Pani Strach gubi różaniec

Kartka na drzwiach wyjściowych wstrząsnęła narodową placówką.
Czyta się kilka minut

Treść: „Uprzejmie proszę o oddanie na portiernię Teatru różańca znalezionego na stoliku w sali TV”. I podpis: „Strach”.

Kontekst: skandalizujący, bolesny, parabluźnierczy, paranoiczny. Groźby podpalenia teatru, ogień piekielny dla aktorów i dyrekcji. Co robić z potencjalnie aluzyjną kartką – wyzwaniem, napomnieniem, przytykiem, prowokacją? Pomiotaliśmy się wewnętrznie w grupce wychodzących artystów, po czym osobiście zmiąłłem i włożyłem do kieszeni. Pani portierka pyta mnie o klucze do sekretariatu. Mówię, że jeszcze ktoś tam jest, więc kluczy nie mam. „A mój różaniec pan ma?”. Momentalnie ręka moja wędruje do kieszeni dawno nienoszonej kurtki z niebacznie niesłusznie zmiętą kartką-ogłoszeniem... oraz do drugiej kieszeni, gdzie akurat znajduje się różaniec – mój. Czuję uderzenie gorąca. „Przepraszam, a jak się pani nazywa?”.

„Strach. A różaniec musiał mi na obchodzie zginąć, tam gdzie telewizor, są fotele, to usiadłam. Taki na palec, praktyczny”.

„Poszukam”. – I biegiem pod drzwi, niepostrzeżenie rozwijam pomięty skrawek papieru, przylepiam z powrotem, i urządzam poszukiwania na trzynaście fajerek, mobilizuję kilkunastu aktorów, garderobiane i charakteryzatorki, żeby znaleźć różaniec pani Strach.

Nie udało się. Jeszcze.


W poprzednim e-wydaniu "Tygodnika", wskutek technicznego błędu, zabrakło felietonu Jana Klaty. Publikujemy go dziś, przepraszając Czytelników i Autora.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2014