jedno, przyjacielskie rozmowy – to drugie. Był ciepłym, serdecznym człowiekiem, z którym rozmawiało się bez trudu. To były zawsze proste, spontaniczne rozmowy. Zawsze pełen życia, energii, wyobraźni, pogody.
Będzie brakować jego mądrości
Gdy się go spotykało, choćby minęło wiele czasu, miało się wrażenie, jakbyśmy ostatni raz widzieli się wczoraj. Przyjaciel, którego nie trzeba widywać ciągle, by mieć poczucie bliskości.
Był bardzo pokorny, nawet pewnie o tym nie wiedząc. Nigdy nie nadymał się swoją mądrością i wnikliwością. A przecież był bardzo mądry. Tej mądrości Jana będzie nam bardzo brakowało.
Jan Turnau zmarł 31 października. Miał 92 lata.
(Spisał EA)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















