Samobój?

Wizja IV RP w miarę upływu czasu nie tylko się nie konkretyzuje, lecz wręcz trzeszczy w szwach. Nie sposób wciąż szermować obietnicami budowania trzech milionów mieszkań i sieci autostrad, jeśli nie budujemy ani więcej mieszkań, ani więcej autostrad. Dzieje się tak, ponieważ, jak wiadomo, "układ" nie pozwala (choćby napiętnowany ostatnio "układ deweloperski"). Rdzeniem układu zaś, jak również wszystkim wiadomo, są Wojskowe Służby Informacyjne, których z niewyjaśnionych przyczyn nie udało się dotąd unieszkodliwić. Trzeba zatem przyspieszyć, a do tego potrzebny jest Antoni Macierewicz jako dowód bezkompromisowości nowego premiera. Inne kandydatury mogłyby nie przemówić do społecznej wyobraźni i nie przekonać, że teraz już serio idziemy do przodu.
Czyta się kilka minut

Sęk w tym, że Antoni Macierewicz do likwidowania WSI po prostu się nie nadaje. Przykro powiedzieć, ale jako minister MSW w 1992 r. nieudolnie wycinał byłych czy zakamuflowanych komunistów. Wtedy interesowała go przede wszystkim walka o przywództwo z prawicowymi konkurentami, więc nie tyle kontynuował wymianę starych kadr w MSW, co zaciekle szukał materiałów obciążających polityków III RP. Dziś historia gotowa się powtórzyć. Najważniejsze mieć broń w ręku, której bać się powinni wszyscy wokół (z przełożonymi włącznie) - natomiast mniejsza o nowy wywiad i kontrwywiad wojskowy. Zawsze się coś skleci z usłużnych dotychczasowych oficerów i zaufanych niekompetentnych postaci (pobierających siłą rzeczy nauki u "starych komuchów"). Tyle że beztroskie fajerwerki po 17 latach suwerennej państwowości z konieczności odbiją się na jakości służb i ich pracy w tak newralgicznych miejscach jak Irak czy Afganistan, gdzie naprawdę trzeba chronić naszych żołnierzy. Ambicje Macierewicza nieuchronnie doprowadzą do konfliktu z ministrem obrony narodowej i koordynatorem służb specjalnych. Wzmogą się tarcia na linii: służby wojskowe z jednej strony, a Agencja Wywiadu i ABW z drugiej. Niewątpliwie też zwiększy się dystans wobec nadzorowanych przez Macierewicza służb ze strony naszych sojuszników, a przecież zdobycie ich zaufania w tak delikatnej dziedzinie wymagało wielu lat.

Premier Jarosław Kaczyński zdaje się nie pamiętać, że to Antoni Macierewicz, jak nikt inny, przyczynił się w ciągu zaledwie kilku miesięcy do upadku prawicowego rządu Jana Olszewskiego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2006