Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Porozumienie z Izraelem

Porozumienie z Izraelem

27.06.2018
Czyta się kilka minut
Osiem godzin – tyle w wydaniu rządu trwało wycofanie się z bezsensownych zapisów ustawy o IPN.
Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego poświęcona relacjom polsko-izraelskim. Warszawa, 27 czerwca 2018 r. / Fot. Stanisław Kowalczuk / EASTNEWS
Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego poświęcona relacjom polsko-izraelskim. Warszawa, 27 czerwca 2018 r. / Fot. Stanisław Kowalczuk / EASTNEWS
S

Szybko i bezboleśnie: tak miało wyglądać podanie do publicznej wiadomości decyzji premiera o wycofaniu się z fatalnych zapisów ustawy o IPN, która w styczniu zmroziła relacje polsko-izraelskie, utrwaliła użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” w debacie publicznej i niemal zniszczyła dziesięciolecia pracy osób zaangażowanych w dialog polsko-żydowski. W środę rano szef KPRM Michał Dworczyk poinformował w radiu, że premier zwrócił się z wnioskiem do marszałka Sejmu o uzupełnienie porządku obrad Sejmu o punkt dotyczący nowelizacji ustawy o IPN, a ten już w południe uchwalił ustawę przeważającą większością, wykreślając przepisy karne pociągające do odpowiedzialności osoby, które publicznie i wbrew faktom przypisują Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie albo inne zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne. Po południu bez poprawek przyjął ustawę Senat. Godzinę później, o 18, premierzy Polski i Izraela wygłosili równolegle wspólne oświadczenie, kończące okres napięcia między krajami i zapowiadające świeży start. W chwilę przed oświadczeniem, na osobisty wniosek premiera, ustawę zdążył jeszcze podpisać prezydent RP. Efekt? W niewiele ponad osiem godzin rząd zakończył trwające od stycznia napięcie między dwoma krajami. 

Wspólne deklaracje

Jak to się stało, że decyzja została ogłoszona i przeszła proces legislacyjny w takim tempie? Być może rządzący zdali sobie sprawę (lub zostali uprzedzeni) o tym, że oczekiwana decyzja Trybunału Konstytucyjnego wypadnie nie po ich myśli. Kanał 10 izraelskiej telewizji poinformował też o dodatkowym scenariuszu: pozakulisowe rozmowy na ten temat trwały już od dwóch miesięcy, a ich inicjatorem był sam premier Izraela Benjamin Netanyahu. Do tego zadania wyznaczył zaufanego człowieka – Josepha Ciechanovera, Żyda o polskich korzeniach, byłego dyrektora generalnego izraelskiego MSZ. Normalizacja relacji miała być dla Netanyahu istotna: Polska, obok Węgier i Czech, jest na arenie europejskiej ważnym sojusznikiem Izraela w kwestii relacji izraelsko-palestyńskich (Izrael zarzuca Unii Europejskiej jednostronne, propalestyńskie sympatie). Swój udział w zakończeniu konfliktu między Polską i Izraelem miał też mieć według izraelskich komentatorów amerykański prezydent Donald Trump.

We wspólnym oświadczeniu premierów Polski i Izraela, podanym do publicznej wiadomości w środowy wieczór, nie zabrakło deklaracji ważnych dla obu stron – szczególnie jednak dla polskiej. Izrael zaakceptował i przyjął narrację w najważniejszych dla polskiego rządu sprawach, co wcześniej nie było tak oczywiste. Oprócz deklaracji o wieloletniej przyjaźni i partnerstwie i „wzajemnym szacunku dla tożsamości i historycznej wrażliwości” nie zabrakło przyznania, że sformułowania „polskie obozy koncentracyjne / polskie obozy śmierci" są rażąco błędne i pomniejszają odpowiedzialność Niemców. Wspomniano o tym, że Rząd RP na uchodźstwie starał się powstrzymać nazistowskie zbrodnie, że struktury Polskiego Państwa Podziemnego stworzyły mechanizm systemowej pomocy Żydom, a także o heroizmie polskich Sprawiedliwych. Premierzy oświadczyli, że nie zgadzają się „na działania polegające na przypisywaniu Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa popełnione przez nazistów i ich kolaborantów z różnych krajów”, ale też dodali: „uznajemy i potępiamy każdy indywidualny przypadek okrucieństwa wobec Żydów, jakiego dopuścili się Polacy podczas II wojny światowej”. Zapewnili o wsparciu dla swobody wypowiedzi i badań nad wszystkimi aspektami Holokaustu. Poprosili też o powrót do spokojnego dyskursu w przestrzeni publicznej. Co szczególnie zaskoczyło izraelską opinię publiczną, przeciwstawili się nie tylko antysemityzmowi, ale też antypolonizmowi. Nigdy wcześniej nie słyszano od swojego premiera takiej deklaracji.

Premier Netanyahu nazwał złagodzenie prawa „spełnieniem obowiązku obrony historycznej prawdy” przez stronę polską. Także premier Morawiecki zapewnił o sukcesie – stwierdził, że dzięki ustawie i politycznej deklaracji „na nowo pokazujemy, czym była bohaterska Polska czasów II wojny światowej i pokazujemy prawdę historyczną”. Dyplomatyczny sukces Polski odtrąbiła telewizja publiczna. Można się, patrząc na to wszystko, jedynie gorzko uśmiechnąć.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, korespondentka Tygodnika Powszechnego z Izraela. Interesuje się dialogiem polsko- i chrześcijańsko-żydowskim, historią Żydów aszkenazyjskich i współczesnymi obliczami Izraela...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No właśnie, pani Karolino. Może są jednak pozytywne strony tej sprawy? Może warto było usłyszeć po raz pierwszy - i to takie! - stanowisko izraelskiego premiera? Mnie od początku zaskoczyła reakcja mediów w Polsce i osób publicznych (polityków, ale nie tylko) nastawionych negatywnie do obozu rządzącego. Dominowały głosy typu: "tak, racja moralna i historyczna jest po naszej, to jest polskiej stronie, ale ci idioci jak zwykle potrafili ją obrócić przeciwko nam". Opinie w rodzaju "tak, mamy Holocaust na sumieniu, ale dzięki naszej mądrej polityce już tak pięknie przysychało, tylko ci idioci musieli... itd." (to nieoceniona Róża Thun) lub "wreszcie paskudna antysemicka morda polaczków objawiła się światu, który może w końcu zrobi z nimi porządek" (to redakcja GW pod pseudonimem Galopujący Major i w asekuracyjnej formie "opinii") należały do wyjątków. Dzięki temu wiemy, że w kwestii - by tak rzec - źródłowej, to jest gotowości do przyjęcia bezwarunkowej zbiorowej (współ)odpowiedzialności za zbrodnie Holokaustu, jesteśmy bez względu na bezpardonową wojnę politycznych plemion zdumiewająco jednomyślni. Natomiast z reakcji światowych, żydowskich przede wszystkim, dowiedzieliśmy się też, że antypolonizm jest zjawiskiem realnym, powszechnym i kompletnie niezależnym od tego, co jako zbiorowość zrobimy lub czego nie zrobimy. Na koniec spostrzeżenie z dnia dzisiejszego, już po uchwaleniu zmian w ustawie. Portal gazeta.pl znów w formie opinii tajemniczego Galopującego Majora obwieścił z tryumfem: "PiS pokazało dziś słabość. Tupnęli nogą amerykański brat i jego izraelski brat mniejszy". Zniknęło równie szybciutko, jak się pojawiło, a chociaż wujek Google zdążył zapamiętać tę frazę, to pod wyszukanym za jej pomocą linkiem objawia się materiał pt. "Ta władza jest silna tylko wobec własnych obywateli. Innym grzecznie ustępuje". A więc nie tylko schowali, ale na wszelki wypadek zmienili etykietkę na słoiczku. Ktoś zorientował się, że tryumfalizm w tej materii jest jednak nie do strawienia nawet dla wiernych czytelników? Pozdrawiam.

...słuchajcie własnymi uszami". I myślcie własną głową-refleksyjnie i krytycznie. To ważne w tych czasach wszechobecnego relatywizmu-w tym i relatywizmu prawdy.

nie są przyczyna i treścią problemów, jakie dotykają nasz kraj i nas wszystkich - to J. Kaczyński, jego bezmyślna i ślepo mu posłuszna ekipa, plus w tym konkretnym przypadku idiotyczna ustawa o IPN są sednem sprawy - próbuje Sz. Pan cieniutkimi dywagacjami na temat stylistyki anonimowego publicysty przesłonić żałosną prawdę o dramatycznym w skutkach dla Polski i Polaków błędzie Kaczyńskiego, kompletnej amatorszczyźnie i impotencji polskiego rządu, o jego jawnie wszem i wobec całemu światu już prezentowanej hipokryzji i obłudzie, o jednym wielkim bajzlu, w który nas wpakowali pisowscy nieudacznicy tą ustawą . Bzdurą jest twierdzenie o 'powszechnym antypoloniźmie' - jeszcze większą przypisywanie jego odkrycia 'żydowskim reakcjom. Kłamiący jak z nut na dowolny temat Morawiecki puszcza w obieg takie bzdety bez wysiłku - widać wie co robi, znajdą się zawsze papużki chętne do odtwarzania.

tak glupiego komentarza na te stronie jeszcze nie czytalem. Jest smutek, na skutek olbrzymich strat, ktorych narobila ustawa. I naprawde trzeba miec mozdzek krolika, aby nie widizec ogromu strat. Nawet redaktor Piasecki zauwazyl. Niestety prawdziwy jest komentarz, ze ta wladza jest silna wobec slabszych jedynie.

Jak brak argumentów, to zostają wyzwiska. Zaiste smutne.

Warto przeczytac artykul, ktory sie komentuje. A tam napisane: która w styczniu zmroziła relacje polsko-izraelskie, utrwaliła użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” w debacie publicznej i niemal zniszczyła dziesięciolecia pracy osób zaangażowanych w dialog polsko-żydowska. Przyklady wszyscy widza od pol roku. Idiota ich nie widzi. Na idiotyzm niestety rady nie ma:(*

Nie wiem, kto to jest Jakiś-tam-Major, jest jednak faktem, ze facet napisał oczywista oczywistość. Tak, głupia, bez pomyślunku i wyobraźni władza PiS-u zhańbiła siebie i przy okazji kraj i jego mieszkańców, których w oczach swiata reprezentuje, padając na kolana przed Żydami amerykańskimi i izraelskimi i błagając o wybaczenie za beznadziejnie durną ustawę, którą sprokurowała.

dyktaturą ciemniaków.

Mądry ustępuje z tego czego i tak nie jest w stanie wyegzekwować :D Na tym polega roztropność polityczna, że stwarzany jest margines dla ustępstw. Tylko wrogowie Polski czują się wyrolowani i plują jadem :D

gratuluję dobrego samopoczucia po tak spektakularnej porażce - jedynie słynne powitanie Szydło po łomocie 27:1 w Brukseli może się równać z dzisiejszymi karkołomnymi wygibasami bolszewickiej propagandy

Madry mysli zanim zrobi glupstwo. A jak nie mysli to jest glupi

Głupi ustępuje z tego, czego nie jest w stanie wyegzekwować. Mądry nie ustala czegoś, czego nie można wyegzekwować.

Silicie się na "mądrości psa Fafika". Te złośliwości niczego nie wnoszą, a tylko świadczą o was samych. Widać, że zdarzenia was przerosły.

No tak, komentarz o madrym, ktory potrzebuje pol roku i olbrzymie starty dla Polski, aby sie wycofac byl bardzo madry. Tak madry jak cala idiotyzm z ta ustawa.

tyle, że teraz zasłużone drwiny fanów Kaczyńskiego i Pawłowicz o ekstazę nerwową najwyraźniej przyprawiają, i stąd pewnie te idiotyczne tłumaczenie o "sukcesie ustawy" itepe - no nie, dostaliśta proszę Państwa prztyczka prosto w nos, od waszej ostatniej nadziei na Zbawiciela i pierwszego na czarnej liście - dostaliście celnie i mocno, aż was najwyraźniej zamroczyło - i bardzo dobrze tak trzymać, z Panem Bogiem i dobranoc [na niechybnego kaca polecam Litanię Loretańską]

Przegranymi są tylko ci, którzy chcą konfliktów :D Ważnym zadaniem dla nas jest konsekwentne szerzenie w świecie prawdy o zagładzie Polaków, zarówno chrześcijan jak i wyznania mojżeszowego, dokonywanych przez Niemców i Rosjan.

Czegos brakowalo mi po przemowieniu pana premiera. No tak, juz wiem bukietu od prezesa za kolejne "zwyciestwo". Zreszta kazda kleske nazwac zwyciestwem nie kazdy potrafi. Ciekawa jest wypowiedz pani Grochal, dziennikarki "Newsweeka" - Inteligentni politycy tym się różnią od politycznych partaczy, że przewidują trzy ruchy do przodu. PiS tego nie potrafi. To dobrze, że cofnęli się ws. ustawy o IPN, ale szkody wizerunkowe i w relacjach międzynarodowych nie do naprawienia". I to jest nasmutniejsze w tym wszystkim.

Czyli głupki bez wyobraźni wstały z kolan....:)))

Komentarze jak w Onecie albo innym Pudelku. Ogarnijcie sie ludzie.

pociągnie za sobą tłumy - póki co nie kojarzę...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]