Podnóżek stóp Boga

Papież Paweł VI, będąc jeszcze zwykłym księdzem, wpadł w zachwyt po przeczytaniu książki Grahama Greene'a "Moc i chwała". Dla członków ówczesnego Świętego Oficjum byłby to zachwyt niezrozumiały: w bohaterze powieści trudno doszukać się jakiegoś dobra. Chociaż przyobleczony w sutannę i obdarzony powołaniem do kapłaństwa, charakter to raczej z marginesu. Pijak i ojciec dziecka, wprawdzie uznaje swoje grzechy, ale stroni od pokuty. Uciekając z miasta do miasta przed oficerem ateistycznego meksykańskiego reżimu, szuka schronienia u prześladowanych katolików. Sprawuje nielegalnie sakramenty. Nie czyni tego z wielką wiarą: po prostu wypełnia kapłański obowiązek, widząc, że wierni nie porzucają zwalczanej przez władze Ewangelii. Ginie śmiercią męczeńską, schwytany przez gnębicieli. Umiera bez łaski rozgrzeszenia, bo inny ksiądz, który z lęku o swoje życie porzucił sutannę, tchórzliwie odmawia mu spowiedzi. Wbrew wszelkiej logice wierni zaczynają uważać swojego "księdza z manowców" za świętego i przychodzą modlić się na jego grób.
Czyta się kilka minut

Wielkanocne zadumanie nad zmartwychwstaniem Jezusa skłania nas do pytań o Kościół. Jest to naturalna konsekwencja teologiczna, bowiem "sprawa Jezusa z Nazaretu" nie kończy się wraz z Jego śmiercią i zmartwychwstaniem. W tej refleksji nie chodzi wyłącznie o dynamikę rozprzestrzeniania się wiary Apostołów. Zadziwia nas trwanie Kościoła w historii. Dlaczego, mimo braku przywódców odpowiadających wzorcom public relations, w pomieszaniu świętych z grzesznikami, mimo licznych zgorszeń - ten organizm ciągle utrzymuje się przy życiu? Historycy dobrze wiedzą, że to trwanie Kościoła triumfem nie było w żadnej epoce - mimo że pokusa triumfalizmu nie była i nadal nie jest Kościołowi obca. Po ludzku rzecz biorąc, wszystko powinno już dawno rozpaść się w proch i pył.

Po ludzku. Bo postrzegając tylko to, co pozorne, zewnętrzne i słabe: księżowskie grzechy, małżeńskie zdrady i niewierność Ewangelii, myślimy o Kościele właśnie po ludzku. Z pewnością nie są to błahostki, jednak ograniczanie się tylko do nich prowadzi do dominacji socjologii nad teologią, zastąpienia czynnikiem ludzkim czynnika nadprzyrodzonego i sprowadzenie tego ostatniego do imponderabiliów. Odwołujemy się do wielu gorzkich doświadczeń - a czasy nasze nie są ubogie w doświadczenia, ale w wiarę. I to, czego dzisiaj nam brakuje, to pytań o wiarę Kościoła. Nie chodzi o jakąś bałwochwalczą wiarę w siebie, bo ta jest błądzeniem i ideologią, ale wiarę w słowo Chrystusa. Kościół bowiem nie jest Bogiem, ale podnóżkiem stóp Boga. A będąc podnóżkiem, ma za zadanie umożliwić innym, by wspięli się i zobaczyli twarz Boga. Jak pisze św. Augustyn, "my, którzy jesteśmy chrześcijanami i zostaliśmy tym imieniem nazwani, wierzymy nie w Piotra, ale w Tego, w którego Piotr uwierzył, i w ten sposób jesteśmy budowani słowami Piotra, głoszącego Chrystusa".

Dobry Pasterz przypomina nam, że "Jego owce słuchają Jego głosu", oraz że "nikt ich nie wydrze z Jego ręki". Oznacza to ni mniej, nie więcej, tylko że Kościół wierzy słowu Jezusa i istnieje jedynie dzięki Niemu. Zło popełniane przez ludzi Kościoła nie wyklucza możliwości zaistnienia dobra. Bo zło ma jedynie ten walor, że przebiera się w szaty dobra, podczas gdy dobro trwałe wypływa z zasłuchania się w słowa Kogoś, kto ma Słowo Życia. Dzięki temu Kościół żyje i tym zachwycał się papież Paweł VI.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2007