Nowe prawo będzie chroniło ofiary gwałtów

Prof. Maria Beisert, seksuolożka: Zadaniem ofiary jest przeżyć. Każdy sposób, także znieruchomienie, może być skuteczny.
Czyta się kilka minut
Grafiki Marty Frej dotyczące definicji gwałtu wystawione w Sejmie w ławach posłów lewicy. Warszawa, 26 czerwca 2024 r. // Fot. Adam Burakowski / East News
Grafiki Marty Frej dotyczące definicji gwałtu wystawione w Sejmie w ławach posłów lewicy. Warszawa, 26 czerwca 2024 r. // Fot. Adam Burakowski / East News

ANNA GOC: Sejm uchwalił nową definicję gwałtu – przestępstwem będzie doprowadzenie do „obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku zgody”. Dlaczego tak ważne jest to „mimo braku zgody”?

Prof. Maria Beisert: Osoba może nie zgodzić się na obcowanie płciowe w ogóle, ale może też wyrazić niezgodę na każdym etapie tej czynności. I druga osoba, która jest bardziej aktywna, musi to wziąć pod uwagę.

Załóżmy, że ktoś przyszedł do czyjegoś domu z intencją kontaktu seksualnego – na każdym etapie może jednak zmienić swoją decyzję. Nieuwzględnienie tego przez drugą stronę będzie przestępstwem. 

Obowiązująca do tej pory definicja z 1932 r. brzmi: „kto przemocą, groźbą bezprawną albo podstępem doprowadza inną osobę do poddania się czynowi nierządnemu (…) podlega karze więzienia”. Jak zmienia się sytuacja ofiar gwałtu?

Zgodnie z tą definicją wymaga się od ofiary, by przejęła odpowiedzialność za to, że przy napaści seksualnej skutecznie nie przeciwstawiła się sprawcy. Powinna nie tylko umieć się przeciwstawić, lecz także udowodnić, że próbowała, i to na wszystkie możliwe sposoby. Co więcej – i to moim zdaniem jest najbardziej kontrowersyjne – ofiara powinna przeciwstawić się sprawcy zgodnie z wyobrażeniem o tym, jak powinna zachować się ofiara.

To znaczy?

Od ofiar gwałtów wymagało się do tej pory czynnej, czyli oznaczającej aktywność fizyczną, a nierzadko agresję, obrony. Inne formy obrony, np. znieruchomienie, czyli tzw. zamrożenie, traktowano jako zgodę na kontakt, co jest oczywiście niezgodne z wiedzą profesjonalną. Zadaniem ofiary jest przeżyć trudną sytuację. Każdy sposób, także znieruchomienie, może być skuteczny.

Podczas debaty w Sejmie Grzegorz Lorek, poseł PiS, stwierdził, że „nowe prawo to czysta demagogia i de facto prezent dla bezwzględnych i mściwych kobiet, które będą mogły używać tego prawa do zaatakowania byłego kochanka. Mężczyzna jest z góry na przegranej pozycji”.

Tego typu szkodliwe wypowiedzi zdradzają brak wiedzy o przemocy seksualnej. Trudno je komentować, można jedynie prostować. Nowe prawo, jeśli wejdzie w życie, będzie chroniło ofiary, w tym mężczyzn, którzy także są ofiarami gwałtów, choć rzadziej niż kobiety.

Szacuje się, że wciąż wiele gwałtów nie jest zgłaszanych. Dlaczego?

Opowiadanie o tym, co się wydarzyło w czasie napaści, może wiązać się z rewiktymizacją – podwójnym jej przeżyciem. Jeśli dodatkowo ofiara trafi na kogoś, kto zachowa się niewłaściwie – na policji czy w prokuraturze, o czym wiemy, że wciąż się zdarza – załamuje się jej poczucie sprawiedliwości. Skumulowanie tych trudności może być dla ofiary nie do zniesienia. Dlatego trzeba zrobić wszystko, by to ryzyko obniżyć.

Prof. Maria Beisert // Fot. Adrian Wykrota / UAM

PROF. MARIA BEISERT jest psycholożką, seksuolożką, prawniczką, prezeską Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Kieruje Zakładem Seksuologii Społecznej i Klinicznej na Wydziale Psychologii i Kognitywistyki UAM w Poznaniu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Prof. Maria Beisert, seksuolożka, prawniczka: Zadaniem ofiary jest przeżyć. Każdy sposób, także znieruchomienie, może być skuteczny.