Nie tylko środki nadzwyczajne

Dwóch i pół roku więzienia dla byłego wiceministra spraw wewnętrznych, dwóch lat dla byłego regionalnego szefa rządzącej partii oraz półtora roku dla eksposła tegoż ugrupowania - takich kar zażądała w ub. tygodniu prokuratura w procesie w sprawie tzw. przecieku starachowickiego (powiadomienia lokalnych polityków powiązanych z miejscową mafią o planowanej przeciwko niej akcji policji).
Czyta się kilka minut

Na dodatek - ze względu na wyjątkowość sprawy - kary pozbawienia wolności mają być bezwzględne, a więc nie “w zawieszeniu". “Po raz pierwszy jest szansa na wywołanie w społeczeństwie poczucia, że w Polsce w konfrontacji z przestępstwem zwycięża prawo. Że zakończył się okres, kiedy jest władza i hołota, uprzywilejowani i podporządkowani. Niech zaczną się bać ci, którzy przekonani są o swej bezkarności" - mówił przed sądem prokurator.

W Łodzi prokuratura doprowadziła do tymczasowego aresztowania Andrzeja Pęczaka, również parlamentarzysty rządzącej wciąż partii, ponieważ zarzuca mu przyjęcie łapówki w zamian za zapewnienie korzystnego przebiegu przetargu na zakłady energetyczne z grupy G-8 rosyjskim firmom.

W Opolu prokuratura uparcie rozpracowuje korupcyjny układ z udziałem lokalnych polityków, przedsiębiorców i samorządowców. Za kraty trafiają wysocy urzędnicy miejscy (z byłym prezydentem i marszałkiem województwa na czele), ostatnio w areszcie tymczasowym znalazł się też mąż jednej z najbardziej wpływowych osób poprzedniej ekipy.

Pod zarzutem łapownictwa w areszcie siedzą też prezydenci Piotrkowa Trybunalskiego i Gorzowa (obaj również należeli do rządzącej partii).

Przykłady te pokazują, że - wbrew popularnej tak wśród obywateli, jak niektórych polityków opinii - możliwe jest ujawnienie przestępstw popełnianych przez ludzi władzy przy użyciu standardowych instytucji wymiaru ścigania. Oczywiście, można się zastanawiać, czy aktywność prokuratury w stosunku do członków władzy nie wynika aby z faktu spodziewanej klęski wyborczej obecnej ekipy i nie jest rodzajem ubezpieczenia się na czas po zmianie rządów. Zwłaszcza że mająca przejąć władzę opozycja (a w każdym razie szef Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński) zapowiada, że zamierza utrzymać formułę ścisłej zależności prokuratury od ministra sprawiedliwości, który siłą rzeczy pochodzi z nadania partyjnego. Ważniejsze jednak, że dowodzą też, iż nie zawsze w przypadku afer z udziałem establishmentu trzeba sięgać po metody nadzwyczajne, choćby w postaci sejmowych speckomisji śledczych - i znosić potem wszystkie ich przypadłości.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2005