Rocznica

No i obchodzimy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Osiemdziesiąt lat to jednak dawno.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Maciej Zienkiewicz dla TP
/ Fot. Maciej Zienkiewicz dla TP

Nas, którzy pamiętamy tamten dzień, jest coraz mniej. Ja pamiętam, choć miałem wtedy zaledwie pięć lat. Zostały w pamięci obrazy z tamtego słonecznego dnia i nocy z niepotrzebną – jak się potem okazało – ucieczką na wschód. Dalsze lata wojny i okupacji pamiętam znacznie lepiej. Ale to są wspomnienia dziecka. Ci koło dziewięćdziesiątki z pewnością więcej i lepiej pamiętają.

Myślę jednak, że obchodzenie osiemdziesiątej rocznicy nie może się opierać jedynie na wspomnieniach starców. O tej wojnie trzeba wiedzieć, a dziś (niby) wiemy bardzo dużo, choć legendy i propagandowe opowieści dość skutecznie do tej wiedzy wprowadziły sporo zamętu.

Godzi się więc przypomnieć, że zadaniem Polski w 1939 r. nie było – o czym piszemy w dodatku, publikowanym w tym numerze „Tygodnika” – samodzielne pokonanie militarnej potęgi Niemiec. Mieliśmy powstrzymywać niemieckiego agresora do czasu, gdy nastąpi uderzenie sił brytyjskich i francuskich na froncie zachodnim. Tak przewidywały umowy, zawarte między Polską i Wielką Brytanią oraz Francją.

Polska broniła się samodzielnie przez ponad miesiąc. Tymczasem Wielka Brytania i Francja – choć przekazały władzom III Rzeszy ultimatum, w którym domagały się natychmiastowego wstrzymania działań wojennych i wycofania wojsk z terytorium Polski, i choć po odrzuceniu tego ultimatum przystąpiły do wojny z Niemcami – to działań wojennych na froncie zachodnim nie rozpoczęły. Dziś wiadomo, że 12 września 1939 r. na tajnej konferencji francusko-brytyjskiej Najwyższej Rady Wojennej w Abbeville postanowiono nie podejmować ofensywy przeciwko Niemcom. To było złamanie umów z Polską.

Mimo to walczyliśmy dalej. Polska nie skapitulowała, nie zawarła sojuszu w Hitlerem, nie utworzyła kolaboranckiego rządu. Powstało Państwo Podziemne, odbudowano armię na Zachodzie. Pod koniec wojny Polska była czwartym co do liczebności uczestnikiem alianckich działań zbrojnych w Europie, po Związku Sowieckim, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii (z jej Wspólnotą Narodów). Tylko w obronie Wysp Brytyjskich walczyło, u boku RAF-u, kilkanaście tysięcy polskich lotników w dywizjonach myśliwskich i bombowych.

I wreszcie trudno nie wspomnieć, że kiedy w londyńskiej paradzie zwycięstwa – zorganizowanej 8 czerwca 1946 r. dla uczczenia zwycięstwa nad Niemcami i Japonią – maszerowali przedstawiciele ponad 30 narodów, nie było wśród nich Polaków. Rząd Wielkiej Brytanii wyraźnie im zabronił udziału w obchodach, z obawy przed urażeniem Stalina.

Wojna to bohaterstwo jednych i cynizm drugich, mądrość i głupota, i – zawsze – zabijanie ludzi, którzy nam nie zrobili nic złego poza tym, że jeśli ja ich nie zabiję, to oni zabiją mnie, chociaż nic złego im nie zrobiłem.

Dla młodszych pokoleń II wojna światowa jest wydarzeniem historycznym, ważnym, lecz odległym, jak dla mojego pokolenia było powstanie styczniowe (71 lat przed moim urodzeniem).

Są dziś młodzi ludzie, którzy z zazdrością myślą, że pokoleniu II wojny światowej żyło się ciekawie dzięki wojnie właś­nie. Ale ci, którzy wtedy byli młodzi, uważali, że wojna zrujnowała ich życia. Mieli „takie ciekawe życie”, ale wzdychali do życia normalnego, jak przed wojną. ©℗


CZYTAJ WIĘCEJ: SPECJALNY DODATEK NA 80. ROCZNICĘ WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 35/2019