Samolotem do pracy

Na początku lat 90. w odświeżonym w straszliwszym odcieniu buraczka terminalu warszawskiego Okęcia można było spotkać głównie biznesmenów lub podróżującą z Ameryki Polonię.
Czyta się kilka minut
Pierwsze polskie tanie linie lotnicze Air Polonia latały tylko trzy lata. W grudniu 2004 r. zbankrutowały. / KAROL JACKOWSKI / REPORTER
Pierwsze polskie tanie linie lotnicze Air Polonia latały tylko trzy lata. W grudniu 2004 r. zbankrutowały. / KAROL JACKOWSKI / REPORTER

Podkrakowskie Balice zaś były dusznym barakiem upstrzonym brzydkimi reklamami. Dziś, w rozbudowanych i dużo ładniejszych przestrzeniach polskich lotnisk odnajdziemy pełen przekrój społeczny. Pytanie dzieci o to, czy pamiętają swój pierwszy lot, straciło sens – gdyż na pokład samolotów wsiadają już jako niemowlaki. Główna w tym zasługa tanich linii lotniczych, które swój biznes upatrzyły w przewożeniu Polaków do ich nowych miejsc pracy na Zachodzie. Wielka polska migracja lat dwutysięcznych odbyła się właśnie na pokładach ich samolotów – węgierski WizzAir i słowacka (dziś już nieistniejąca) SkyEurope przewiozły pierwszych pasażerów z Polski w maju 2004 r., kilka dni po naszym wejściu do Unii; rok później na lotnisko we Wrocławiu zawitał Ryanair. Z czasem zwyczaje w tanich liniach stopniowo się normowały (Ryanair wprowadził w końcu numerację miejsc i skończyły się słynne „wyścigi do fotela przy oknie”), a w ślad za sukcesem tanich linii nowe kierunki z Polski oferują też linie tradycyjne. ©(P)


CZYTAJ TAKŻE:

Polska w ruchu: z perspektywy samochodu, busika, pendolino, roweru i hulajnogi >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2019