Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

O co wolno pytać fundacje

O co wolno pytać fundacje

08.01.2018
Czyta się kilka minut
Fundacja Otwarty Dialog zażądała od Marcina Ludwika Reya, autora profilu face­bookowego „Rosyjska V kolumna w Polsce”, żeby usunął z niego raport nt. darczyńców fundacji, źródeł jej finansowania i działalności związanej z Ukrainą.
W

W piśmie przedprocesowym domaga się też 550 tys. zł zadośćuczynienia i nie wyklucza starań o skasowanie profilu. Chociaż większość analiz tam publikowanych dotyczy faktów wskazujących na zbieżność działań pewnych polskich środowisk (zwłaszcza nacjonalistycznych i antyukraińskich) z celami Kremla (patrz wywiad z Reyem: powszech.net/rey), raport o Fundacji nie zawierał takich sugestii. Stawiał natomiast pytania dotyczące związków z oligarchami z obszaru postsowieckiego, nieświadczące o tym, że może być ona narzędziem polityki władz Rosji.

Kluczową zasadą działania trzeciego sektora – zwłaszcza gdy działa w delikatnych politycznie obszarach – musi być przejrzystość źródeł finansowania i celów projektów. Zadawanie pytań w tej kwestii jest niezbywalnym prawem i warunkiem zdrowego społeczeństwa obywatelskiego. Rey w swoich publikacjach wykazał się nieraz cenną dociekliwością i nawet jeśli niektóre jego wnioski mogą być odczytane jako zbyt daleko idące, to próba zamknięcia ust poprzez groźbę dotkliwych kar jest aktem, który nie służy ani otwartości, ani dialogowi. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]