Reklama

Pewnego razu...

05.10.2010
Czyta się kilka minut
Spotkania klubu miłośników opowieści - spontaniczne, żywiołowe, podczas których nigdy nie wiadomo, co się wydarzy - odbywają się ponad 100 razy w roku. Zbierają się w barach, klubach, kawiarniach i księgarniach.
Fot. Gerard Rancinan, Sygma, Corbis
W

W upalne wieczory zbierali się na werandzie u Wandy. Siedzieli do późna w nocy, pijąc whisky i snując opowieści. Otaczająca werandę moskitiera - na położonej u wybrzeży stanu Georgia wyspie St. Simon nie dawało się bez niej przeżyć - była podarta. Przez niewielką dziurę wlatywały do środka ćmy. George Dawes Greene pomyślał kiedyś, że ci, którzy dzielą się z przyjaciółmi opowieściami, są niczym te nocne motyle: spragnieni przygód, ciekawi, wrażliwi; za wszelką cenę chcą się znaleźć jak najbliżej światła, choć łatwo mogą się sparzyć, zamotać, wpaść w pułapkę.

Kiedy w 1997 r. Green, pisarz i poeta, przeniósł się do Nowego Jorku, przez jakiś czas nie mógł sobie znaleźć miejsca. Lato także było upalne. Tęsknił za pełną ciem i przyjaźni werandą. W Nowym Jorku nie brak było opowieści ani tych, którzy potrafią dobrze opowiadać. Ale wszyscy ciągle się gdzieś spieszyli...

14444

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]