Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Obszary niewiedzy

Obszary niewiedzy

11.11.2013
Czyta się kilka minut
Czy w czasach, gdy młodsze pokolenia „googlują” fakty historyczne i gdy znaczna część młodych Polaków i Rosjan nie wie, kim był choćby Włodzimierz Lenin, pojednania polsko-rosyjskiego nie należy budować inaczej?
T

Trzy lata temu, po katastrofie prezydenckiego samolotu w Rosji, wydawało się przez pewien czas, że ponownie otworzyła się możliwość polsko-rosyjskiego pojednania. Trwający ułamki sekund i zapewne spontaniczny gest objęcia między Donaldem Tuskiem a Władimirem Putinem urósł – przynajmniej na moment, w medialnych doniesieniach – do rangi deklaracji. To, co działo się potem – wyświetlenie filmu „Katyń” Andrzeja Wajdy w Rosji, wystąpienie Dmitrija Miedwiediewa, w którym rosyjski prezydent mówił o odpowiedzialności ZSRR za tę zbrodnię – mogło być punktem wyjścia do poważnych inicjatyw, które poprowadziłyby polsko-rosyjski proces pojednania, tak wiele razy przedtem rozpoczynany i nigdy nie zakończony.
Wiemy jednak, że tak się nie stało. Z wielu przyczyn: ślimaczące się śledztwo związane z katastrofą z 10 kwietnia, narastające emocje i rozgrywka polityczna wokół tego tragicznego wydarzenia, a z drugiej strony niegotowość władz rosyjskich do podtrzymania i wzmocnienia procesu pojednania, pewnie także głęboko skomplikowany stosunek samych Rosjan do własnej przeszłości – sprawiły, że zamiast głębszego procesu pojednania, np. na poziomie edukacyjnym, wydźwięk smoleńskiego gestu pozostał raczej teatralny.
O stosunkach polsko-rosyjskich, w wymiarze historycznym, wiemy dość sporo, nie można tego jednak powiedzieć na temat naszej wiedzy o bieżących rosyjskich dyskusjach na temat ekonomii, kultury, dziedzictwa historycznego Rosji oraz jej społeczeństwa. Tu nasza wiedza jest dość skromna – jeśli nie liczyć sporadycznych doniesień o protestach na moskiewskich ulicach czy grupie Pussy Riot. Takiej właśnie Rosji nie znamy i nie widzimy – a szkoda, być może we wspólnej rozmowie, na tematy niekoniecznie bezpośrednio związane ze wspólną historią, leży klucz do zbudowania nowego mostu pomiędzy Polakami a Rosjanami, bardziej niż między Polską a Rosją.  

KAROLINA WIGURA jest socjolożką, publicystką. Członkini redakcji Tygodnika Internetowego „Kultura Liberalna” oraz Zarządu Fundacji Batorego. Adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka książki „Wina narodów. Przebaczenie jako strategia prowadzenia polityki” (2011), wyróżnionej Nagrodą im. księdza Józefa Tischnera.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]