Przegrany los. LEKTOR o książce "Towarzysz Nachman" Izraela Singera.

Narodziny syna to dobry znak, niestety chorowity chłopiec nie przyniesie ze sobą na świat szczęścia. Jego życie będzie ciągiem udręk, niesprawiedliwości i zdrad.
Czyta się kilka minut
 /
/

Choć jest jeszcze wcześnie i po długich cieniach drzew można poznać, że zostało sporo czasu do południa, słońce wypala już ­piekielnym ogniem płaską polską ziemię”. Mates zwany ­Zającem, ubogi ­domokrążny handlarz, ­odmawia na polu poranną modlitwę. Odwiedzi jeszcze kilka chłopskich chałup, by w piątkowe popołudnie wrócić po ­tygodniowej wędrówce do domu w Zaułku Nędzy w Piaskach. W domu czeka żona Sara z ­córeczkami, ale wkrótce urodzi się syn – Nachman.

Narodziny syna to dobry znak, niestety chorowity chłopiec nie przyniesie ze sobą na świat szczęścia. Jego życie będzie ciągiem udręk, niesprawiedliwości i zdrad. W tle toczy się wielka historia – ­wybucha I wojna światowa, Niemcy przejmują z rąk Rosjan ziemie Królestwa Polskiego, powstaje ­Rzeczpospolita. Dla Nachmana, któremu wrażliwym i współczującym spojrzeniem towarzyszy pisarz, nie ma jednak zmian na lepsze, a każdy wybór okazuje się zły. ­Porzuca religię i angażuje się w walkę o sprawiedliwość społeczną, co skończy się okrutnymi torturami w polskiej Defensywie i kilkuletnim więzieniem. W dodatku w ruchu ­komunistycznym też jedni okazują się lepsi, inni zaś gorsi. A po ucieczce za wschodnią granicę ­Nachman odkryje rzeczywisty – przerażający – obraz radzieckiego raju, którego nie zmieni religijne niemal ­uniesienie, jakiego dozna podczas ­manifestacji na placu Czerwonym. Pożegnamy go, gdy – ­wydalony z powrotem do Polski – ­napotyka w lesie dogorywającego konia. „Ze współczuciem ­pogłaskał jego sierść. W umierającym, ­opuszczonym, ­spracowanym i wybatożonym koniu dostrzegł siebie i swoje życie”. Ta proza łączy dojmujący realizm z ­przypowieścią.

Singer to dla nas przede wszystkim najmłodszy z trojga pisarskiego rodzeństwa, czyli noblista Izaak Baszewis (1904-1991), którego kilkadziesiąt tytułów przełożono już na polski. Izrael Joszua Singer (1893-1944) wydał ­„Towarzysza Nachmana” w 1938 r. w Nowym Jorku, już po opuszczeniu Warszawy i po swoich arcydziełach – znanych u nas powieściach „Josie Kałb” i „Bracia ­Aszkenazy” (w 1942 r. ukazała się jeszcze „Rodzina Karnowskich”). Wydawnictwo Fame Art przed ­„Nachmanem” ­opublikowało dwa zbiory jego opowiadań („Perły” i „Na obcej ziemi”). I – co ważne – ­przypomniało postać najstarszej z rodzeństwa, Ester Singer Kreitman (1891-1954), publikując przekład trzech jej książek oraz wspomnienia syna, Maurice’a Carra. ©℗

Izrael Joszua Singer TOWARZYSZ NACHMAN Przekład z jidysz Krzysztof Modelski. Wydawnictwo Fame Art, Lublin 2022, ss. 462.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Przegrany los