Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Odtajniono kod programu misji na Księżyc

Odtajniono kod programu misji na Księżyc

18.07.2016
Czyta się kilka minut
Wystarczył jeden spacer po Księżycu, by świat poznał nazwiska Armstrong i Aldrin. Ale na Księżyc doprowadziła ich 24-letnia pracująca matka. Która przy okazji stworzyła podstawy współczesnego świata.
Margaret Hamilton / Źródło: wikipedia.org
M

Margaret Hamilton miała 24 lata, gdy została programistką w Massachusetts Institute of Technology. To miała być tymczasowa praca, sposób na utrzymanie rodziny podczas gdy mąż kończył prawo. Stała się czymś więcej, gdy NASA zwróciła się do MIT o opracowanie oprogramowania misji na Księżyc. Nie od razu: w pierwszej wersji budżet Programu Apollo w ogóle nie przewidywał wydatków na oprogramowanie. Ale w 1968 r. Hamilton stała już na czele 400-osobowego zespołu. Pracowała w dzień i w nocy: jej czteroletnia córeczka często spała w kącie biura.

Dziś komputer sterujący Apollo byłby za słaby, żeby sterować pralką. IPhone wykonuje 80 mln razy więcej instrukcji na sekundę. Ale w kluczowym momencie prymitywny komputerek nie zawiódł. Dzięki Hamilton. 

Tuż przed lądowaniem astronauci dostali serię wiadomości ostrzegawczych: komputer dawał znać że jest przeciążony pracą, bo jednocześnie z lądowaniem uruchomiono inne, zbędne wtedy procesy. Dzięki uporowi Hamilton, i wbrew oporowi NASA, które chciało, żeby oprogramowanie było gotowe jak najszybciej i bez fanaberii, urządzenie samoczynnie skupiało się na najważniejszym zadaniu. Ta poprawka zaważyła o powodzeniu misji. Dziś wydaje się oczywista – ale wtedy była rewolucyjna.

Kilka dni temu cały kod misji Apollo trafił do Github – internetowej bazy kodów źródłowych. Zajmuje mniej niż 2 megabajty. Zdjęcie obok tego tekstu może liczy ich zdecydowanie więcej. Sam program jest dziś trudny do odczytania – nie napisano go w żadnym ze współczesnych języków – ale wplecione w niego komentarze programistów pokazują towarzyszące im nadzieje, obawy i emocje. Przy sekwencji odpowiadającej za finalne obliczenia do lądowania wiele razy, przy kolejnych elementach, które mogły zatrzymywać procedurę, powtarza się komentarz: „Chwilowo. Mam nadzieję, mam nadzieję, mam nadzieję”. Z kolei sekwencja odpalania kolosalnej, stumetrowej rakiety Saturn kończy się komendą „Burn baby, burn”.

Ta sekwencja odpaliła coś więcej niż rakietę. Laboratorium, w którym powstała, stało się później centrum cyfrowej rewolucji, której dziećmi są Apple, Google czy Microsoft. Dzięki której żyjemy w świecie, gdzie o wszystkim decyduje ulotny, niematerialny software. A chociaż program Apollo dawno trafił do muzeum, to odpalona przez Hamilton rewolucja dopiero się rozpędza. Burn baby, burn.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz naukowy, reporter Polsat News, gdzie prowadzi autorski program popularnonaukowy „Horyzont zdarzeń”. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”. Pasjonat wszystkiego, co lata...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kodu nie odtajniono teraz. On był znany od dawna. Sęk w tym, że zapisany był jedynie na papierowym nośniku. Obecnie ukończono, rękoma ochotników, projekt jego digitalizacji i udostępniono w publicznym serwisie GitHub. Więcej tutaj: http://qz.com/726338/the-code-that-took-america-to-the-moon-was-just-published-to-github-and-its-like-a-1960s-time-capsule/ Kod tutaj: https://github.com/chrislgarry/Apollo-11/
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]