Sięgał poza schematy, ale nie wywracał wiary. Jan Turnau (1933-2025)

Był pokorny, nawet o tym nie wiedząc. Nie nadymał się swoją mądrością i wnikliwością, choć był bardzo mądry. Mądrości Jana Turnaua będzie nam brakowało.
Czyta się kilka minut
Jan Turnau, 2005 r. // Fot. Piotr Bernaś / Agencja Wyborcza.pl
Jan Turnau, 2005 r. // Fot. Piotr Bernaś / Agencja Wyborcza.pl

Trudno uwierzyć, że go nie ma. Tyle lat towarzyszył nam swoimi myślami, zaskakująco wnikliwymi. Znaliśmy się bardzo długo. Był ode mnie rok starszy. Pamiętam, jak spotkaliśmy się pierwszy raz, w Lublinie. To mógł być rok 1961. Po święceniach kapłańskich mój zakon skierował mnie na dalsze studia. On chyba znalazł się tam przypadkowo. Był absolwentem polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, zaczął studiować teologię w Warszawie, na Akademii Teologii Katolickiej, i tłumaczył mi, jak beznadziejnym pomysłem jest studiowanie na KUL. Ale krytykując, nie starał się wzbudzać odrazy. Odradzał, ale nie obrzydzał. Tylko stawiał znaki zapytania.

Dobry przyjaciel, serdeczny człowiek

Potem przez wiele lat był redaktorem „Więzi”. Organizatorem ekumenicznych spotkań. Choć szerzej dał się poznać, gdy powstała „Gazeta Wyborcza” i zaczął w niej prowadzić rubrykę „Arka Noego” – maleńki, ale bardzo ważny element gazety. Krótkie refleksje nad życiem, ludźmi, światem. One pokazywały, jak bardzo był nieschematyczny, choć jednocześnie bardzo ortodoksyjny. Nie wywracał wiary. Tylko sięgał poza schematy. Wydaje się, że pisanie krótkich tekstów jest proste, a to jest bardzo trudne. Jan był w tym niedościgły.

Ale też nigdy nie cytował tych tekstów, nie rozmawiał o nich. Teksty to jedno, przyjacielskie rozmowy – to drugie. Był ciepłym, serdecznym człowiekiem, z którym rozmawiało się bez trudu. To były zawsze proste, spontaniczne rozmowy. Zawsze pełen życia, energii, wyobraźni, pogody.

Będzie brakować jego mądrości

Gdy się go spotykało, choćby minęło wiele czasu, miało się wrażenie, jakbyśmy ostatni raz widzieli się wczoraj. Przyjaciel, którego nie trzeba widywać ciągle, by mieć poczucie bliskości.

Był bardzo pokorny, nawet pewnie o tym nie wiedząc. Nigdy nie nadymał się swoją mądrością i wnikliwością. A przecież był bardzo mądry. Tej mądrości Jana będzie nam bardzo brakowało.

Jan Turnau zmarł 31 października. Miał 92 lata. 

(Spisał EA)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Nie wywracał wiary