Reklama

Nowi ministrowie: urzędnik i tropiciel kanibali

Nowi ministrowie: urzędnik i tropiciel kanibali

25.08.2020
Czyta się kilka minut
Premier i prezes podzielili się nominacjami. Nowych ministrów łączy słaba pozycja w PiS.
Konferencja prasowa Adama Niedzielskiego, 21 sierpnia 2020 r. Fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
N

Na kilka tygodni przed rekonstrukcją typowani do dymisji zaczęli sami odchodzić. Najpierw zrezygnowali nierozłączni szefowie resortu zdrowia. Łukasz Szumowski i jego zastępca Janusz Cieszyński w tandemie zwalczali koronawirusa, ale też kupili bezużyteczne maseczki i zapłacili krocie za respiratory firmie handlarza bronią, która do tej pory nie dostarczyła większości sprzętu. Sprawą zainteresował się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który nakazał przeprowadzić duże śledztwo w sprawie zakupów – to dla niego prezent w starciu z kolegą i sojusznikiem Szumowskiego, premierem Mateuszem Morawieckim. Wkrótce po rozmowie z Ziobrą Szumowski podał się do dymisji, choć przez ostatnie tygodnie powtarzał, że jest kapitanem, który nie zejdzie z okrętu. Nowy minister Adam Niedzielski był dotąd urzędnikiem, ostatnio prezesem NFZ. Wskazał go premier, m.in. dlatego, że Niedzielski jest ekonomistą, a przez ostatnie kilkanaście lat resortem zdrowia kierowali lekarze.

Z kolei MSZ zarezerwował sobie prezes Jarosław Kaczyński. Odchodzący Jacek Czaputowicz ze względu na mikre znaczenie polityczne uznany został przez szefa PiS za eksperyment. Ten eksperyment był na rękę i prezydentowi, i premierowi, którzy podzielili się polityką zagraniczną. Mateusz Morawiecki wziął politykę europejską, Andrzej Duda – bezpieczeństwo i relacje z USA. Nowy szef MSZ Zbigniew Rau, poseł PiS i były wojewoda łódzki, też jest profesorem, a jego pozycja polityczna jest niewiele silniejsza. Ale pasuje centrali PiS, bo – w odróżnieniu od Czaputowicza – otwarcie deklaruje swą niechęć do UE. W jej krajach członkowskich widzi siły dążące do aborcji, eutanazji, pedofilii, zoofilii oraz – to niestety nie jest żart – kanibalizmu.

Pełna rekonstrukcja ma zostać przeprowadzona na przełomie września i października. Z 21 resortów ma pozostać 12-15.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Zdobywca Nagrody Dziennikarskiej Grand Press...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zbigniew Ziobro był gościem na antenie Polsat News. Minister sprawiedliwości był pytany m.in. o byłego szefa resortu zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz śledztwa ws. zakupu maseczek ochronnych. Ziobro podkreślił, że podczas rozmowy z Szumowskim nie mógł go poinformować o szczegółach śledztwa, jeśli "obciążałyby na przykład ministra". - Ale mogę powiedzieć, że na ten moment nie widzę żadnych powodów, by minister Szumowski miał się bać odpowiedzialności. Oczywiście śledztwo jest w toku - dodał polityk. Kruk krukowi oka nie wykole

Jest Pan pewien, że "panzbyszek" powiedział w telewizji szczerze, o czym rozmawiał z innymi politykami? Szczerze jak czekista. Jezeli tak, to podziwiam Pana zaufanie. Jeżeli nie, to proszę nie zarzucac redaktorowi pisania nieprawdy. Pozdrawiam:)

Byniu, ciągle dokłada materiałów do swojej szafy Lesiaka, co ma mu zapewnić schedę po prezesie prezesów. Te dobrze sprawdzone metody w czasach słusznie minionych inspirują młodego padawana. Szykuje się powrót do przeszłości ? Papieru toaletowego też nie będzie ? A pan Rau, w chwili tej słynnej wypowiedzi musiał być pod silnym wpływem środków psycho -dziwnie-aktywnych. Co go raczej dyskwalifikuje, w MSZ trzeba mieć mocną głowę i trzymać język za zębami.

Wypowiadałam się już pod tekstem Mancewicza - można sprawdzić w internecie "Magnus Soderlund + cannibalism". Temat był NAPRAWDĘ omawiany na spotkaniu uczonych w Sztokholmie w 2019 "Gastro Summit" podczas panelu “Can You Imagine Eating Human Flesh?”, jako jedna z możliwości zmniejszenia rabunkowej eksploatacji planety. Uznano, ze wstręt związany z wizją jedzenia ludzkiego mięsa to straszny konserwatyzm, a temat jest trudny i wymaga przełamania tabu. Sama nie mogę w to uwierzyć, wciąż mam nadzieję, że Soderlund nie mówił tego na poważnie, tylko w ramach jakiegoś idiotycznego eksperymentu socjologicznego, a ja dałam się wkręcić podobnie jak Rau.

Ma Pani racje, nie mowił poważnie. Prosze przeczytać artykuł w "Polityce"

Śledzenie źródła przeinaczeń, będących amunicją prawicowych mediów to ciężka i niewdzięczna praca. Gdy ostatecznie dotrze się do niezmanipulowanej wypowiedzi dla telewizji szwedzkiej z 3 września 2019, emocje opadają ale kto ma tyle cierpliwości by to zbadać. No i przecież wszystko się zgadza - mamy się wzajemnie zjadać to nowy trend ekologicznej lewicy. Tłumaczenie to syzyfowa robota. To jak tłumaczyć płaskoziemcom kulistość Ziemi.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]