Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Niepisany zakaz krytykowania PiS

Niepisany zakaz krytykowania PiS

24.07.2016
Czyta się kilka minut
Taki zakaz obowiązuje w polskim Kościele. Pokazuje go sprawa rzecznika KEP, który teraz wycofuje się ze swojej krytyki polityków straszących uchodźcami.
Artur Sporniak
Artur Sporniak / fot. Grażyna Makara
W

W polskim Kościele obowiązuje niepisany zakaz krytykowania PiS – dotyczy to nawet sytuacji, gdy rząd mówi zupełnie co innego niż biskupi, jak w sprawie uchodźców. Świadczy o tym zamieszanie wokół opracowania „Kościół w Polsce a przyjmowanie uchodźców” rozesłanego do zachodnich dziennikarzy przez rzecznika Episkopatu ks. Pawła Rytel-Andrianika. Mowa jest w nim m.in. o lęku przed uchodźcami. „Niestety te lęki są podsycane przez niektóre partie polityczne i przez niestosowne deklaracje czynione przez polityków” – napisał ks. Andrianik. Zachodnie media wyraźnie oczytały tę uwagę. „W Polsce podejmuje się działania polityczne mające na celu stworzenie sztucznych lęków przed muzułmanami i szerzej uchodźcami jako takimi. Takie zarzuty formułuje ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik polskich biskupów, w nocie rozpowszechnionej 23 lipca przez watykańskie biuro prasowe” – napisał włoski watykanista Andrea Tornielli na stronie Vatican Insider (przeczytaj tłumaczenie jego artykułu). Polskie media podchwyciły temat.

Rzecznik szybko jednak sprostował swoje słowa. – To, co przesłałem, nie jest stanowiskiem rzecznika Episkopatu, tylko relacją z publikacji głównych mediów w Polsce na temat sytuacji uchodźców – powiedział „Tygodnikowi Powszechnemu”. Wyjaśnił też genezę tego tekstu. W środę 20 lipca w Watykanie odbyła się konferencja prasowa przed Światowymi Dniami Młodzieży z udziałem rzecznika Watykanu ks. Federico Lombardiego i rzecznika polskiego Episkopatu, na której dużym zainteresowaniem cieszył się temat stosunku polskiego Kościoła do problemu uchodźców. Ks. Andrianik postanowił sporządzić dossier na ten temat i wysłać ks. Lombardiemu. Ten z kolei zasugerował, że owo opracowanie należy przekazać od razu zachodnim dziennikarzom. Stąd nota opatrzona została insygniami Watykańskiego Biura Prasowego.

Dokument jednak wyraźnie analizuje sytuację, a nie opinię mediów – żadne z nich nie jest zacytowane (prócz kilku wypowiedzi biskupów w obronie uchodźców). Wspomina także o konkretnych przypadkach ataków na uchodźców w Polsce – w Zgorzelcu, Suwałkach, Łomży i Białymstoku.
 

 

Trudno się dziwić, że ta analiza wywołała zainteresowanie. Kościół w Polsce od wygranych wyborów przez PiS konsekwentnie, choć unikając oficjalnych deklaracji, wspiera tę partię. Mocnym tego wyrazem było doprowadzenie przez Prezydium Episkopatu do zdjęcia z internetowej strony Komisji Konferencji Biskupów Unii Europejskiej krytykującego PiS artykułu Henryka Woźniakowskiego (pisaliśmy o tym w naszym serwisie).

A przecież PiS, wbrew mocnemu głosowi biskupów, straszy uchodźcami. Przypomnijmy choćby wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego z 16 września 2015 r. w Sejmie: „Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że zostanie uruchomiony pewien proces. (…) Najpierw liczba cudzoziemców gwałtownie się zwiększy, następnie nie będą oni przestrzegać, bo nie chcą, naszego prawa i naszych obyczajów, a później albo i równolegle – będą narzucać, w agresywny i gwałtowny sposób, w przestrzeni publicznej swoją wrażliwość i swoje wymogi w różnych dziedzinach życia”.

Ta oczywistość straszenia okazuje się w polskim Kościele trudno wypowiadalna (rzecznik nie chciał odpowiedzieć na pytanie, co sami biskupi sądzą o roli polityków wywoływaniu spirali lęku). Taka polityka „lojalności” wobec rządzących prędzej czy później zemści się jednak na instytucji Kościoła.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

PIS nie musi straszyć uchodźcami.Cotygodniowe zamachy w Europie robią swoje.

Oj niestety tak jest. Przy próbie uzyskania informacji o terminie komunii mojego dziecka ( nie dowiedziałam się niestety...) ksiądz proboszcz uświadomił mnie, jak zły i podły był poprzedni rząd wysyłając mojego dziecko w wieku 6 lat do szkoły ( daje radę) przy okazji wznosząc peany na temat prawie już błogosławionej, prawie " świętej" rodziny Elbanowskich...Na dalsze dyskusje polityczne nie miałam ochoty bo mi się ciśnienie podniosło, poszłam ustalić termin do innej parafii ( dało się) Gdyby nie moja wierność i wytrwałość, już dawno bym uciekła od polskiego KK...Ratują mnie Dominikanie( " W drodze" :) i...Tygodnik Powszechny... Ps. a w jednej z parafii małopolskiej, prowincjonalnej, to w czasie modlitwy wiernych była modlitwa za miłościwie nam rządzących ;-)

to się zemści na KK. Tylko zadziwia mnie to, że ten zdaje się nie widzieć prostych zależności. I podobnie, jak pani Anna B. Jarosz, miejsca prawdziwej wiary i osobistych spotkań z Bogiem, szukam już raczej u Dominikanów, choć z racji pewnej odległości, bywam tam rzadko.

Przyjdzie czas, kiedy dowiemy się, że Dominikanie to sekta.

mogą też dostać zakaz wypowiadania się w mediach ;-)

Pisząc "podejmuje się działania polityczne mające na celu stworzenie sztucznych lęków przed muzułmanami i szerzej uchodźcami jako takimi" nie napisał "rząd", "obóz władzy" etc. (przynajmniej tego nie widzę i z kontekstu nie wyciągam), może więc miał na myśli Korwina etc.? Choć oczywiście episkopat raczej na ostrą krytykę się nie zdobędzie.

Jest powszechny strach w społeczeństwie podsycany przez powtarzające się zamachy terrorystyczne w Europie Zachodniej i - jestem przekonana - niechęć PiS-u do przyjmowania uchodźców w równym, a nawet większym stopniu napedza tej partii zwolenników jak 500+. PR-owcy partii opozycyjnych powinni wreszcie wziąć to pod uwagę.

Obecni przy władzy w polskim kościele nie dbają o liczbę wiernych nie dbają nawet o liczbę praktykujących , liczą tylko pieniądze, nieruchomosci i wpływy polityczne czyli znowu pieniądze ... polski kościół stracił już możliwość głoszenia ewangelii.... Polski Kościół to przedsiębiorstwo, machina korporacyjna - liczą się tylko pieniądze. "Pozorne pożywne działania" są na pokaz..., nauki chrystusowe, ubóstwo, poświęcenie obce są polskim biskupom i księżom ; Nadzieja we Franciszku i młodzieży...

100% racji. I przemożna chęć kontrolowania każdego skrawka życia obywateli, niezależnie do tego czy są katolikami.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]