Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Niepoprawny Priit Pärn

Niepoprawny Priit Pärn

23.05.2015
Czyta się kilka minut
To możliwe jest tylko w filmie i chyba jedynie w filmie animowanym. W maleńkim kraju, gdzieś w odległym kącie Europy, żyją i pracują twórcy, którzy liczą, że ich nieobliczalne filmy zagrożą układowi sił na całym świecie.
Od lewej: „Trójkąt”, „Życie bez Gabrieli Ferri” Fot. MATERIAŁY PRASOWE / KFF x2
I

Ich liderem jest Estończyk Priit Pärn, a uczestnikami animowanej rewolty jego niesforni uczniowie. Chcąc zrozumieć fenomen estońskiej animacji i wyjątkową rolę, jaką ten twórca w niej odgrywa, trzeba cofnąć się do lat 70., do czasów sprzed rozpadu bloku wschodniego. Ówczesnym liderem środowiska tallińskich animatorów był filozofujący artysta Rein Raamat, a jednym z jego najbliższych współpracowników – Priit Pärn.
Z wykształcenia biolog, zanim zadebiutował w animacji, pracował w stołecznym ogrodzie botanicznym, uprawiał karykaturę, rysował dla innych realizatorów, ale zarabiał na życie także jako... kaskader. Miał też za sobą wiele podróży, w tym na odległą Syberię. Może dlatego jego debiutancki film z 1977 r. „Czy Ziemia jest okrągła?” opowiadał historię człowieka, który postanawia idąc na piechotę ciągle w tym samym kierunku odpowiedzieć sobie na tytułowe pytanie. Zgodnie z regułami kina drogi twórca potraktował marsz bohatera jak metaforę życia. Wędrówka ta przynosi pożądaną wiedzę, ale i biedę, podczas gdy ci, którzy nie ruszyli się z miejsca, dorobili się bogactwa.
Kolejny film Pärna, „Trójkąt”, był jeszcze bardziej jak na sowieckie warunki niepoprawny. Przedstawiał parę małżonków żyjących w ustatkowanym, bezbarwnym związku, których nieoczekiwanym towarzyszem jest żyjący pod kuchenką mały człowieczek. Gdy mąż wyjeżdża, ten trzeci zastępuje go, zaspokajając marzenia kobiety o byciu kochaną. Szybko też wchodzi w rolę małżonka, zajmując z gazetą w rękach jego miejsce w fotelu. Po powrocie męża kochanek kryje się w swoim dawnym schronieniu, a życie pary powraca w stare koleiny. Realizacja „Trójkąta” była ważnym punktem w karierze Pärna, zapowiadającym późniejszy rozwój jego talentu.
Przed 1989 r. artyście udało się zrealizować film, który odniósł ogromny międzynarodowy sukces. Było nim „Śniadanie na trawie”, animacja w oczywisty sposób nawiązująca do Maneta, prowokująca połączeniem świata wyobraźni artystycznej z szarą komunistyczną rzeczywistością. Po latach film ten ceniony jest tak samo jak wtedy, kiedy powstał – w zorganizowanym w 2010 r. plebiscycie najlepszych filmów animowanych, zrealizowanych w okresie 50-lecia istnienia międzynarodowego stowarzyszenia twórców animacji ASIFA, zajął bardzo wysokie jedenaste miejsce w stawce 852 zgłoszonych tytułów.
Przełom lat 80. i 90. to czas licznych podróży Pärna związanych m.in. z sukcesem jego „Śniadania...”. Ich rezultatem stał się „Hotel E” – film, w którym podjął się krytyki zarówno wschodniego modelu, który odszedł do historii wraz z rozpadem ZSRR, jak i kształtującego się w Estonii modelu zachodniego, zastępującego presję ideologii presją pieniądza. Połowa lat 90. przyniosła kolejny sukces, czyli „1895”, zrealizowaną (wspólnie z Janno Põldmą) z okazji stulecia kinematografu alternatywną historię życia braci Lumière. Zaś na przełomie wieków powstała „Noc marchewek” – absurdalna historia, opowiadającą o nocy w hotelu, w którym króliki oddają się praktykom voodoo – oraz kolejny antysystemowy obraz „Karl i Marilyn” – o możliwym tylko na ekranie spotkaniu idoli Wschodu i Zachodu. Od drugiej połowy ubiegłej dekady Pärn kręci filmy wspólnie z Olgą Marchenko: powstają wówczas „Życie bez Gabrielli Ferri” i „Nurkując w deszczu”, nawiązujące do doświadczeń artysty z początków kariery.
Nie jest łatwo uchwycić specyfikę stylu Pärna. Interesuje go wpływ ideologii i stereotypów na życie zwykłych ludzi, równocześnie potrafi zmaterializować podświadome pragnienia bohaterów, ma też nieprawdopodobny „słuch”, a właściwie „wzrok” do odkrywania absurdalnych aspektów współczesnej egzystencji. No i talent plastyczny porównywany do George’a Grosza. Uchodzi za surrealistę z czarnym poczuciem humoru i artystę bardzo wpływowego w międzynarodowym środowisku. Dużo zawdzięcza mu choćby Igor Kowaliow – inny twórca animacji z byłego ZSRR, który zaszczepił wyobraźnię Pärna w amerykańskim studio Klasky-Csupo.
Bez niego też młodzi estońscy twórcy i zarazem uczniowie: Priit Tender, Ülo Pikkov i Kaspar Jancis nie mieliby w sobie odwagi, aby z takim tupetem podejmować próbę podboju światowych ekranów, czego przykładem zrealizowany na podstawie scenariusza mistrza, znany też z naszych kin, film „007 przygód Franka i Wendy”. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]