Od Ważyka po punkowców

W kolejnym dodatku z okazji 30. rocznicy Solidarności zapraszamy na spacer po najważniejszym mieście polskiego socjalizmu. Mieście, które - jak mówi w rozmowie o roli Kościoła w Nowej Hucie Marek Lasota - stało się laboratorium, miejscem wielkiego eksperymentu społecznego, zmierzającego do wykucia nowego obywatela.
Czyta się kilka minut

Bardzo szybko okazało się, że eksperyment wymyka się spod kontroli - nowy obywatel po powrocie z pracy chętniej niż w czytanie dzieł Lenina angażował się w życie religijne, narastało też w nim rozgoryczenie niespełnionymi obietnicami.

W efekcie Nowa Huta zmieniła się w pole walki. Począwszy od 1960 roku aż do końca PRL-u, była areną wielkich manifestacji religijnych i gwałtownych starć z władzą, których apogeum stały się zamieszki z października 1982 r., znaczone krwią zastrzelonego Bogdana Włosika. Oddajemy głos jego najbliższej rodzinie, która opowiada o nieznanych szerzej szczegółach dramatu. Pokazujemy też Hutę widzianą oczami niezależnego fotoreportera Andrzeja Stawiarskiego i nowohucką kontrkulturę muzyczną lat 80., nastawioną opozycyjnie zarówno wobec władzy państwowej, jak i życia religijnego.

W opublikowanym w 1955 roku "Poemacie dla dorosłych" Adam Ważyk pisał o Nowej Hucie:

Wielka migracja przemysł budująca,

nie znana Polsce, ale znana dziejom,

karmiona pustką wielkich słów, żyjąca

dziko, z dnia na dzień i wbrew kaznodziejom -

w węglowym czadzie, w powolnej męczarni,

z niej się wytapia robotnicza klasa.

Dużo odpadków. A na razie kasza.

Pisząc te słowa, Ważyk nie przewidywał zapewne, że kilka lat później doprowadzona do stanu wrzenia "kasza" zacznie się zmieniać w świadomą do bólu społeczność robotniczą, na początku lat 80. urastając do rangi jednego z centralnych ogniw opozycyjnego oporu. Nowohucki eksperyment obrócił się przeciwko tym, którzy powołali go do istnienia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2010