Mimo wcześniejszych zastrzeżeń miejscowego biskupa czy sceptycznych, choć żartobliwych wypowiedzi papieża („Maryja nie jest dyrektorem poczty, który codziennie wydaje przesyłki”), w ubiegłym tygodniu Franciszek oficjalnie przyznał, że słynne sanktuarium w Bośni i Hercegowinie może być godne polecenia jako miejsce kultu. Decyzję podjął po zapoznaniu się z raportem specjalnego wizytatora, abp. Henryka Hosera, który zwracał uwagę na „duchowe dobro, jakie się tam dokonuje”.
Nie oznacza to jednak akceptacji samych objawień, trwających – jak twierdzą „widzący” – nieustannie od 1981 r. Kościół nie ma zwyczaju stwierdzania autentyczności zjawisk przed ich zakończeniem. Watykan przestrzega więc, by organizatorzy pielgrzymek unikali jakichkolwiek sugestii na temat prawdziwości zjawisk i „nie przyczyniali się do doktrynalnego zamętu”. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















