Nie tylko dzieci, nie tylko pieniądze

„Ze swojej kieszeni wyciągnę i przyniosę im bułki, chleb, mleko” – deklarował poseł Arkadiusz Mularczyk podczas protestu rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie.
Czyta się kilka minut

Nie była to jedyna taka eksplozja wrażliwości: w ubiegłym tygodniu na Wiejskiej prześcigano się w empatii, składano deklaracje, ustalano „optymalne” świadczenia, rekonstruowano przed kamerami budżet...

Zabrakło rozmowy na temat, którego jedynie fragmentem jest protestująca w Sejmie grupa oraz eksponowany przez nią wątek finansowy. Bo problem dotyczy na równi rodziców niepełnosprawnego 10-latka, opiekunów 30-latka i chorej na alzheimera 80-latki. Wszystkich łączy nierozerwalny związek z podopiecznym, 24-godzinny etat, nieprzespane noce. A także niewystarczająca pomoc – w przypadku opiekunów niesamodzielnych dorosłych tym bardziej niewystarczająca, że w ubiegłym roku tysiące z nich utraciło świadczenia (protestowali głównie za pomocą dramatycznych maili do dziennikarzy, bo... nie byli w stanie wyjść z domów).

Powiedzmy sobie szczerze: świadczenia zawsze będą „za niskie”, a premier Tusk, obiecując podwyżki, nigdy nie zadowoli zdesperowanych protestujących do końca. Prawdziwy, bo wymagający wysiłku i strategicznej myśli problem jest gdzie indziej. W Polsce nadal brakuje systemu, który pozwoliłby opiekunom niepełnosprawnych normalnie żyć: pracować, odpoczywać, wyjeżdżać na wakacje. Nie dorobiliśmy się choćby – zapowiadanego wielokrotnie – systemu bonów, dzięki którym rodzina mogłaby zdecydować, w jakim zakresie otoczyć opieką niesamodzielnego krewnego samemu, a w jakim zwrócić się o pomoc do państwa albo sektora prywatnego.

Solidarność spod znaku „bułki i mleka” niewiele kosztuje. Trudniej – co pokazują porażki kolejnych rządów – stworzyć system, dzięki któremu wykluczeni dziś opiekunowie niepełnosprawnych wróciliby na pełnych prawach do społeczeństwa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2014