Podtopienie pola walki

Dwieście kilometrów fali powodziowej - niby dla nikogo miejsca nie zabraknie. Teoretycznie, gdyż tak naprawdę liczy się oczywiście tylko dwóch kandydatów: przecież zawsze o tym marzyliśmy.
Czyta się kilka minut

Skończyliśmy z rozdrobnieniem, politycznym planktonem, dziecięcymi chorobami nieopierzonej demokracji. Nareszcie dwa obozy zmobilizowane w wartkim nurcie wojny domowej. Bo zgoda buduje. Bo Polska jest najważniejsza.

Niby wszystko jest tak, jak być powinno: zbolałe gumiaki błyszczą w świetle newsowych ekip. A przecież w oczy rzuca się pokątność prezydenckiej kampanii, odbywającej się już nie tylko w cieniu ("Katyń trwa!"), ale także i w wodzie - czasem po pas. Wtedy wypada się pokłonić. Zwłaszcza gdy padnie wał. Jednemu z kandydatów zalało Okopy Świętej Trójcy, ale akurat on na dłuższą metę da sobie radę. Bo Polska jest najważniejsza. Bo zgoda buduje.

Zbudowano już sporo, aż strach pomyśleć, ile już zbudowano.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2010