Nowa premierka Finlandii

34-letnia Sanna Marin z Partii Socjaldemokratycznej stanęła na czele nowego rządu Finlandii.
Czyta się kilka minut

W jej gabinecie większość stanowią kobiety. Ta kombinacja kilku czynników – młodego wieku, składu rządu (12 kobiet, 7 mężczyzn) i fakt, że na czele czterech z pięciu partii fińskiej koalicji stoją kobiety – przyciągnęła uwagę światowych mediów. Akcentuje się też fakt, że Marin jest młodą matką (ma niespełna 2-letnie dziecko) i że została wychowana przez dwie kobiety, matkę i jej partnerkę.

Co jednak gdzie indziej brzmi sensacyjnie, w Finlandii nie wzbudza emocji. Nominacja Marin jest dla wielu Finów ważna z innego powodu: daje nadzieję. Nowa premier jest kompetentna, z doświadczeniem samorządowym i parlamentarnym. W Tampere, gdzie przewodniczyła radzie miasta, zasłynęła, prowadząc obrady żelazną ręką. To się jej przyda, bo rządzenie nie będzie łatwe – poprzedni premier utrzymał się tylko pół roku. W ostatnich wyborach o zwycięstwo otarła się populistyczno-prawicowa Partia Finów. Stosunki w koalicji rządzącej są dość napięte. Problemów będzie więc sporo. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51/2019