"Night of Joy"

Zaczęło się w złotej epoce hippie, kiedy grupki najwierniejszych fanów jeździły w ślad za ukochanymi zespołami po całych Stanach. Trudno się było dziwić: to właśnie grające na żywo jam bandy najlepiej oddawały rockowego ducha, a muzykom, nie ograniczonym ramami czasowymi tak silnie jak podczas nagrań studyjnych, pozwalały pokazać cały kunszt.
Czyta się kilka minut
 /
/

Na dodatek dawały okazję do intrygujących eksperymentów artystycznych dzięki obyczajowi zapraszania do wspólnego muzykowania przyjaciół z branży. Symbolem jam bandu stała się grupa Grateful Dead: nie bez powodu w wielu sklepach USA wciąż najwięcej miejsca na półkach zajmują rejestracje jej rozimprowizowanych, a więc za każdym razem będących nową jakością, koncertów. W ostatnich latach podobnym nimbem (wzmacnianym możliwością kopiowania nagrań via internet) otoczone są poczynania Allman Brothers Band, Gov’t Mule, grupy Dave Matthewsa czy mniej znanych w Polsce, a równie odkrywczych Screamin’ Cheetah Wheelies i właśnie Whidespread Panic.

Po rewelacyjnym trzypłytowym wydawnictwie “Live at the Classic City" Panic ogłosili swój koncert zagrany w towarzystwie doborowej sekcji instrumentów dętych i perkusyjnych The Dirty Dozen Brass Band. Efektem jest porcja porywającej mieszanki rocka, bluesa, soulu, jazzu i funky: ani przez chwilę nie nużąca, choć, jak na jam przystało, pełna rozbudowanych improwizacji i instrumentalnych popisów (czasami nawiązujących do jakże twórczej tradycji “bitew" na solówki, toczonych przez jazzmanów w klubach Nowego Orleanu czy Kansas City w latach 30. XX wieku). Nie powinno to dziwić: uczestnicy spotkania znani są ze wspaniałego warsztatu, świetnej znajomości muzycznych korzeni i doświadczenia w podobnych przedsięwzięciach. Całość więc, choć oparta na rockowym podkładzie (m.in. - jak na southernrockowy kanon przystało - dwóch gitarach), brzmi tyleż dynamicznie, co zwiewnie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2004