Reklama

Ładowanie...

O kazaniach nie wszystko

15.06.2015
Czyta się kilka minut
Można mówić o nich bez końca. Wiele mądrych myśli o nich można znaleźć w tym numerze, ale po 55 latach głoszenia kazań nie mogę się powstrzymać od dodania czegoś od siebie.
S

Słuchacze. Kiedy widzę, że ktoś zerka na zegarek, szybko zmierzam do zakończenia. To sygnał nudy. Nawet w połowie zdania – kończę i mówię „amen”.

Pełen kościół… Myślę wtedy: „czy jasno powiedziałem, o co w tym kazaniu chodzi?”, „czy z tego mówienia coś w nich pozostanie?”, „czy to w ogóle komuś jest potrzebne?”.

Niektórzy ludzie przychodzą na Mszę św., a nie na kazanie, ale są i wymagający, wręcz wybredni, bo – jak twierdzą – głupich kazań nie są w stanie słuchać. Arcybiskup Życiński umiał słuchać każdego. Kiedy kazanie było kiepskie, mobilizował swoją uwagę symultanicznie przekładając je sobie na angielski.

Na kazania narzekamy często. Tych, którzy twierdzą, że ich słuchanie to męka, zapewniam, że i przygotowanie kazania może być męczarnią. Pomyślcie, komentować 55 lat te same (co trzy lata) fragmenty Pisma, wzywać, bez widocznych efektów, do nawrócenia z tych...

4544

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]