Polski kompozytor występuje tu w charakterze symbolu epoki, która obfitowała w przełomowe wydarzenia muzyczne. W ich prezentacje będziemy się wsłuchiwać w najbliższych dniach w emblematycznych dla Zakopanego miejscach.
– Wizyty w tych przestrzeniach same w sobie są przygodą – mówi znany pianista Piotr Sałajczyk, który kieruje Festiwalem od 2022 roku. – Przede wszystkim zapraszamy do oddziałów Muzeum Tatrzańskiego. Niezwykle klimatyczna i właściwie przerażająca jest Galeria Hasiora. Zapraszamy do Willi Oksza oraz do Czerwonego Dworu, gdzie Szymanowski bywał i przez krótki czas również mieszkał. Oczywiście także do jego Willi Atma i tradycyjnie do Galerii Orskiego, niezwykłej galerii rzeźby. Ostatni koncert orkiestrowy odbędzie się w hotelu Belvedere, przy Drodze do Białego. Mamy również świetne nowe miejsce: Grand Hotel Stamary, gdzie Szymanowski bywał gościem.
A czego będziemy słuchali w tych miejscach? – Muzyki Karola Szymanowskiego, ale nie tylko. Szymanowski jest punktem wyjścia, główny temat to twórczość jego współczesnych. Nie zabraknie więc i pozostałych kompozytorów formacji Młoda Polska, czyli głównie Grzegorza Fitelberga i Ludomira Różyckiego. Będą też utwory Mieczysława Karłowicza. Sformułowanie Młoda Europa może natomiast brzmieć enigmatycznie, ale jeśli przyjrzymy się ówczesnej niezwykle bujnej twórczości kompozytorskiej, to znajdziemy się w uniwersum dla świata muzyki kluczowym.
Żeby jak najlepiej zadbać o naszą publiczność, w repertuarze znajdą się najszerzej znane kompozycje, jak Sonata d-moll „Burza” Beethovena, ale i intrygujące rarytasy – jak 6. Sonata wg Scarlattiego Dinu Lipattiego, jednego z największych pianistów w dziejach, który był też świetnym, neoklasycznym kompozytorem. Do tego – prawykonania, bo Festiwal nawiązuje do przeszłości miejsca, w którym przed stuleciem powstawało tak wiele utworów i dzieł sztuki.
W jaki sposób konstruowany jest program, może pokazać choćby sam finał imprezy: – Na ten koncert zapraszamy wraz z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Śląskiej pod dyrekcją Yaroslava Shemeta. Zabrzmi Koncert skrzypcowy Karłowicza i IV symfonia koncertująca Szymanowskiego – wyjaśnia Sałajczyk, który sam zagra w tym utworze partię solową. – A oprócz tego jeszcze utwór mały, ale ważny: „Lamento di Tristano” Zygmunta Mycielskiego, napisany po śmierci Szymanowskiego w 1937 roku. Dlaczego ważny? Ponieważ kilka dni wcześniej przyjedzie do nas pani Beata Bolesławska-Lewandowska i Daniel Cichy, szef Polskiego Wydawnictwa Muzycznego, poprowadzi z nią rozmowę właśnie na temat Zygmunta Mycielskiego. Mycielski był świadkiem epoki, bliskim Szymanowskiemu, na pewno więc dowiemy się wielu interesujących rzeczy. Będziemy mogli obejrzeć również jego zdjęcia, bo robił bardzo piękne zdjęcia Tatrom jeszcze przed wojną, tak jak Karłowicz. Po tym spotkaniu w Willi Oksza zapraszamy do Galerii Orskiego, gdzie Kwartet Śląski z pianistą Łukaszem Chrzęszczykiem wykonają Kwintet Różyckiego i właśnie utwory Mycielskiego. Na tym samym koncercie zabrzmi jeszcze kwartet smyczkowy Szymanowskiego.
Wedle podobnej metody zaplanowanych jest 13 wydarzeń w ciągu 10 dni.
– Chciałbym, żebyśmy się wszyscy spotkali – dodaje Sałajczyk – artyści, kompozytorzy, przyjaciele Festiwalu. Wieczory pokoncertowe też są więc ważne i marzy mi się, by mogły jakoś nawiązywać do czasu, kiedy Zakopane było bardzo kolorowe właśnie dzięki tym niezwykłym osobowościom – o których dziś się uczymy, ale które kiedyś tu żyły i dobrze się bawiły.
(JP)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















