Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Polska in minus

Polska in minus

11.02.2019
Czyta się kilka minut
Dwadzieścia sześć tysięcy więcej zgonów niż urodzeń – oto wstępny, podany właśnie przez GUS, bilans demograficzny Polski A.D. 2018. Niepokoić w nim mogą co najmniej dwie rzeczy.
P

Po pierwsze: że tylu Polaków (414 tys.) nie umarło w ciągu jednego roku od czasów II wojny światowej. Ten niechlubny rekord jest, przynajmniej częściowo, łatwy do wyjaśnienia: do siedemdziesiątki dobija rocznik powojennego wyżu demograficznego. W dodatku od dwóch lat rosnąca wcześniej z roku na rok średnia długość życia Polaków stoi w miejscu.

Po drugie: że stagnacja dotknęła też polską dzietność. Mimo programu „Rodzina 500 plus”, którego pierwotnym celem był właśnie baby boom, w 2018 r. urodziło się w Polsce 388 tys. dzieci, czyli o 14 tys. mniej niż w roku poprzednim, i ledwie 6 tys. więcej niż w 2016, ostatnim, na którego bilans nie mógł mieć jeszcze wpływu program 500 plus.

Rządowi, który ubiegłoroczne dane próbował – z właściwą sobie przesadą – przedstawiać jako sukces, pozostaną teraz już tylko zaklęcia. Czyli dowodzenie, że wynik z 2018 r. jest niezły, bo spodziewano się jeszcze gorszego. Rzecz jednak w tym, że od samych takich zaklęć polski bilans demograficzny na pewno się nie poprawi. ©℗


CZYTAJ TAKŻE: Jaka jest prawda o 500 plus? >>>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]