Palikot, czyli kwestia techniki

Ludzie oburzają się na Janusza Palikota.
Czyta się kilka minut

Instruował swoich posłów, jak wykorzystać protest rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie – żeby sobie zrobić kampanię do Parlamentu Europejskiego. Dla lidera Twojego Ruchu dobre rozegranie ludzkiego nieszczęścia przed kamerami to: „kwestia techniki politycznego działania” i „nieprawdopodobna okazja”. Najpierw trzeba zdobyć zaufanie nieszczęśników, potem udzielić pomocy, a w końcu zostać ich negocjatorem – czyli podczepić się. I gotowe! (Instruktażowe nagranie opublikował portal 300polityka.pl).

Durni posłowie TR nie załapali, wypuścili szansę z rąk. Ale nic to – pociesza Palikot – jak Tusk da na chore dzieci, to przyjdą nauczyciele, a po nauczycielach lekarze! Trzeba być czujnym!

Inni się pieklą na taki cynizm, a ja wzruszam ramionami. Też mi nowina, że Palikot – który zmienia poglądy jak skarpetki – jest cynikiem!

W polityce wszystko uchodzi. Jarosław Gowin – który kreuje się na sumienie obywatelskie – bierze sobie na listy do Parlamentu Europejskiego kolegów z „Samoobrony”. Gorszące? Nie bardziej niż to, że pani marszałek Ewa Kopacz pojechała 4 czerwca z wizytą do Chin. Albo to, że Jarosław Kaczyński potrafił chwalić Edwarda Gierka („komunistyczny, ale jednak patriota”) lub ciepło się wyrazić o Józefie Oleksym („polski lewicowy polityk starszo-średniego pokolenia”). Nie to, że zmienił poglądy, ale akurat brakowało mu głosów lewicy.

Pamiętam, jak premier Donald Tusk w 2008 r. zawiesił rozmowy o amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Wyszło mu ze słupków, że tak będzie lepiej. Może by i nie zawiesił, gdyby np. Stany przy okazji zniosły wizy, bo to akurat miałoby na słupki wpływ pozytywny. A bezpieczeństwo państwa? Dajcie spokój! Ludzie nie myślą o bezpieczeństwie, tylko o ciepłej wodzie w kranie.

Kto to jeszcze pamięta? Nikt! Polityka to jednodniowy teatr, bieganie od kamery do studia telewizyjnego. My to kupujemy, a oni to wiedzą.

Kwestia techniki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2014