Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Policyjna grypa protestacyjna

Policyjna grypa protestacyjna

12.11.2018
Czyta się kilka minut
Policjanci ochraniają lubelski Marsz Równości, 13 października 2018 r. / Fot. Łukasz Kaczanowski / Polskapress / East News
Policjanci ochraniają lubelski Marsz Równości, 13 października 2018 r. / Fot. Łukasz Kaczanowski / Polskapress / East News
T

Trudno było nie trzymać kciuków za protest policjantów. System, w którym za dbanie o nasze bezpieczeństwo (kosztem zdrowia i więzów z rodziną, czasem życia) dostaje się na rękę 3-4 tys. zł bez pełnopłatnych nadgodzin, to chory system. Trudno nie zrozumieć ich desperacji, poczucia upokorzenia i wykorzystywania przez władzę, która pod Sejmem skonfliktowała ich ze społeczeństwem, a teraz zamyka oczy. Znikając z pracy przed obchodami 11 listopada, chcieli władzy powiedzieć: spróbujcie to opanować bez nas.

Trudno się dziwić, że skoro Ustawa o Policji zabrania im strajku (art. 67 pkt 2), nie dostrzegli innego wyjścia niż masowe zwolnienia lekarskie. Chce się wierzyć, że – jak mówili związkowcy – na L4 szli ci, którzy dotąd pracowali przeziębieni i chorzy. Ale sami policjanci słali sygnały, że to nie choroba, lecz protest. Trudno się wreszcie dziwić, że w kraju, gdzie normalne jest „załatwianie” zwolnień, zaświadczeń itd., te masowe L4 nikogo nie obeszły.

Ale koszt sukcesu policjantów jest taki: służba, która ma stać na straży przestrzegania prawa, wywołała przekonanie, że masowo wyłudzała świadczenia dla swej korzyści. Kosztem wyboru takiej formy protestu będzie spadek zaufania do policji (i lekarzy). Policyjna grypa będzie miała powikłania.

Czytaj także: Marsz z dziegciem - Paweł Bravo o warszawskim 11 listopada 2018 r.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”, dziennikarz, kierownik wydania internetowego „Tygodnika”, twórca i wieloletni kierownik działu „Nauka”. W 2016 r. nominowany do...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

i nie o zaufanie do lekarzy czy policjantów tu chodzi - to państwo pod rządami pis to już nie gruzy, to szambo

Wyłudzanie świadczeń? czyżby? Polecam kontakt z zainteresowanymi, to żaden wielki wyczyn. Osoby które poszły na L4, postanowiły w końcu zadbać o siebie, o swoje zdrowie. Na co dzień, pełne poświęcenie "Ku chwale Ojczyzny". Cała Akcja Protestacyjna (oflagowania, pouczenia, manifestacja) to walka o rzetelne wynagrodzenie i godne warunki służby. Bez wprowadzenia atrakcyjnych warunków służby, konkurencyjnych z ofertami dostępnymi na rynku pracy, cały system zatrudnienia czy to w Policji, Straży Granicznej, Służbie Więziennej itd., runie. Nie trzeba będzie żadnych protestów, nie będzie miał kto Polski i jej obywateli ochraniać. Proszę sprawdzić jak wygląda sprawa wakatów w poszczególnych służbach. Nic nie daje otwieranie nowych/starych posterunków, skoro nie ma komu w nich służyć. Sytuacja jest co najwyżej "zaleczona". Porozumienie jest oczywistym kompromisem, na jakiś czas pewnie wystarczy.

oceny postępowania policjantów, której tutaj nie formułuję, muszę zauważyć, że wnioski Autora są sprzeczne. Z jednej strony pisze o kraju, w którym "normalne" jest załatwianie zwolnień lekarskich, a z drugiej - uważa, że ci sami obywatele stracą z tego powodu zaufanie do policji :)

Policja może jedynie zyskać na wiarygodności odrzucając swym swoistym strajkiem posądzenia o tchórzliwą służalczość wobec bolszewickiej władzy

A ja tam wcale kciuków za nich nie trzymałem, nawet podobał mi się ten ich protest. Kilka tygodni temu, mżyło a ja zapomniałem o światłach mijania, zatrzymali upomnieli grzecznie, nawet z alkomatem nie latali, pełna kultura. Jeszcze rok temu bez mandatu by się nie obeszło, Nająłeś się za psa to szczekaj, takie jest powiedzenie. Naszej władzy się dziwię, rozdaje frukty na prawo i lewo, a służbę od której zależy ich jestestwo mają gdzieś, chciałbym wierzyć, że tam nad tym ktoś panuje, jednak chyba tak nie jest. Zasada - jakoś to będzie. Tak się u nas rządzi. Kamieni kupa dalej sobie leży jak leżała, nie ma na nią mocnych.

A ja tam wcale kciuków za nich nie trzymałem, nawet podobał mi się ten ich protest. Kilka tygodni temu, mżyło a ja zapomniałem o światłach mijania, zatrzymali upomnieli grzecznie, nawet z alkomatem nie latali, pełna kultura. Jeszcze rok temu bez mandatu by się nie obeszło, Nająłeś się za psa to szczekaj, takie jest powiedzenie. Naszej władzy się dziwię, rozdaje frukty na prawo i lewo, a służbę od której zależy ich jestestwo mają gdzieś, chciałbym wierzyć, że tam nad tym ktoś panuje, jednak chyba tak nie jest. Zasada - jakoś to będzie. Tak się u nas rządzi. Kamieni kupa dalej sobie leży jak leżała, nie ma na nią mocnych.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]