Rozłam w Lidze?

Kilkoro posłów LPR przyjęło zaproszenie PiS do rozmów o utworzeniu koalicyjnego rządu. Zaproszenie przyszło na ręce wiceprzewodniczącej klubu Ligi, Anny Sobeckiej, związanej z Radiem Maryja - zwolenniczki współpracy...
Czyta się kilka minut

I choć formalnie zaproszenie dotyczy całego klubu, bije w oczy, że wybrano formę, która ostentacyjnie pomija jego szefa, Romana Giertycha - przeciwnika wchodzenia do rządu. Zresztą wicepremier Dorn wprost stwierdził w TVN, że najlepiej byłoby, gdyby Liga weszła do rządu, a Giertych stał się posłem niezrzeszonym.

Cel PiS-u jest w tej operacji jasny: skłonić Ligę do koalicji. Jak się da, to całą, jak nie, to przynajmniej część. Ważne, jaką część, bo tych 5-7 posłów, którzy rozpoczęli negocjacje, to za mało, by razem z głosami dogadanych już PiS i Samoobrony utworzyć większość absolutną. Jeśli nie pozyska się całej lub prawie całej Ligi, obecność w koalicji PSL stanie się koniecznością. Jego liderzy na to liczą, chwilowo zwlekają, a w razie kłopotów PiS-u, podniosą cenę.

Po jesiennych wyborach Liga walczyła o przetrwanie. Logika polaryzacji politycznej oraz poparcie Radia Maryja dla PiS-u sprawiły, że LPR-owi grozi albo wypadnięcie ze sceny parlamentarnej (jeśli uzyska poniżej 5 proc. w następnych wyborach, a obecnie ma 2 proc.), albo status ubogiego krewnego żyjącego na łasce potężnego Jarosława Kaczyńskiego. Roman Giertych próbował rozpaczliwie zażegnać to niebezpieczeństwo, mnożąc sygnały dla opinii publicznej o suwerenności Ligi. To się nie udało. Pozostaje już tylko walka o jak najlepszy wariant statusu ubogiego krewnego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2006