Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Niepamięć narodowa

Niepamięć narodowa

03.02.2018
Czyta się kilka minut
Dariusz Libionka, historyk Zagłady: Polacy brali udział w zabijaniu Żydów. Mówimy o tym publicznie, ale nie wbrew faktom.
Dariusz Libionka / Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Dariusz Libionka / Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
M

Michał Okoński: „Nie było żadnego udziału – ani Polski jako państwa, którego nie było, ani Polaków, pojmowanych jako Naród – w Holokauście”.

Dariusz Libionka: Nie rozumiem.

To nie ja mówię, to pan prezydent. W Żorach, po wybuchu ostatniej awantury.

Ale co to znaczy?! Co to znaczy „Polaków pojmowanych jako naród”? Rozumiem wszystkie słowa, ale tego nie rozumiem.

„Naród” jest pisany wielką literą.

Tym bardziej.

Czyli był udział?

Udział Polaków? Oczywiście, że tak. Znam kilkaset bardzo dobrze udokumentowanych przypadków działań etnicznych Polaków, biorących udział w prześladowaniach Żydów na terenach okupowanych przez Niemców. Wydaje mi się też, że w czasie II wojny światowej istniało polskie państwo. Był legalny rząd w Londynie, Rada Narodowa, a w kraju państwo podziemne. Działały cztery główne partie polityczne, był pion wojskowy, czyli ZWZ-AK, i pion cywilny, czyli delegatura rządu.

„Polski nie było na mapie, więc państwo polskie w sensie geograficznym wówczas nie istniało. Mieliśmy rząd na uchodźstwie, który finalnie osiadł w Londynie, ale państwa polskiego jako takiego bytu geograficzno-politycznego nie było – więc były tylko ziemie polskie, które były objęte państwem polskim i byli Polacy”. To też prezydent, tylko w wywiadzie telewizyjnym.

Nie wiem, czy twórcy polskiej administracji podziemnej by się zgodzili z tym, że na terenach okupowanych nie było polskiego państwa.

Żydzi, którzy byli mordowani na terenie polskim, to byli polscy obywatele.

I oczywiście polski rząd przeciwko nim nie występował i nie uczestniczył w ich mordowaniu. Tylko że nikt tak nie twierdzi. Nikt nie zarzuca państwu polskiemu, rządowi emigracyjnemu, AK czy delegaturze, że uczestniczyła w zaplanowanym niemieckim mordzie. Nowelizacja ustawy o IPN to jest walka z fantazmatami, rozpętana nie wiadomo po co i jeszcze te fantazmaty wzmacniająca.


Czytaj także: Karolina Przewrocka-Aderet: Dlaczego w Izraelu zareagowano tak gwałtownie na nowelizację ustawy o IPN?


Możemy się natomiast zastanawiać, czy reakcja polskiego rządu na wiadomości napływające z okupowanego kraju o prześladowaniach Żydów była adekwatna. Czy działano szybko, czy z opóźnieniem, czy były to działania skuteczne. Prezydent Duda czy premier Morawiecki mówią o „Żegocie”, ale ta organizacja powstała pod koniec sam koniec akcji wysiedleńczej, kiedy Żydów w warszawskim getcie pozostało zaledwie kilkadziesiąt tysięcy. Do tego czasu polskie państwo nie miało strategii obrony i pomocy Żydom – polskim obywatelom, jak pan słusznie zauważył.

Możliwości były niewielkie.

O to też nie ma sporu: Polacy nie mogli zapobiec np. likwidacji getta warszawskiego. Historyk Libionka z Polski i historyk Gutman z Izraela powiedzą to samo: nie było możliwości zatrzymania nazistowskiej machiny Zagłady. Ale też mało kto myślał, że można przynajmniej próbować działać doraźnie.

Ale zgodzi się Pan ze zdaniem, że „nie było żadnego wsparcia systemowego ze strony polskiej dla Holokaustu”?

Oczywiście, ale przecież nikt tak nie twierdzi.

Twierdzi tak fantomowy, bo chyba nie realny Jan Tomasz Gross. Znamy wypowiedzi wiceministra Jakiego czy posłanki Pawłowicz, że jeśli pan Gross „w ramach swojej działalności publicystycznej” coś „chlapnie”, to dzięki ustawie o IPN będzie go można ścigać.

Jesteśmy wielkim krajem, który wstał z kolan, i takie rzeczy wygadujemy? Aż trudno to komentować. Ale najgorsze jest to, że ci ludzie niczego nie przeczytali. Krytykują nas, ale nie znają naszych książek.

Może pan prezydent jednak zna, bo mówi tak: „Oczywiście nie mówię, że nie było ludzi niegodziwych. Byli ludzie, którzy sprzedawali nawet za pieniądze swoich sąsiadów. Tak, byli przyznaję, ale to nie naród polski, tylko pojedynczy ludzie, to nie była żadna zorganizowana akcja, to były po prostu przypadki podłości”... Dalej jest mowa o sprawiedliwych i ratujących.

Tak. I ci sprawiedliwi to jest naród polski, a ci, co mordują i wydają, to nie jest naród polski.

Wyjął Pan to z ust prezydenta. „Nie było systemowego działania ani narodu polskiego, ani państwa polskiego w dziejach straszliwej zagłady, ale był za to udział w przeciwdziałaniu tej zagładzie na tyle, na ile to było możliwe”.

Tylko „na tyle, na ile to było możliwe”, to jest sprawa dyskusyjna. Zresztą to są okrągłe formułki.

Chodzi chyba o to, że wszystko, co dobre, robi naród, a ci, którzy popełniali zbrodnie, stawiali się tym samym poza narodem.

Kowalski, który morduje Żyda przy użyciu pały nie jest narodem, a Malinowski, który chowa Żyda w chlewiku za pieniądze, jest narodem? Analizowałem kiedyś przypadek granatowego policjanta, który mieszkał w moim mieście i na początku lat 60. został skazany za strzelenie w głowę ukrywającej się Żydówce. Na pierwszym przesłuchaniu zaczął wyrażać skruchę i przepraszać, ale siedzący z nim w celi kapuś doniósł, że liczył po prostu na niższy wymiar kary, a w sumie nie ma sobie nic do zarzucenia. W podobnych procesach bardzo częste są ślady oparcia, jakie oskarżeni o przestępstwa na Żydach mają w społecznościach lokalnych. Są listy w ich obronie, kierowane do sądu, podpisywane przez kilkadziesiąt albo kilkaset osób.


Czytaj także: Michał Okoński: Jeśli przypadki pomagania Żydom podczas niemieckiej okupacji zamieniamy w zjawisko masowe, nie tylko fałszujemy rzeczywistość – sprzeniewierzamy się pamięci Sprawiedliwych.


Zmierzam do tego, że ci, co zabijali, z punktu widzenia sąsiadów nie są renegatami, a często traktuje się ich jako ofiary prześladowań. Nie mówię już o tym, że wyłapywanie Żydów na polskiej prowincji, to są często całe spektakle. Znęcanie się nad złapanymi na oczach całej wsi, także kobiet i dzieci, prowadzenie na posterunek policji... Jak można mówić, że to wszystko jako narodu nas nie dotyczy? Przecież ci ludzie nie zostali wykluczeni ze wspólnoty. Przeciwnie: odbywali wyroki i wracali między swoich.

Na jakiej podstawie właściwie Pan to twierdzi?

Na podstawie badań. Skończyłem niedawno kwerendy dotyczące powiatu miechowskiego, największego w całym Generalnym Gubernatorstwie. Zachowało się tam wiele unikalnych źródeł, np. ogromny korpus dokumentów AK, zawierających sporo świadectw i relacji na temat traktowania uciekinierów z gett przez polską ludność i podziemie. Analizowałem bardzo ciekawe dokumenty z posterunku policji granatowej w Brzesku Nowym. Latem i późną jesienią 1942 r. Niemcy rozpoczynają tu akcję likwidacyjną, której specyfiką jest to, że używają do niej Polaków: policji granatowej i oddziałów Baudienstu, służby budowlanej, do której przymusowo wcielano młodych ludzi. Kilkuset takich młodzieńców otacza domy, dostarcza ich mieszkańców do miejsc koncentracji: węzłów kolejowych Miechów, Słomniki i Wolbrom. Wyłapuje uciekinierów. Na „straszne używanie” junaków z Baudienstu do likwidacji Żydów skarżył się Hansowi Frankowi abp Sapieha 2 listopada 1942. Miał informacje również z miechowskiego, gdzie ten udział był bardzo duży.

Niemców tam nie było?

Nie. Na cały ogromny powiat były tylko trzy posterunki żandarmerii, kilkadziesiąt osób, z czego większość to folksdojcze, np. moi krajanie z Bielska i Białej, dawni polscy żołnierze czy policjanci, dobrze dogadujący się z ludnością miejscową. Jedynie podczas akcji likwidacyjnych pojawiały się większe siły policyjne, przysyłane z Krakowa. Potem działali wyłącznie miejscowi żandarmi, Sonderdienst, złożony też z folksdojczów, i granatowi.

Wszystko to dalej można sprowadzić do formułki: Niemcy i niemieccy kolaboranci. Poza nawiasem narodu.

Ale w polowania angażują się także członkowie konspiracji. Część policjantów zresztą również ma związki z konspiracją. Nie wszyscy są zdemoralizowani albo wykonują niemieckie rozkazy. Kilku, w tym komendanta powiatowego, aresztowano na początku 1943 r. za opieszałość.

Z moich badań wynika, że Żydzi, którzy przetrwali, przetrwali dlatego, że udało im się znaleźć schronienie niemal od razu. Najwięcej prób ukrycia – chodzi o kilkaset osób – ma miejsce w rejonie Działoszyc, gdzie są spore kompleksy leśne. Większość zginęła, albo zabijana przez miejscowych, albo doprowadzana przez nich na posterunki policji. Po wojnie kilkadziesiąt z tych przypadków było przedmiotem procesów, w których oskarżonymi byli policjanci, sołtysi, ale też zwykli gospodarze i członkowie konspiracji.

Na to z kolei można by powiedzieć: powojenne procesy są niewiele warte, bo zeznania wymuszali komunistyczni oprawcy.

Czytamy te zeznania ostrożnie, ale i tak musimy przyznać, że ich wartość poznawcza jest gigantyczna. Dla sądu ważne było to, czy zabił Kowalski, czy Malinowski, czy Nowak. My się dowiadujemy przede wszystkim, że ktoś – kto też miał nazwisko i imię – stracił życie. Mówimy o tym publicznie, ale nie wbrew faktom. To się zdarzyło.

Ile takich imion i nazwisk Pan ustalił?

Przebadałem kilkaset ludzkich historii z terytorium powiatu miechowskiego. 195 osób przeżyło na tym terenie. Większość uciekinierów została złapana i zamordowana. Udział Niemców był niewielki. Najczęściej byli ostatnim ogniwem – Żydów łapano, doprowadzano do aresztu gminnego, stamtąd na posterunek policji granatowej, gdzie mogło być tak, że zostali rozstrzelani na miejscu, a mogli zostać przekazani w ręce żandarmerii. Albo wzywano policję tam, gdzie się ukrywali.

Dziesiątki tysięcy Żydów uciekały i przeżyło niewielu. Mówi się czasem, że Polacy zabili – i tu padają różne szacunki, kilkadziesiąt tysięcy czy ponad sto tysięcy Żydów. To nie tak. Ja mówię inaczej: brali udział w zabijaniu. Przyczynili się do śmierci. I staram się nie generalizować.

Byli „pomocnikami śmierci”, jak stoi w wierszu Miłosza?

W takim wielkim powiecie widać w zasadzie wszystko. Pomoc. Brak pomocy. Obojętność. Zbrodnie. Konkretni Niemcy, konkretni Polacy, konkretni Żydzi. Dopiero wtedy ta historia ma sens. Nie da się jej opowiedzieć, skupiając się tylko na Niemcach. Dużo więcej Żydów mogłoby się uratować, gdyby nie postawa polskiego otoczenia i antysemicki klimat. Piszą o nim także AK-owcy w analizowanych przeze mnie raportach, od jesieni 1942 r. Rolą historyka jest zdanie z tego relacji – więc zdaję.

To tylko fragment rozmowy, która ukaże się w najbliższym numerze "Tygodnika Powszechnego" i zawiera m.in. szczegółowe omówienie badań w powiecie miechowskim, analizę postaw Polskiego Państwa Podziemnego wobec Zagłady Żydów, oraz opowieść o byciu biegłym we współczesnych procesach neonazistów.

Prof. Dariusz Libionka (ur. 1963) jest członkiem Centrum Badań nad Zagładą Żydów i szefem działu naukowego Państwowego Muzeum na Majdanku. Ostatnio opublikował "Zagładę Żydów w Generalnym Gubernatorstwie"

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich. W redakcji od...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie pozwólmy na to. Nie dajmy sobie zamknąć ust, dawajmy świadectwo, gdy trzeba, i krzewmy wiedzę na ten temat. Polskie społeczeństwo musi w końcu przepracować te sprawy, jeśli ma opuścić wieki średnie i pomaszerować ku nowoczesności z czystą kartą. Lepiej późno niż wcale.

Nie zazdroszczę tematu pracy prof. Libionce. Chybabym nie wytrzymała psychicznie. Ale ktoś to musi robić, żeby ludzi otrząsnąć z samozadowolenia

Jestem w szoku. Nie zdawałam sobie sprawy z powszechności takich działań moich rodaków. Nigdy nikt o tym mi nie mówił. Słyszałam tylko o Jedwabnym , ale myślałam, że to był przypadek wyjątkowy. Uważam , że właśnie w takiej nieświadomości żyje wielu Polaków.

W Polsce osobiście się z tym nie spotkałam, ale zagranicą, zwłaszcza w Stanach czy Izraelu, już tak - nie z ust historyków, ale jednak.

Jeżeli mój sąsiad jest zdolny do zabicia albo zadenuncjowania i skazania na śmierć innego człowieka, to ja pierwszy chcę o tym wiedzieć i rozpowiem o tym wszystkim dookoła - to w naszym wspólnym interesie jest, by tę wiedzę i prawdę o nas samych jak najlepiej poznać. Jeśli ktoś chce zamknąć usta tę prawdę głoszącym, to albo sam ma nieczyste ręce i sumienie, albo cynicznie gra najniższymi plemiennymi instynktami. Obie te cechy bez wątpienia można przypisać rządzącej bolszewickiej zgrai.

Wypowiedzi ostatnie (wczorajsze) , zarówno młodego M. jak i naszego naczelnego narciarza brzmią jak zaklinanie rzeczywistości. Zupełnie jakby Prezio miał różdżką skinąć i rzeczywistość odmienić.

Odbiegam od tematu, ale, właśnie się dowiedziałem, ze nasze Najwielebniejsze Gremium, nasi Przywódcy Duchowi i Religijni w środku tej awantury umieściło wpis na twitterze o rocznicy urodzin Arcywielebnego Arcybiskupa Paetza. Ten facet lubiący chłopców , ważniejszy stał się od aktualnej awantury.

to nie wina mediów, Sorosa czy wywiadu izraelskiego - tak, księża sami sobie zapracowali na coraz powszechniejsza potoczną opinię, że jak w sutannie - to pedofil... a co mi tam, niech mają skoro lubią i się póki co ani Boga, ani prokuratora nie boją

Jestem głęboko przekonana, ze cała ta hucpa z IPN-em ma jak zwykle na celu sprawy wewnętrzne, czyli umacnianie swego elektoratu i windowanie słupków poparcia. Niestety, ale tak w 1968 roku, jak i dziś antyżydowskie hece maja się w Polsce dobrze i maja poparcie społeczne. Ostatnie sondaże: 49% poparcia dla PiS, 15% dla PO. "I kto tu jest sprytnym kotem?"

Bardzo ciekawy wywiad. Tylko fragmentem: "Nikt nie zarzuca państwu polskiemu, rządowi emigracyjnemu, AK czy delegaturze, że uczestniczyła w zaplanowanym niemieckim mordzie." jest oderwany od rzeczywistości. Niestety tzw. polskie obozy zagłady są formą takiego zarzutu, przeciw której trzeba protestować (choć nie koniecznie rękami prokuratury).

A z ciekawości. Co Pan powie na Getto Warszawskie? Myślę, ze trzeba kolejną awanturę rozpętać żeby to jakoś zmienić? Czy co? Przecież to nasz honor, polski obraża.

Polecam komentarz na stronie misyjne.pl.

Nikt rozsądny nie może zaprzeczyć udziałowi Polaków w mordowaniu czy denuncjowaniu Żydów, zwłaszcza na prowincji w GG. Było to zjawisko powszechne, co niekoniecznie musi znaczyć, że masowe. Przed historykami jeszcze sporo pracy na tym polu, tym bardziej, że twórczość osób związanych z Centrum Badań nad Zagładą Żydów stoi raczej na niskim poziomie. Prace Dariusza Libionki jeszcze się jako-tako bronią i można z nimi polemizować, ale już prace Jana Grabowskiego są poniżej krytyki. Mam na myśli oczywiście nie sam fakt, że opisują oni zjawiska mordowania Żydów przez Polaków, ale to, w jaki sposób to robią. Błędy warsztatowe i merytoryczne, popełnione np. przez Grabowskiego w "Judenjagd", dyskwalifikują go jako historyka w moich oczach. Ale nie o tym chciałem napisać. Jako historyk czuję wielką niechęć do polityki historycznej, bo to zawsze jest manipulacja, niezależnie, czy w wersji polskiej, izraelskiej, rosyjskiej czy jakiejkolwiek innej. Różnią się one od siebie tylko skalą. Natomiast inaczej sprawa wygląda, gdy się na to spojrzy z perspektywy polityka, urzędnika czy nawet zwykłego obywatela. Izrael konsekwentnie, bardzo zręcznie i momentami brutalnie uprawia politykę historyczną, w której centrum stoi Zagłada. W ciągu kilkudziesięciu lat upowszechniony został obraz Żydów mężnie walczących z miażdżącą przewagą "nazistów" i ich pachołków. Przy całym szacunku dla tragedii Żydów, wiemy jednak dobrze, że tak nie było - przypadki walki, jak powstanie w getcie warszawskim, były incydentami. Głównie dlatego, że Niemcy, przed wymordowaniem Żydów, przez parę lat wysysali z nich wszystkie siły fizyczne i moralne za pomocą terroru, głodu i izolacji, czyniąc ich faktycznie niezdolnymi do stawienia oporu w decydującym momencie. Druga sprawa, to że Izrael (czy w ogóle Żydzi) skutecznie przeprowadzili operację, w której naród żydowski = niezłomni bojownicy + niewinnie pomordowani starcy, kobiety i dzieci. Policjanci żydowscy, "trzynastka", część jawnie kolaborujących z Niemcami pracowników judenratów - to już byli renegaci i stoją poza narodem żydowskim. Dość wspomnieć, że przy gigantycznej literaturze dotyczącej Zagłady, nie ma jak dotąd żadnego, solidnego opracowania o policjach żydowskich! (ukazało się tylko kilka pamiętników policjantów). Moim zdaniem, sedno całej dzisiejszej awantury polega na tym, że gdy Polska chce dokonać podobnego manewru (na boku zostawiam teraz kwestię "zgrabności" tych posunięć) i to chyba na dużo mniejszą skalę, to Izrael wytacza przeciwko niej najcięższe zarzuty. Obawiam się, że p. Libionka, wypowiadając się akurat w tym momencie w tak zdecydowany i jednostronny sposób, daje tylko amunicję naszemu przeciwnikowi, któremu na rzetelności badań historycznych i swobodzie dyskusji wcale tak bardzo nie zależy. Przeciwnikowi - dodam - w sporze 100% politycznym, a nie naukowym. Podkreślam jeszcze raz, że nie neguję istnienia tych okropnych zbrodni popełnionych przez Polaków. Oczekiwałbym jednak większego rozsądku od zawodowych naukowców-historyków. Można powiedzieć to samo - o pogromach, mordach, denuncjacjach, których sprawcami byli Polacy - tylko w sposób dużo bardziej wyważony, rzetelny i z dodaniem, że druga strona też ma kilka lekcji w tej dziedzinie do odrobienia.

a de facto prezentuje się jako pospolity denuncjator

Szanowny Pan nawołuje do rzetelnej dyskusji. Jak Pan to sobie wyobraża w świetle tego gniota prawnego który wywołał awanturę. Czy Pan sobie wyobraża, że historycy zajmujący się tematem, nie będą czuli oddechu naszego "uczciwego" wymiaru sprawiedliwości na plecach? Tenże wymiar sprawiedliwości, oczywiście zgodnie z ustawą, będzie sprawdzał czy nie pomawiają naszego super uczciwego Narodu. I jak ma wyglądać rzetelność historyków w takim układzie? Kto teraz odważy się napisać, ze rodzinę Ulmów wydał Polak? Już nawet sam p/o Prezydenta to pominął w swoich wywodach, może już poczuł oddech Ziobry?

Rozumiem, ze ma Pan zastrzeżenia co do strategii postępowania. Cóż, należało zastanowić się, czy wobec tak potężnego przeciwnika, jak sam Pan pisze, warto było rozpoczynać niemądrą i źle przygotowaną merytorycznie akcję "rządowa" w bardzo złym momencie. Z pewnością jednak nie może ta uwaga dotyczyć ustaleń naukowych, a ustalenia prof. Libionki do nich należą. Co innego wypowiedzi publicystyczne, które powinny być rozsądnie moderowane. Przyznam, ze należałam do krytyków książek Grossa jako słabych warsztatowo i generalizujących problem "mordowania Żydów przez Polaków". Gross nie dostrzegł i nie uwypuklił "klasowego charakteru" tego współudziału w zbrodni - obciążał on przede wszystkim polska wieś i polskich chłopów. Inteligencja miejska Żydom pomagała. Niemniej nie zamierzam w tym momencie odgrzewać moich zastrzezen, gdyż czas nie po temu, i wsparłabym tym samym "Ciemna Stronę Mocy".

Szkoda czasu i energii - media niepolskie będą to wałkować wkoło Macieju żebym ja nie mógł spać w weekend, proszę znaleźć w sieci 'eksperyment Milgrama' i zmienić temat, bo przestałem prenumerować 'Tygodnik' z powodu jego odstępstwa od spraw wiary, nadziei i miłości na rzecz politykowania (najczęściej antykościelnego). Spodziewam się, że mój komentarz zostanie wycięty przez lokalną "powszechną" cenzurę jak niektóre ostatnio, więc go sobie ciacham CC na pamiątkę. Starzejąc się, jestem coraz bardziej niechętny lewackim mediom i środowiskom, również temu tutaj, i dołączam do grona znajomych z inteligenckich katolickich profesorskich itd domów, którzy wychowując się na wielkich płachtach TP, dzisiaj od tego stylu myślenia będą stronić. Żegnam

"Mówię to ja, Paweł Kukiz, który wybaczył, mimo iż Żyd-komunista zamordował mu Dziadka, a Ojca wysłał na Syberię". Kukiz odpowiada izraelskiemu politykowi. Jan Karski o Żydach na kresach wschodnich (raport z roku 1940): "...denuncjują oni Polaków, polskich narodowych studentów, polskich działaczy politycznych, gdy kierują pracą milicji bolszewickich zza biurek, lub są członkami tej milicji, gdy niezgodnie z prawdą szkalują stosunki w dawnej Polsce. Niestety, trzeba stwierdzić, że wypadki te są bardzo częste, dużo częstsze, niż wypadki, wskazujące na ich lojalność wobec Polaków...”

"Żydzi też..." Mój Boże... Cytowanie przy tej okazji Kukiza, odpowiedzialnego za wprowadzenie do polskiego parlamentu czystej krwi faszystów jest bardzo symptomatyczne - szczerze mówiąc, moim zdaniem nie wystawia Panu świadectwa uczciwości i przyzwoitości. Każde zło i niegodziwość są powodem by o tych sprawach mówić głośno i otwarcie. Jednak Pańska metoda, Szanowny Panie, to dosyć żenująca dziecinada w stylu 'a on się też pluje'. To często pierwsza i niestety nieraz jedyna reakcja na hasło "Polacy zabijali/denuncjowali Żydów". To jest ich problem, w Izraelu czy gdziekolwiek są - moim i naszym, także Pańskim, są ci nasi RODACY, POLACY, SĄSIEDZI którzy takie ZBRODNIE POPEŁNILI. Ich zbrodnie na naszym podwórku, pod moim domem dokonane. Tym bardziej, że to niestety nie jest 'już tylko historia'. Tacy po dziś dzień żyją wśród nas. Ostatnich kilka dni pozwoliło się nam o tym przekonać. Także na tym forum nie brakuje tych łajdaków. Polska antysemityzmem po dziś dzień stoi.

Jakoś ciągle publicznie przemilcza się powojenną kaźń jaką żydzi z UB zgotowali Ślązakom i Niemcom. Dopiero amerykański żyd John Sack w swojej książce OKO ZA OKO nieco ujawnił niektóre fakty. Aby opisać tę historię John Sack poświęcił siedem lat na zbieranie materiałów w Polsce, Niemczech, Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Twierdzi, że planował pisać o bohaterach a musiał o zbrodniarzach, takich jak Szlomo Morel, czy Lola Potok. Prof. Dariusz Libionka znajdzie tu spore pole do popisu :)

a tu link, który zaciekawi nie tylko pana profesora Libinka jak sądzę: http://www.academia.edu/30928555/_P%C5%82aka%C5%82em_podczas_pisania_tej_ksi%C4%85%C5%BCki_._John_Sack_i_historia_Loli_Potok_CzasyPismo_2015_nr_7_s._24-35

http://www.fronda.pl/blogi/ciekawostki-o-zydach/oko-za-oko,19770.html

Awantura jaką sprokurowali politycy Izraela ustami swojej ambasador w Polsce bez wątpienia jeszcze bardziej skonsoliduje nasz Naród wokół obozu Kaczyńskiego i to będzie korzystne dla Polski. Inna korzyść jest taka, że świat w końcu dowie się, że zwrot "polskie obozy" jest wredną hucpą i typem kłamstwa oświęcimskiego, ściganego i karanego tak samo. Rząd musi wykorzystać impet i agresję przeciwników Polski przeciw nim samym. I nie będzie to szczególnie trudne, bo zarówno Niemcy, którzy na jakichś nazistów przerzucają odpowiedzialność za zbrodnie swoich ojców, jak i Żydzi nie są specjalnie kochani przez pozostałych.

- Pański tekst, jeden i drugi. Typami pałającymi nienawiścią do innych z powodu rasy czy wyznania gardzę. I nie uważam, by takich należało i można było resocjalizować - jako niebezpiecznych, bo zdolnych do najgorszych podłości i zbrodni, surowo karać i tępić w zarodku ich butne, plugawe głosy. Przyjdzie czas, że znajdzie się ustawa dla Pana i Panu podobnych.

czy ktoś się tu ciebie czepia, obraża cię i ci wygraża? twój wpis zasługuje tylko na odpowiedź małymi literami zjadliwy zakompleksiony ludziku.

Jest moim osobistym wrogiem i zagrożeniem dla bytu moich dzieci kto z niskich pobudek wspiera skłócających Polskę z całym światem bolszewickich uzurpatorów władzy, kto próbuje relatywizować i usprawiedliwiać zbrodnie popełnione na Polakach przez Polaków, na sąsiadach - przez sąsiadów. Wskazywanie na przestępstwa i niegodziwości popełnione przez Żydów podczas gdy dyskusja dotyczy ustawy kneblującej mówienie prawdy o podobnych czynach Polaków - to haniebna, prymitywna próba obciążania pierwszych winami drugich. Takich załganych cwaniaczków zawsze nazywać będę po imieniu, nienawistny człowieku.

jest to z pewnością godne ubolewania i napawające odrazą, że są i byli "polacy gorszego sortu" (prawdziwe to są słowa wybitnego męża stanu Jarosława Kaczyńskiego), którzy donosili dawniej i donoszą dziś na swych rodaków Niemcom i Ruskim i to niezależnie od wyznawanej religii. Za sprawą tych "wybrakowanych polaków" zamordowano i wywieziono na sybir tysiące zacnych i przyzwoitych Polaków, ofiarnych patriotów, Którym winniśmy Cześć i Chwałę! zaś ci "zdefektowani polacy" jak się okazuje przekazali swój wybrakowany "gen" następcom, którzy robią wszystko by donosić na Ojczyznę i na Rodaków i szkalować Polskę i nasz Naród gdzie tylko i jak tylko się da.

Też uważam za "wybitnym mężem stanu", ze należy po imieniu nazywać ludzi i klasyfikować. Obawiam się tylko, ze ci, których ów "mąż" nazywa "lepszym sortem", to w rzeczywistości prymitywna banda osobników bezwzględnych w forsowaniu swojej kartoflano-buraczanej, pełnej zawiści i nienawiści do ludzi lepszych od siebie wizji rzeczywistości. Proszę przypomnieć sobie stary, jeszcze z lat 50-ych konflikt pomiędzy "Żydami" i "Chamami". Chamy wciąż są i maja się dobrze, maja się wręcz znakomicie pod rzadami PiS-u. Co zas do "Żydów" - nie musza to być Żydzi z pochodzenia i religii. Roman Dmowski nazywał "Żydami" wszystkich tych, którzy prezentowali europejska mentalność i kulturę. M. in. "Żydem" nazywał Radziwiłła:)))

Po co karmić trolla? Niech sobie popiskuje w swej niszy czasowej. Bez reakcji ze strony trzeźwo myślących. Tu się jeszcze jeden przewija JJ. Być może że to ta sama osoba uważająca się za spryciarza. Widać, został oddelegowany na ten front walki. Obydwie postaci wykazują wielkie obeznanie we wszystkich sprawach. Czyste omnibusy.

myślę, że to dobra okazja by nazwać i trolla po imieniu - łajdakiem

projektujesz na innych. Bielmo na oczach i pewnie jeszcze coś na ustach. W przypływie pogardy i agresywności nie odróżniasz nawet rasy od narodowości. Propagacja anty-polskości w czystym wydaniu.

'[...]Niemcy, którzy na jakichś nazistów przerzucają odpowiedzialność za zbrodnie swoich ojców [...]'. Szkoda, że zawistne prawackie trolle z równą łatwością nie dostrzegają przerzucania odpowiedzialności przez siebie. Niemcy przerzucają na nazistów, a "prawdziwi Polacy" - na nieliczne jednostki przestępcze i amoralne.

Przerzucanie przez Niemców odpowiedzialności na jakichś nazistów za holokaust jest wielkim szwindlem. Nikt nie twierdzi, że kolaboranci współdziałający z Niemcami i Rosjanami, którzy prześladowali, torturowali i mordowali Polaków są jakimiś marsjanami. Jednak wielu z nich podpisało folkslisty, czując się Niemcami, czy przynależało do jakichś bolszewickich partii itp. antypolskich organizacji, czując się sowietami. Działania tych drugich nie zakończyła się niestety wraz z końcem wojny i trwała przez długie dziesięciolecia.Dopiero ostatnie dwa lata są czasem, w który zaczęto powoli rozliczać tych esbeckosowieckich zbirów.

Aha, wszystkich (czy też większość) Polaków współpracujących przy Holocauście wrzucimy do worka pt. "fojksdojcze" i sprawa załatwiona, a my mamy nasze narodowe rączki zupełnie czyściutkie... Nie ma to nic wspólnego z prawdą historyczną - podobnie jak twierdzenie, że nomenklatura PZPR i pracownicy służb nie należeli do narodu polskiego.

Dla mnie "wojna " polsko- żydowska to jakieś nieporozumienie... Oba Narody były największymi ofiarami wojny wywołanej przez nazistowskie Niemcy. W obu Narodach byli tzw. szmalcownicy ale byli tez porządni Obywatele ( według mnie tych było więcej). Należy pokazywać prawdę ale trzeba zachować proporcje.

Sugerowanie odpowiedzialnosci i tworzenie znaku rownosci miedzy wystepkami jednostek a narodem to nic innego jak generalizacja sugerujaca konkretne immanentne cechy narodowe. Gdy pisze sie o udziale Zydow w komunistycznym aparacie terroru ci sami "historycy" obarczjacy narod polski jako zbiorowosc wspoludzialem w Holokauscie odpowiadaj: ANTYSEMITYZM! Zyd w UB byl komunista a nie Zydem.. ale okazuje sie polska kanalia nie jest glownie kanalia ale jego upadek moralny i antysemityzm wynika z przynaleznosci narodowej...polskosci. To pisze Libionka...zgodnie z duchem faszyzmu. Trudno zapominac o olbrzymiej roli w Holokauscie kanalii o pochodzeniu zydowskim... Judenraty. policja ochotnicza itp itd - jakas analiza Panie Libionka? Zabawnie sie to czyta gdy Polak to pisze a Niemiec - Minister Spraw Zagranicznych mowi jednoznacznie: " za Holokaust odpowiedzialni byli TYLKO Niemcy..." a Pan Libionka dodaje: nie nie Narod polski tez... Co do tematu Polacy (jakby polscy Zydzi nie byli Polakami...?) mogli zrobic wiecej. Panie Libionka - II WS trwala 6 lat. Dopiero wspolne wysilki takich militarnych mocarstw jak USA i sowieci okupione olbrzymia cena krwi i gigantyczna machina wojenna zdolaly pokonac hitlerowskie Niemcy...a Polacy mogli zrobic wiecej wedlug Pana... Moze mogli ale zabraklo chyba Libionkow. Caly artykul uwazam za haniebny nie od strony faktograficznej ale co do wyciaganych wnioskow i generalizacji

Wiele wskazuje na to, że Żydzi do końca świata będą próbować eksploatować holokaust obwiniając o tę zbrodnię coraz to inne narody. Absolutnie nie można na to przystać. To, że takimi działaniami wskrzeszają w tych narodach antysemityzm, a nawet go tak kreują, też zdaje się być ich celem, gdyż mają uzasadnienie do swoich wątpliwych racji. Po prostu błędne koło :(

...dziś śpiewa Dominik Dano. +++ p.s. Jeśli nawet 'wskrzeszają i kreują', to nie w narodach, a w ich najplugawszych i najdurniejszych elementach - i powtórzę raz jeszcze, wytykanie Żydom ich tragicznej przeszłości przy okazji Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu oraz dyskusji na temat haniebnej ustawy w Polsce i awantury politycznej na globalna skalę, jaką dyplomatołki od Kaczyńskiego sprokurowały - jest właśnie taką jak wyżej opisana kreacją.

@Andy Falicz To jak to jest, Panie Falicz: za złe występki odpowiadają jednostki, a dobre czyny idą na konto całego narodu? Może czas już skończyć z twierdzeniem, że Polska walczyła w II wojnie światowej, albo że naród polski ratował Żydów? Wszak walczyły i ratowały JEDNOSTKI. Nie oburza wasze środowisko to bezwstydne przypisywanie narodowi nie jego zasług? Ta generalizacja sugerująca konkretne immanentne cechy narodowe?...

Jakies ...narodowe wnioski Pana Libionki?: TEN WIERSZ NAPISANY ZOSTAŁ PRZEZ POGRĄŻONEGO W ROZPACZY ŻYDOWSKIEGO POETĘ. WARTO PRZECZYTAĆ! Icchak. Kacenelson, Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie, Warszawa 1982, s. 23, "O bólu mój". Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska, Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy. Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy – O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą… I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby – Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom! Zdrajcy, co w lśniących cholewach biegli po pustej ulicy Jak ze swastyką na czapkach – z tarczą Dawida, szli wściekli Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy, Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli. Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy, Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą. Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu. Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek, I klęli: „Ruszać, do diabła, na umschlag, tam miejsce wasze!” Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej, By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę. A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij, bo oto Martwa ulica, a jednym krzykiem się stała i grozą – Od krańca po kraniec pusta, a pełna, jak nigdy dotąd – Wozy! I od rozpaczy, od krzyku ciężko jest wozom… W nich Żydzi! Włosy rwą z głowy i załamują ręce. Niektórzy milczą – ich cisza jeszcze głośniejszym jest krzykiem. Patrzą… Ich wzrok… Czy to jawa? Może zły sen i nic więcej? Przy nich żydowska policja – zbiry okrutne i dzikie! A z boku – Niemiec z uśmiechem lekkim spogląda na nich, Niemiec przystanął z daleka i patrzy – on się nie wtrąca, On moim Żydom zadaje śmierć żydowskimi rękami!

Liczba Polaków, którzy zabijali Żydów, jest znacznie większa niż "sprawiedliwych" - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Efraim Zuroff, izraelski historyk, dyrektor biura Centrum Szymona Wiesenthala w Jerozolimie. " Wiele tysięcy Polaków zabiło Żydów, wydawało Żydów, przekazywało ich nazistom. Zatem wielu Polaków odegrało rolę w Holokauście. To jest bardzo dobrze udokumentowane przez godnych szacunku polskich historyków. Ta ustawa jest więc niemal próbą uniknięcia winy" - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" o ustawie o IPN izraelski historyk Efraim Zuroff. "Mamy 6,7 tys. polskich sprawiedliwych [odznaczonych medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" za ratowanie Żydów - red.]. I jeśli założyć, że każdy uratował po kilku Żydów, mamy może 20 tys. uratowanych. Ale powiem tak: liczba tych, którzy zabijali Żydów jest znacznie większa niż sprawiedliwych" - twierdzi Zuroff. "Na postawę Polaków w czasie okupacji wpłynął silny antysemityzm takich ludzi jak Roman Dmowski, a także postawa Kościoła. Dlatego wielu Polaków było bardzo zadowolonych, że Żydzi giną. To była zasadnicza, obok chęci przejęcia żydowskich majątków, motywacja ludzi popełniających zbrodnie" - dodaje. +++ Trudno nie zgodzić się z tymi ponurymi opiniami, choćby czytając komentarze w necie - także w TP, artykuły w prawicowych mediach.

Pan Zuroff z pewnoscia ma wiedzę o Holocauscie, który dokonał się na ziemiach polskich, jednak jego wiedza o polskim antysemityzmie jest powierzchowna i stereotypowa. Wiem, ze tematem sa polskie zbrodnie na Żydach w czasie okupacji, niemniej trudno mi przechodzić spokojnie obok kolejnych wypowiedzi obarczających tego nieszczęsnego Dmowskiego odpowiedzialnoscia za kreację i popularyzacje antysemityzmu w społeczeństwie polskim. Owszem, był Dmowski antysemita, ale ani większym, ani mniejszym niż spoleczna srednia. Wciąż za mało zwraca się uwagę na "klasowy charakter" polskiego antysemityzmu. Żydzi byli otoczeni powszechna niechęcią, byli uważani za "ciało obce", niemniej nikt z wyższych pięter drabiny społecznej nie postulował ich krzywdzenia. Pogromy były urzadzane przez wsie, małe miasteczka i wielkomiejski lumpenproletariat. Nie od rzeczy będzie przypomnieć, ze Dmowski wychował się na warszawskim Targówku, a przez pewnych konserwatystów galicyjskich był zwany "Antkiem z Targówka". Prymitywna wiec postać jego antysemityzmu była odrzucana przez środowiska inteligenckie i ziemiańskie. Jeszcze gorzej był odbierany za granicą, gdzie antysemityzm przecież tez miał miejsce.

Nie znam się na Dmowskim i wcale nie zależy mi by bronić Zuroffa - ale jeśli Pani pisze, że jego antysemityzm był 'średni', to w połączeniu z wysoka pozycją w społeczeństwie i dużym wpływem na opinię publiczną i politykę stanowił cechę, którą trudno bagatelizować. Średni antysemityzm o dużym oddziaływaniu.

"Jest różnica między Polską a innymi narodami, które były pod okupacją" http://www.tvn24.pl/r/artykul/jest-roznica-miedzy-polska-a-innymi-narodami-ktore-byly-pod-okupacja,812169.html

17.02.1945 w Sokołach pow. Wysokie Mazowieckie żołnierze "niezłomni" dokonali mordu na Zydach ocalałych z Holokaustu. Zginęło 7 osób. Zamordowano inżyniera Dawida Żółtego,Basię Wajnsztajn ze Swięcian-ocalałą z obozu koncentracyjnego, dwudziestoletnia Szajna Olsza i jej kuzynka 4-letnia Tolka Zytkower (którą Szajna dzień wcześniej odebrała od przechowującej ją Polki),bracia 20-letni Szamaj i 13-letni Szyjka oraz 28-letni Dawid Kaszczewski który kilka dni wcześniej wrócił z Oświecimia. Byli oni uczestnikami zaręczyn Basi Wajnsztajn z Benjaminem Rachlewem. W mordzie uczestniczyły dwa oddziały-jeden pod dow. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara"i drugi Karola Gasztofta "Zemsty". "Huzar" jest czczony jak bohater.W odsłonięciu jego pomnika uczestniczyła Elżbieta Jakubiak z kancelarii L.Kaczyńskiego. Premier Morawiecki podczas ostatniej wizyty w Mlekowicie chwalił się ,że jako prezes banku wspierał takie inicjatywy. W pobliskich Łapach organizowane są przez szkoły wiosenne marsze szlakiem Huzara . Można byłoby zaprosić Rybaka i Międlara i pokusić się o rekonstrukcję. W Sokołach w pobliżu miejsca zbrodni wybudowno rondo, które jeden z radnych proponował nazwać imeniem żołnierzy wykletych!!! Zaintersowanych odsyłam do art.Anny Pyżewskiej w biuletynie IPN z 2005. "Niezłomni" 24.03.1945 w pobliskim Czyżewie zamordowali 9 obywateli polskich narodowości żydowskiej w tym 8 kobiet.Czy można sobie wyobrazić gorszą zbrodnię niż na ludziach którzy przeżyli piekło Holokaustu? To były czystki etniczne. Niemców już tam nie było. Czy można mnie będzie oskarżyć o obrazę Narodu ?

Będzie można , kiedy obsługant długopisa podpisze tego prawnego gniota. A , że podpisze to jest pewne. Już instrukcję od prezia dostał.

i im podobnym perwertom, na tym forum i nie tylko, prosto w oczy jasno i wyraźnie: mnie średnio interesuje, jakich przestępców i zbrodniarzy wyhodowała ta czy inna obca mi nacja, Niemcy, Chińczycy czy Serbowie. Ja chcę wiedzieć kto i dlaczego spośród moich bliskich, znajomych, sąsiadów, rodaków - Polaków - był zbrodniarzem, jest nim albo może zostać. Ta reguła wrażliwości na to co najbliższe, bez dwóch zdań, dotyczy nas wszystkich. Kto na takie pytanie odwraca głowę albo podnosi głos na pytającego, już w tym momencie jest słusznie posądzony o co najmniej głupotę, i bardzo możliwe, że o owe niegodziwości właśnie. I chcę także wiedzieć, dlaczego trwają i skąd się biorą po tylu tragicznych doświadczeniach wojen na naszym kontynencie tak liczne dziś faszystowskie i antysemickie postawy w naszym kraju. Rola kościoła nie może zostać w tym kontekście zbagatelizowana i pominięta. W bardzo kiepskiej kondycji moralnej dziś duża cześć tego stada, po tysiącu lat ewangelizacji. +++ I jeszcze jedno - zwłaszcza ten, co chce być dumny i się chlubić czynami swych wielkich i wspaniałych rodaków, musi także wziąć na swe barki odpowiedzialność i wstydzić się za czyny ich podłej części.

I właśnie o to chodzi, że Polaków interesuje poznanie Żydów - ich wspanialszych stron, i ich zbrodniczych stron. A żydowskich rasistów interesuje wyłącznie deprecjonowanie innych. I więcej - uważają, ze każdy powinien tak robić, bo każda uwaga krytyczna o Żydach - to antysemityzm, który trzeba piętnować.

Slucham w telewizji polskiej wypowiedzi obecnie rzadzacych i nie wierze, ze to sie dzieje naprawde. To jest ustawa zamykajaca usta nie tylko tym, ktorzy beda podejmowali badania naukowe ale jest to ustawa zamykajaca usta wszystkim. Zadaje sobie pytanie jak w tym przypadku prokurator czy sad bedzie weryfikowal fakty – co jest prawda a co nie, co jest przestepstwem, a co nie. Cos mi mowi, ze bedzie to tylko weryfikacja polityczna. Jeszcze do niedawna Polska jawila sie jako jeden z lepiej rozwijacych sie i demokratycznych krajow Europy-Srodkowej. Obecnie jest na ustach calego swiata, jako panstwo ksenofobiczne, antysemickie a wyrazenie “polskie obozy smierci” jest cytowane tysiace razy. Czy o takim powstaniu z kolan chodzilo polskim wladzom ? Brakuje mi tutaj glosu Kosciola ... Natknelam sie kiedys na wypowiedz R. Polanskiego- „wszyscy Polacy byli antysemitami. Po tysiacu lat watykanskiej propagandy byla to czesc kultury. Kazdy chlop, ktoremu powiedzialby pan, ze Jezus byl Zydem , zatluklby pana toporem. Trudno sobie wyobrazic, co by panu zrobil, gdyby do tego powiedzial pan, ze Maryja tez byla Zydowka." Cos w tym jest, bo mam w pamieci moja wypowiedz (pare ladnych latemu w malej wiosce na poludniu Polski) na temat Jezusa, ze byl Zydem. Wtedy dowiedzialam sie, ze sama jestem Zydowka, skoro takie bzdury opowiadam.// Co do prezydenta - zgadzam sie z Melchiorem - pan prezydent od podPiS-u podpisze, nawet reka mu nie zadrgnie.

Tam, gdzie państwo przestaje chronić obywateli, nie ma co liczyć na sąsiadów. To jest teza znana od czasów Platona - tam, gdzie nie ma ochrony państwa, ludzie się nagminnie zdradzają i mordują. Polacy zachowywali się źle, ale każdy inny naród zachowałby się tak samo. Bo tacy są ludzie, kuzyni szympansów.-------------------------------- --------------------------------- Ja wszystkim tym Żydom oskarżającym Polaków daję zadanie. Wyobraźcie sobie, że Palestyńczycy podbijają USA i uznają Żydów za wyjętych spod prawa oraz winnych wszystkim kryzysom gospodarczym ostatnich lat. Czy na pewno większość pozostałych Amerykanów pomagałaby ukrywającym się Żydom?----------------------------------------- “There was a large element of personal hatred in French wartime anti-Semitism. In 1940, the Vichy and German authorities received between three and five million poison-pen letters denouncing particular individuals (not all of them Jews).” Paul Johnson “A History of the Jews” 1988, p. 500. https://www.amazon.com/History-Jews-Paul-Johnson/dp/0060915331 -----------------------------------------I wreszcie. Motywem wrogości wobec Żydów mogła być zachłanność, chęć odreagowania upokorzeń, naśladowanie przykładu Niemców. Ale czy krytycy postaw Polaków pamiętają, że po 1918, w obliczu niepodległości między dwoma wrogami, Rosją i Niemcami, od 'swoich' wymagano, by byli zaangażowani w umacnianiu polskości, by identyfikowali się z polskością. To były czasy wszechobecnego nacjonalizmu w Europie. Jak to wyglądało u Żydów? Bo np. Jedwabne od 1939 doi 1941 było pod sowiecką okupacją i miejscowi Żydzi darzyli sympatią Sowietów, a nie Polaków, a Niemcy natychmiast to wykorzystali i urządzili pogrom w kilkanaście dni po odbiciu Jedwabnego z rąk Rosjan. Co dziwne, jest o tym w haśle "Jedwabne pogrom" w angielskiej wiki, ale nie w polskiej. ---------------------------------------------- A dla dopełnienia obrazu. Pierwszy obóz w rodzaju Oświęcimia został stworzony przez Stalina przy budowie kanału białomorskiego na początku lat 1930. Wszyscy jego komendanci byli żydowskimi komunistami. Pisze o tym Jurij Slezkine w "Wieku Żydów”. -------------------------------------------------- Największy komunistyczny obóz zgłady poza ZSRR istniał na Węgrzech, w Recsk ("Obóz koncentracyjny w Recsk" jest o nim w wiki pol, niem i węgierskiej, nie ma w angielskiej) w czasach, gdy całe Węgry były rządzone przez żydowskiego komunistę Mátyása Rákosiego, którego osławiony Beria nazwał królem żydowskim. Obóz, jak i cala bezpieka węgierska w tamtym okresie (początek lat 50.) był pod kontrolą żydowską. O obozie jest film "Ucieczka" z Olbrychskim z 1996 r., ale śladu po nim nie ma w sieci, a w telewizji też się nie pokazuje. ---------------------------------------------- Uwielbiam Żydów, ich geniusz intelektualny, Freuda, Sartre'a itd. Wierzę w pojednanie między Polakami i Żydami. Ale ono musi być oparte na prawdzie. Zachowania Żydów muszą być wzięte pod uwagę na równi z zachowaniami Polaków i rozważone w historycznym kontekście.

Strony

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]