Reklama

Ładowanie...

Przemoc przykazań, czyli „Dekalog” po 25 latach

17.10.2022
Czyta się kilka minut
„Dekalog” w Teatrze Narodowym nie jest dobrym przedstawieniem, ale niestety – znaczącym.
Krzysztof Kieślowski i Krzysztof Piesiewicz, 1990 r.
S

Spotkanie z filmową twórczością Krzysztofa Kieślowskiego to jedno z moich najważniejszych, nie tylko kinowych przeżyć. I z tego właśnie powodu nie oczekiwałem wiele od próby teatralnego powrotu do „Dekalogu”, do jego mocno już historycznych scenariuszy Kieślowskiego i Krzysztofa Piesiewicza, które zresztą – tak mi się wydawało już w czasie jego premier – wcale nie stanowią najważniejszej warstwy filmów. Pytanie, o czym może mówić „Dekalog” po dwudziestu pięciu latach, stanowiło główny powód, dla którego pojechałem do Warszawy.

Poliptyk cisz

Wcześniej wydobyłem z głębin biblioteki wydaną w roku 1990 przez wydawnictwo Verba z Chotomowa książkę ze scenariuszami do „Dekalogu”. Nie zaglądałem do niej od lat, a teraz nawet z pewnym wzruszeniem wziąłem do ręki ten chałupniczo złożony, źle sklejony tom, by jeszcze raz zanurzyć się w przypowieści o życiu mieszkańców...

15726

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]