Proza Kathy Acker to nieokiełznany strumień pragnień i fetyszy

W „Imperium postradanych zmysłów” dwoje bohaterów błąka się po dystopijnym Paryżu w poszukiwaniu ujścia dla własnej złości, odrobiny ciepła i wytchnienia.
Czyta się kilka minut
Kathy Acker, "Imperium postradanych zmysłów", przeł. Patrick Leftwich, Ha!art, Kraków, 2025 // materiały prasowe
Kathy Acker, "Imperium postradanych zmysłów", przeł. Patrick Leftwich, Ha!art, Kraków, 2025 // materiały prasowe

Demokracja jest starą dyskretną rodziną” – mówiła ustami jednego z bohaterów. W swoich wywrotowych tekstach nieustannie zmuszała tę „rodzinę” do zwierzeń – wywlekała na wierzch brud i toksyny skryte w tkankach eleganckich miast, sięgała za kotarę pustych słów i pod podszewkę  pragnień.

Kathy Acker to amerykańska powieściopisarka, eseistka, poetka i performerka. Jej twórczość jest świadectwem nieustannych prób przesuwania granic – poszukiwania nowych rodzajów bliskości, sposobów ekspresji i form rewolucji. Pisanie było dla autorki narzędziem krytyki patriarchatu i kapitalizmu, formą oporu, a także przestrzenią dla niewypowiedzianych wprost pytań o granice moralności. W tym sensie można uznać ją za kontynuatorkę tradycji zapoczątkowanej przez wielkich XX-wiecznych skandalistów, takich jak André Gide czy Jean Genet.

„Imperium postradanych zmysłów”: świat wydrążony przez kapitalizm

Acker jednak zdecydowanie odważniej eksperymentuje z formą – jej teksty są rwane, asocjacyjne, pełne niedopowiedzeń, a chwilami wręcz afabularne. Amerykanka bywa więc uznawana za postmodernistkę, przedstawicielkę nouveau roman czy pisarkę noise’ową. Polski czytelnik może kojarzyć ją z feministycznej, trawestującej „Wyspę Skarbów” Stevensona, „Kici, Króla Piratów” oraz „Krwi i flaków w szkole średniej” – psychodelicznej opowieści o nastolatce uciekającej przed kazirodczym związkiem z ojcem.

W wydanym niedawno „Imperium postradanych zmysłów” znajdziemy chyba wszystkie „ulubione” wątki autorki. Książka pomyślana jest jako dwugłos Thivaia i Abhor – pary na wpół ludzkich, zszarganych przez życie odszczepieńców, którzy błąkają się po dystopijnym Paryżu w poszukiwaniu ujścia dla własnej złości, odrobiny ciepła i wytchnienia.

Tak naprawdę trudno tu jednak mówić o jakimś „miejscu akcji” i mających jasno wytyczone granice postaciach. Ta proza to nieokiełznany strumień pragnień i fetyszy, który przepływa przez zmieniające się jak w grze komputerowej lokacje. Jej prawdziwym bohaterem jest przedziwny, panseksualny świat, który został wydrążony przez kapitalizm, a następnie splądrowany przez masochistyczną rewolucję. Acker co rusz sprawia, że chcemy z niego uciec, pokazując jednocześnie, że nie ma dokąd.

Kathy Acker, IMPERIUM POSTRADANYCH ZMYSŁÓW, przeł. Patrick Leftwich, Ha!art, Kraków 2025

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2026