Nie będzie rady ds. bezpieczeństwa strategicznego. Dlaczego?

Decyzję podjął rzekomo osobiście Jarosław Kaczyński – wcześniej miał zaaprobować ustawę za namową Daniela Obajtka – obawiający się kolejnego hałasu w mediach oraz gniewu we własnej partii, gdzie projekt odebrano jako kapitulację w obliczu wyborów.
Czyta się kilka minut
Jarosław Kaczyński w Radomiu, 26 października 2022 r. / FOT. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER /
Jarosław Kaczyński w Radomiu, 26 października 2022 r. / FOT. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER /

PiS wycofał z Sejmu projekt ustawy tworzącej radę ds. bezpieczeństwa strategicznego. Miała ona decydować o losach szefów najważniejszych polskich spółek: Orlenu, Gaz-Systemu, Polskich Sieci Elektroenergetycznych, PERN-u i Polfy Tarchomin. Powoływano by ją na sześcioletnie kadencje, co umożliwiłoby PiS kontrolę nad potężnymi firmami, nawet gdyby w przyszłorocznych wyborach partia poniosła klęskę.

Projekt złożony został jako poselski, by uniknąć konsultacji publicznych i szybko przepchnąć go przez Sejm, bez szumu i zbyt wielu ekspertyz prawnych. A byłyby one zapewne miażdżące, gdyż uzasadnienie projektu jest kuriozalne. Nowe prawo miało rzekomo chronić spółki Skarbu Państwa „przed negatywnymi następstwami utraty ciągłości sprawowania funkcji nadzorczych i zarządczych”, co eksperci zrozumieli jako: „nawet jeśli zmieni się rząd, stołki dla kolegów zostaną, a tym samym źródło pieniędzy dla partii i zaprzyjaźnionych mediów”.

W ubiegłym tygodniu doszło do nagłego zwrotu w sprawie. Rzecznik PiS Radosław Fogiel poinformował o rezygnacji z projektu z uwagi na „wątpliwości natury konstytucyjnej”. Decyzję podjął rzekomo osobiście Jarosław Kaczyński (wcześniej miał zaaprobować ustawę za namową Daniela Obajtka), obawiający się kolejnego hałasu w mediach oraz gniewu we własnej partii, gdzie projekt odebrano jako kapitulację w obliczu wyborów. Prezes bał się również, że takiego kuriozum prawnego nie podpisze Andrzej Duda. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Nie będzie bezpiecznej przystani