Reklama

Ładowanie...

Pięć milionów szkockich głosów

z Gretna Green i Edynburga
09.09.2019
Czyta się kilka minut
Chaos i niepewność związane z brexitem wpływają także na sytuację w Szkocji. Nasilają się tu tendencje niepodległościowe.
W Gretna Green tematyka ślubna jest wszechobecna – miasto słynie z zawieranych tu romantycznych ślubów. JAMES NESTERWITZ / ALAMY STOCK PHOTO / BEW
T

To pierwsze szkockie miasteczko, do którego wjeżdżamy po opuszczeniu Anglii. Jednak gdyby nie szkockie, błękitno-białe flagi, granicę między tymi dwiema z czterech krain, które tworzą Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, łatwo można by przeoczyć.

Kiedyś było inaczej, a granica była bardzo ważna – zwłaszcza dla zakochanych. W Anglii od 1754 r., aby wziąć ślub, trzeba było mieć ukończone 21 lat lub zgodę rodziców. Szansę dla zdeterminowanych, którzy chcieli wstąpić w związek małżeński na przekór światu (i rodzicom), oferowała Szkocja – ze znacznie bardziej liberalnym pod tym względem prawem. A konkretnie: pierwsza wioska po szkockiej stronie, czyli właśnie Gretna Green. Tu swoje kroki narzeczeni kierowali zwykle do miejscowego kowala, który mógł udzielać ślubów; potrzebni byli tylko dwaj świadkowie.

Prawo się zmieniło, czasy też, ale wioska nadal...

4223

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]