Romański bedeker

To nigdy nie miała być popularna książka, a już na pewno nie przewodnik. Ale kiedy w 2000 r. ukazało się wznowienie pierwszej wersji z 1963 r., jego sukces zaskoczył nawet autora. Nakład "Architektury romańskiej w Polsce", monumentalnego opracowania prof. Zygmunta Świechowskiego, szybko się wyczerpał. Kupowali ją nie tylko studenci architektury, ale też pasjonaci, którzy z tym kilkusetstronicowym, pełnym architektonicznych szczegółów i niełatwej terminologii tomem podróżowali po Polsce jak z bedekerem.
Czyta się kilka minut

Właśnie ukazała się kolejna wersja książki prof. Świechowskiego, pt. "Katalog architektury romańskiej w Polsce", niezbędnika na romańskim szlaku.

Trzeba napisać "wersja", a nie "wydanie", gdy książka została do gruntu zweryfikowana i uzupełniona. Dekada, która minęła od poprzedniej edycji, przyniosła wiele reinterpretacji, a nawet rewelacji. Prace terenowe, naukowe sesje, nowe technologie (m.in. datowanie na podstawie węgla, tzw. 14C) przesuwały niektóre z kościołów w czasie, inne odkrywały na nowo, jeszcze inne przywracały z zapomnienia. Swojego zabytku romańskiego doczekał się Gdańsk, gdzie na terenie Hali Targowej zlokalizowano relikty znanego jedynie ze źródeł kościoła św. Mikołaja, zniszczonego po zajęciu miasta przez Krzyżaków. Za to o sto lat musiały odmłodnieć pozostałości palatium i kaplicy na Ostrowie Lednickim, uznawane dotychczas nawet za miejsce chrztu Mieszka I.

Polska architektura romańska, poza kilkoma monumentalnymi budowlami, jak te w Tumie pod Łęczycą czy Sulejowie, przetrwała w stanie znacznie okaleczonym, a często wręcz w reliktach. Kościoły o partiach romańskich odsłoniętych spod późniejszych wyglądają dla niewprawnego oka jak niedokończone, a resztki romańskiego okienka, kapitelu czy reliefu łatwo przeoczyć. W podróż w czasie wyobraźnia zostaje natomiast wystrzelona w chwili, gdy spojrzy się na plan obiektu, zdjęcia (nie tylko aktualne, lecz też nawet sprzed wieku - gdzie widać, jak np. w przypadku Jędrzejowa, nieistniejące już ruiny) i pieczołowity, choć niełatwym językiem wyłożony opis (od informacji o kronikarskich wzmiankach, przez opis architektury i badań, po wymiary kamiennych ciosów). Wtedy można rozbierać oczami kolejne, gotyckie czy barokowe dodatki, wyobrazić sobie braki i przenieść się w czasy, gdy architektura sakralna nie była jeszcze nadęta jak dziś, ideologiczna jak w baroku - lecz duchowa.

Zygmunt Świechowski, "Katalog architektury romańskiej w Polsce", Wyd. DiG, Warszawa 2009 r.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2010