Reklama

Ładowanie...

Pożegnanie z Zytą

18.02.2008
Czyta się kilka minut
Mawiano o niej - Balcerowicz w spódnicy, albo gorzej: kobieta czołg. Ale to nieprawda. Gilowska jest bardzo kobieca. Zmienna i wrażliwa.
P

Powody, dla których Zyta Gilowska odchodzi z polityki - własne problemy ze zdrowiem i skomplikowane złamanie nogi jej matki - są poważne. Nie należy ich lekceważyć. Ale bądźmy też szczerzy, wielu polityków nie schodziło ze sceny nawet w trudniejszych sytuacjach. Choćby były burmistrz Nowego Jorku Rudolf Giuliani, który jednocześnie urzędował w ratuszu i walczył z rakiem. I na polskim podwórku niejedną osobę publiczną osobiste kłopoty i tragedie wręcz popychały do jeszcze większego wysiłku.

Jeśli więc podane przez nią motywy są jedynymi - a nie ma podstaw, by nie wierzyć byłej wicepremier, można założyć, że Gilowska po prostu się wypaliła. Jak gwiazda, którą niewątpliwie była.

Supernowa

Choć jej związki z polityką sięgają początku lat 90. (wtedy też poznała Donalda Tuska), choć była związana z Unią Wolności i ...

8513

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]