Reklama

Pory bez granic

02.08.2021
Czyta się kilka minut
Gdyby cykl powieści Ali Smith był tygodnikiem opinii, to doniesienia z kraju i ze świata zajmowałyby cztery solidne strony, ale sekcja kultury pewnie dwadzieścia.
Ali Smith, Cambridge, październik 2012 r. DAVID SANDISON / EYEVINE / EAST NEWS
T

Terminy – niewykluczone, że bez nich nie udałoby się nic. Zawsze byłby czas, żeby dopiero zabrać się do roboty, a gdyby przypadkiem coś udało się już zrobić, to przecież nie zabrakłoby plam do podmalowania, przecinków do uzupełnienia, i tak w nieskończoność. Choć ten skądinąd użyteczny pomysł, żeby wyznaczyć (w najlepszym wypadku: sobie) widzialny horyzont pracy, ma też swój dojmujący wymiar, o którym lepiej chyba pamiętają Anglicy, kiedy mówią ­deadline. Może w tym korporacyjno-free­lancerskim slangu tkwi prawda bardziej zasadnicza: że działamy dopiero wtedy, gdy nie daje o sobie zapomnieć śmierć.

Robocze okładki

Ali Smith twierdzi, że lubi o tym pamiętać, tzn. pamiętać o deadline’ach. Podobno na pomysł napisania cyklu „Pory roku” wpadła w 2014 r., kiedy oddała, mocno spóźniona, rękopis powieści „How to Be Both” („Jak być obojgiem”). Pomimo prawie rocznej...

15019

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]