Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Najważniejsze teksty Malewskiej. Ryszard Koziołek

Najważniejsze teksty Malewskiej. Ryszard Koziołek

16.06.2011
Czyta się kilka minut
Którą z książek lub który z tekstów Hanny Malewskiej chcieliby przeczytać jeszcze raz? Co szczególnie warto polecić dzisiejszemu czytelnikowi? Pytania te zadaliśmy znawcom jej twórczości.
T

Test był prosty. Przejrzałem wszystko, sprawdzając, gdzie przestaję kartkować, a zaczynam czytać. Ostały się zdecydowanie rzeczy polskie: "Żniwo na sierpie", "Panowie Leszczyńscy" i oczywiście "Apokryf rodzinny". Dopiero dziś, po wstrząsach w teorii historiografii, widać jasno nowoczesność tej ostatniej książki. Dla autorki historia to wszystkie dostępne wypowiedzi o przeszłości oraz sposoby ich organizacji w opowieść historyka. Nie istnieje tu widmo czystego przedmiotu badań. Historia jest u niej zawsze pisana przez i dla kogoś.

Myślenie o historii w "Apokryfie" wskazuje też na to, co nią nie jest, bo nie doczekało się łaski opowieści; są to istnienia bez historii - największe wyzwanie dla historyka, który musi o nich myśleć, choć nie może wiarygodnie mówić. Historia właśnie z tego milczenia się wyłania, a literatura jej o tym złośliwie przypomina. Mnożąc w "Apokryfie" różnostylowe narracje, na które tylko literatura może sobie pozwolić, Malewska zdaje się prowokować historyka obrazem przeszłości pomieszanym niczym groch z kapustą. Sedno tej prowokacji jest poważne i mówi: "zobacz, jak historia staje się poznawalna, jak musiałbyś wymodelować te głosy, poddać je selekcji lub falsyfikacji, aby powstała jednorodna opowieść o przeszłości".

Co wyłania się z tej symfonii (kakofonii?) głosów? To problem, z którym nie sposób sobie poradzić. Okazuje się w "Apokryfie", że historii nie da się już opowiedzieć nawet w obrębie rodziny, bo losy jej członków są niewspółmierne, a emancypowane blokują jakąkolwiek narrację integrującą. A cóż dopiero, kiedy myślimy o historiach, których nie ma, które "mają bardzo niewiele wspólnego z biblioteką"? To napięcie uważam za ciągle aktualną wartość jej pisarstwa.

Dla Malewskiej-chrześcijanki zadaniem kluczowym było powiązanie wizji historii z podmiotową w niej rolą jednostki. Jeśli historia nie ma początku i końca, dla katolika nie ma też sensu. Tymczasem badacz przeszłości nie potrafi opanować nawet pojedynczych biografii, a cóż dopiero historii bez początku, która wiedzie być może do kolejnej katastrofy (strach przed III wojną światową w latach 50.). Malewska to wie, ale nie może wyrzec się pragnienia ładu, stąd eksponuje ponadhistoryczne elementy powieściowego świata: etykę i psychologię. Wartość historii nadają czyny jednostek, które nie tworzą jednak ani ogólnych praw, ani sensu historii. Ale i tu jest Malewska znakomita w komplikowaniu personalistycznej etyki historii. W kapitalnym rozdziale "Apokryfu" pt.: "Człowieczek i małpa" pokazuje, że zwierzęcość i człowieczeństwo jednostki to tylko metafory ludzkich zachowań i doświadczeń, i wcale nie wiadomo, jaka kompozycja tego stopu jest siłą napędową dziejów.

Mimo poznawczego sceptycyzmu Malewska nie godzi się ani na chaos i bezsensowność historii, ani na odpersonalizowany model marksistowski czy opatrznościowy. Nie tyle z powodów doktrynalnych, lecz by nie pozwolić pojedynczemu człowiekowi na umknięcie przed odpowiedzialnością za dzieje - zasłaniając się ewolucją, walką klas czy boskim planem. Sensowną czy nie - historię tworzą ludzie.?h

Ryszard Koziołek jest historykiem i teoretykiem literatury, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Śląskiego. Ostatnio opublikował: "Ciała Sienkiewicza. Studia o symbolice płci i przemocy". Laureat Nagrody Literackiej Gdynia 2010 w kategorii "eseistyka".

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Literaturoznawca, pisarz, profesor, w 2010 r. otrzymał Nagrodę Literacką GDYNIA w kategorii eseistyka za książkę pt. „Ciała Sienkiewicza. Studia o symbolice płci i przemocy”. Zajmuje się...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]