Odpryski rządu prawników

Nic tak nie cieszy, jak ograniczenie praw monopolisty, np. naszego narodowego operatora - Telekomunikacji Polskiej SA. Przez lata wydawało się, że odważniejsze wprowadzenie mechanizmów wolnej konkurencji na rynek usług telekomunikacyjnych, a przez to silniejszej ochrony praw konsumenta, jest niemożliwe. Dopiero gdy rok temu szefem Urzędu Komunikacji Elektronicznej została Anna Streżyńska, przyszedł czas na zmiany. Okazało się, że (jak podlicza "Rzeczpospolita"): operatorzy alternatywni mogą świadczyć usługi dostępu do internetu klientom TP, jak też pobierać konkurencyjne cenowo abonamenty telefoniczne, TP może obniżyć ceny usług internetowych i znieść ograniczenia transferu danych, wreszcie operatorzy alternatywni mogą sprzedawać abonamenty z nielimitowaną liczbą połączeń na numery stacjonarne. A ponieważ rezygnacja z pozycji monopolisty nie przychodzi bezproblemowo, nowa prezes nie miała oporów przy wymierzaniu kar - ich łączna suma wyniosła 475 mln zł (plus kara dla członków zarządu TP za utrudnienie przechodzenia jej byłych klientów do Netii).
Czyta się kilka minut

Radość rządzących i konsumentów ostudził niedawny wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uchylił karę 100 mln zł nałożoną przez prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej na Telekomunikację (za powiązanie przez TP SA Neostrady z abonamentem telefonicznym), ponieważ prezes Streżyńska została powołana na stanowisko "z rażącym naruszeniem prawa". Nie jest to odkrycie: zgodnie z przepisami, prezes powinien być wyłoniony na drodze konkursu; kandydatów opiniuje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, po czym trzech przedstawia premierowi. Jak orzekł sąd, premier musi wybrać prezesa urzędu właśnie z tego grona - Kazimierz Marcinkiewicz nominował Annę Streżyńską, mimo że nie została przez KRRiT rekomendowana. Podobno biuro prawne rządu orzekło, że taki sposób powołania prawa nie łamie...

Sprawa jest niebagatelna, bo w tym momencie można zaskarżyć przed sądem każdą indywidualną decyzję prezes Streżyńskiej i TP SA raczej nie omieszka z tego narzędzia korzystać. Na paradoks zakrawa, że nieznajomością procedury popisał się rząd współtworzony przez partię z "prawem" w nazwie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2007