Papierowe listy

do krytyków Narodowej Agencji Bezpieczeństwa dołączył Jimmy Carter, b.prezydent USA,
Czyta się kilka minut

który w wywiadzie dla NBC powiedział, że z zagranicznymi liderami zamierza się kontaktować za pomocą tradycyjnych listów. Powód? Obawa przed inwigilacją.

Kłopot w tym, że jak długo prawo będzie zapewniało agendom rządowym swobodę działania, żaden protest nie powstrzyma inwigilacyjnej maszyny. Warto natomiast – jak sugeruje Jack Shafer, publicysta Reutera – przysłuchiwać się protestującym. Szczytem hipokryzji było wspólne stanowisko firm internetowych – AOL, Apple, Facebooka, Google, LinkedIn, Microsoftu i Yahoo – zgodnie z którym szpiegowskie aktywności rządu są godnym potępienia nadużyciem. Trudno uwierzyć koncernom, które same gromadzą informacje o naszej aktywności w sieci, by tworzyć profile konsumenckie.

W tym kontekście propozycja Cartera wydaje się niezłym rozwiązaniem, nawet jeśli nie planujemy kontaktu z zagranicznymi liderami.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2014