Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zbawienie przyjdzie przez tekst

Zbawienie przyjdzie przez tekst

25.09.2016
Czyta się kilka minut
W 2015 r. ukazały się w Polsce cztery ważne książki eseistyczne poświęcone literaturze:
Agata Bielik-Robson, Grzegorz Jankowicz / Fot. Grażyna Makara x2
A

Agaty Bielik-Robson „Cienie pod czerwoną skałą”, Grzegorza Jankowicza „Uchodźcy z ziemi Ulro”, Ryszarda Koziołka „Dobrze się myśli literaturą” i Piotra Pazińskiego „Rzeczywistość poprzecierana”. Wszystkie przekonują, że literatura jest do życia koniecznie potrzebna.

W jednym z wywiadów Grzegorz Jankowicz deklaruje się jako literacki aktywista. Określenie to można z powodzeniem odnieść do wszystkich wspomnianych wyżej autorów. Mimo odmiennych idiomów, kanonów i gestów interpretacyjnych, każda z czterech książek wyrasta z przeświadczenia, że namiętne zajmowanie się literaturą nie tylko nie odrywa nas od rzeczywistości, ale wręcz przeciwnie – jest warunkiem sensownego jej zamieszkiwania i wartościowej komunikacji. Brzmi jak pobożne życzenia pięknoduchów zaklinających rzeczywistość, która coraz rzadziej chce mieć z literaturą cokolwiek wspólnego? A może jak samowychwalanie się intelektualistów, którzy próbują uzasadnić swoje istnienie, odwołując się do szerzej akceptowanego zestawu wartości? Autorzy, o których piszę, nie tracą czasu na rozprawianie się z takimi hipotetycznymi zarzutami, a literacka żarliwość, z którą czytają i piszą, nie ma w sobie nawet śladu resentymentu. Łączy ich za to przekonanie, że przed żywiołem języka nie ma ucieczki: dopadnie nas w relacjach z innymi, w próbach krytycznej autorefleksji czy w wykwitach ideologii. Jedyne, co możemy zrobić, to próbować poznać go i posługiwać się nim coraz lepiej. Do tego zaś niezbędna jest jego najpełniejsza realizacja, czyli literatura – dlatego właśnie aktywizm literacki jest najlepszą z możliwych form aktywizmu.

 Agata Bielik-Robson, Grzegorz Jankowicz, Ryszard Koziołek, Piotr Paziński / Fot. Grażyna Makara x2; Bartek Barczyk dla „TP”; Karol Serewis / EAST NEWS
Od góry: Agata Bielik-Robson, Grzegorz Jankowicz, Ryszard Koziołek, Piotr Paziński / Fot. Grażyna Makara x2; Bartek Barczyk dla „TP”; Karol Serewis / EAST NEWS

Wysoka stawka

Bielik-Robson, Jankowicz, Koziołek i Paziński nie szukają w literaturze wyłącznie doświadczenia estetycznego. Interesuje ich coś, co znacznie poza ten estetyczny wymiar wykracza, a mianowicie związki tekstu literackiego z różnorako pojmowanym doświadczaniem rzeczywistości, którą można także zmieniać i formować na nowo. Na styku literatury i filozofii szukają tego, co okaże się i jednostkowo, i wspólnotowo istotne, co pozwoli zdefiniować stosunek do transcendencji i wprowadzić działanie do rzeczywistości materialnej, czyli przestrzeni immanencji. Co więcej, między stosowanymi przez autorów strategiami interpretacyjnymi, które umożliwią wyegzekwowanie tak wysokich wymagań, istnieją pewne powinowactwa.

Paziński i Bielik-Robson na różne sposoby odwołują się do dyskursu postsekularnego, czyli mowy, w której język religii, po wszystkich doświadczeniach końca teologii i wygaśnięciu sacrum, staje się na powrót wartościowy. W eseju „Odyseusz w zamkowych komnatach” dotyczącym „Ulissesa” Joyce’a i „Zamku” Kafki Paziński zwraca uwagę, że literatura mierzy się czasem z zadaniami, za które tradycyjnie odpowiadała religia. W świecie zsekularyzowanym, niepozbawionym wszakże resztki impulsu religijnego, żywa literatura o odpowiednim ciężarze gatunkowym może pod pewnym względem zastępować teksty sakralne, które utraciły swoją żywotność. Innymi słowy, może pomagać na nowo sytuować się wobec rzeczywistości. Świadectwem takiej próby są zresztą inne eseje Pazińskiego, zmierzające do tego, by – nawiązując do tkackich metafor autora – zajrzeć na drugą stronę poprzecieranej tkaniny. W esejach Agaty Bielik-Robson perspektywa postsekularna jest tym, co spaja cały wywód. Autorka, podobnie jak we wcześniejszych książkach, konsekwentnie realizuje swój pomysł na śledzenie w literaturze wątków kryptoteologicznych oraz wynikających z nich konsekwencji.

W książkach Jankowicza i Koziołka gra również toczy się o wysoką stawkę, ale – o ile w przypadku tak różnorodnych książek można sobie pozwolić na podobne uproszczenie – akcent położny jest raczej na działanie w immanencji, a ewentualnym wycieczkom ku transcendencji nie towarzyszy uzasadnienie pochodzące z języka postsekularyzmu. Już w tytule, a jeszcze dobitniej w przedmowie do swojej książki, Jankowicz wykonuje mocny polityczny gest poprzez zdefiniowanie roli literatury. Tytułowi „Uchodźcy z ziemi Ulro” to pisarze, którzy szukają sposobu na wydostanie się ze świata skonwencjonalizowanych językowych i społecznych praktyk, ale nie po to, by popaść w postawę eskapistyczną, lecz aby zamieszkać w nim na nowych zasadach. Właściwym sposobem odnoszenia się do rzeczywistości, którego uczy nas literatura, jest porzucenie bezpiecznego, lecz tłamszącego statusu podporządkowanego prawu obywatela. W zamian za to należy podjąć próbę przesuwania granic i wymyślania innego – inkluzywnego, a nie wykluczającego – porządku. Ryszard Koziołek również daje wyraz przekonaniu, że myślenie literaturą jest konieczne dla jednostkowego i społecznego rozwoju. Idąc tym tropem, zderza np. interpretację „Lalki” Prusa z traktowaniem języka ekonomii jako uniwersalnego układu odniesienia w epoce późnego kapitalizmu. Nie trzeba dodawać, że to literatura wychodzi z tej konfrontacji zwycięsko.

Mimo wyrazistych idiomów i mnogości komentowanych tekstów między zbiorami esejów daje się zauważyć jeszcze inne podobieństwa. Do najbardziej znaczących należy przekonanie – współdzielone zwłaszcza przez Bielik-Robson i Jankowicza – że literatura może być przestrzenią eksperymentu rozumianego nie tylko jako praca z językiem, lecz również jako testowanie idei. „Wcielenie” w literaturę to dla idei próba, ponieważ literatura w większym stopniu niż filozofia (o polityce nie wspominając) jest wyczulona na pojedynczość i doświadczenie, a tym samym mniej podatna na zakusy ideologii.

Pragnąć czegoś „innego”

W części swojej książki zatytułowanej „Deklaracje” Koziołek używa pięknej frazy: „literatura nauczyła nas pragnąć czegoś »innego«”. Czegoś innego, czyli tego, co wykracza poza zastany porządek rzeczy, konwencjonalne języki i praktyki. Ten wymiar literatury, która pozwala otworzyć się na nieprzewidywalną inność oraz sposób czytania, który tej inności poszukuje, stanowi wspólny mianownik omawianych esejów.

U samego Koziołka ta wyniesiona z literatury nauka przejawia się w wyborze bohaterów tekstów. Znaczna część omawianych pisarzy nie należy do naszej literackiej teraźniejszości. Choć Koziołek nie stroni od literatury najnowszej, uwagę zwraca nie tak znowu częsta w tego typu książkach obecność pisarzy XIX-wiecznych (Prus, Sienkiewicz, Kraszewski) i raczej odległych (czy to z powodu dystansu czasowego – Brzozowski, czy z powodu popadnięcia w zapomnienie – Malewska) pisarzy XX-wiecznych. Koziołek przedstawia swoich bohaterów jako tych, którzy pragną czegoś więcej – ich pisanie to jednocześnie misja mająca na celu poprawę, jeśli nie społecznego, to przynajmniej intelektualnego bytu polskiego społeczeństwa. Sienkiewicz w tym ujęciu to czciciel Logosu – „słowa, które rzuca wyzwanie wrzaskowi i wściekłości” – próbujący pogodzić poparcie dla idei emancypacji z niechęcią do rewolucji. Kraszewski to wszechstronny literacki kronikarz polskiego społeczeństwa drugiej połowy XIX w., którego osobiste ideowe niespójności odbijały intelektualne i polityczne dylematy epoki. Malewska z kolei to pisarka, która próbuje przeciwstawić się bezsensowi i odpersonalizowaniu historii, jednocześnie odrzucając martyrologiczne wpatrzenie w przeszłość, przez co postuluje nowoczesne z ducha przesunięcie uwagi na przyszłość. Sam Koziołek również chce czegoś „innego” – innego odczytania skostniałego kanonu, o którym sądzimy, że wiemy już wszystko.

Pragnienie innego kanonu przenika również książkę Pazińskiego. Choć zbiór jako całość w mniejszym stopniu niż pozostałe eksponuje sprawczy wymiar literatury, pojawiają się w nim teksty, jak ujmuje to autor, „pisane w czasie przeszłym niedokonanym, o prawdopodobnych kierunkach rozwoju kultury żydowskiej w Polsce i w języku polskim”. Należą do nich omówienia przekładu Biblii hebrajskiej dokonanego przez Izaaka Cylkowa i tłumaczenia hebrajskich wierszy Chaima Nachmana Bialika, silnie zakorzenionego w polskiej tradycji literackiej. Obydwa teksty skierowane były do żydowskiego inteligenta posługującego się głównie językiem polskim i tworzone z zamiarem kształtowania polskojęzycznej kultury żydowskiej, której rozwój gwałtownie przerwała Zagłada. Omawiając te reedycje, Paziński ponownie zwraca uwagę na zapomniany nurt polskiej kultury literackiej i pokazuje pożytki, jakie może z niej czerpać współczesny czytelnik.

Również w książce Jankowicza widoczne jest nastawienie na taką literaturę i takie jej odczytania, które pozwalają oczekiwać od rzeczywistości czegoś „innego”. Niewielkie, gęste eseje zatytułowane nazwiskami omawianych twórców, stanowią misterne układanki, gdzie refleksja nad literaturą łączy się z wątkami biograficznymi. Taka metoda umożliwia przyglądanie się temu, jaką ziemię „zgadują” dla nas pisarze – by użyć przywołanego w przedmowie Miłoszowego sformułowania. Daje się tutaj zauważyć otwarcie na owo nieznane coś, co ma nadejść i odmienić panujący porządek. Jednak, jak zawsze w przypadku radykalnej innowacji, nie da się tego zawczasu przewidzieć. Włączenie biografii pisarzy umożliwia również otwarcie na wymykającą się inność cudzego losu – w wyniku czego nawet interpretator tak zachłanny jak Jankowicz pozostawia kilka pytań bez odpowiedzi.

W esejach Agaty Bielik-Robson coś „innego” jest kwestią nie mniej fundamentalną niż we wcześniej wspomnianych zbiorach. Śledzenie stosunku pisarzy i filozofów do poszczególnych elementów materialnej i pojęciowej rzeczywistości zmierza bowiem do znalezienia filozoficznych warunków, w których cokolwiek nowego mogłoby zaistnieć. Takim filozoficznym warunkiem jest na przykład wyrwanie się z kręgu naturalnego trwania, w którym możliwa jest tylko jałowa powtarzalność, w kierunku czegoś, co daje możliwość tworzenia i odmiany losu. Ten ogólny kierunek poszukiwań doskonale ilustruje pierwszy esej o Blake’u i Nietzschem, w którym stawką rekonstruowanego przez autorkę ideowego starcia jest maksymalizacja ludzkich możliwości. Warunkiem zaistnienia czegoś nowego jest dla Bielik-Robson również zachowanie horyzontu religijnego w jego postsekularnej postaci: w tej perspektywie np. świecka ciekawość czy intensywność egzystencji jawi się jako wynik translacji pierwotnie religijnej żarliwości.

Bohaterów czterech omawianych powyżej książek jest kilkudziesięciu – doszukiwanie się wspólnych postaw ich autorów to polowanie na białego wieloryba. Niemniej jedna myśl domaga się wyartykułowania. Nie abstrahując od problemu językowego zapośredniczenia, Bielik-Robson, Jankowicz, Koziołek i Paziński pokazują, że czytając literaturę, czytamy rzeczywistość, a wybory językowe i ideowe pozostają w bliskim związku z zajmowaniem w niej konkretnych stanowisk. Pisanie i czytanie nie rozwiąże naszych indywidualnych i wspólnotowych problemów, ale daje obietnicę jedynego zbawienia, które jest nam dostępne – trochę lepszego myślenia, mówienia i działania. ©

WERONIKA SZWEBS jest doktorantką Zakładu Literatury XX Wieku, Teorii Literatury i Sztuki Przekładu Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W swojej pracy naukowej skupia się na zagadnieniach przekładu literatury polskiej na język angielski.

Agata Bielik-Robson (ur. 1966) jest filozofką i eseistką, ukończyła filozofię na Uniwersytecie Warszawskim (1989), doktoryzowała się w IFIS PAN (1995). Kilka lat spędziła w Wielkiej Brytanii. Obecnie pracuje w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN oraz w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW. Autorka książek: „Inna nowoczesność” (2000), „Duch powierzchni: rewizja romantyczna i filozofia” (2004), „Romantyzm, niedokończony projekt. Eseje” (2008) oraz „Na pustyni. Kryptoteologie późnej nowoczesności” (2008). W roku 2011, w wydawnictwie Northwestern University, wyszła jej książka poświęcona filozofii Harolda Blooma: „The Saving Lie. Harold Bloom and Deconstruction”. Zajmuje się współczesną filozofią podmiotu, teorią literatury oraz filozofią religii, ze szczególnym uwzględnieniem judaizmu. W 2016 r. ukazał się jej zbiór esejów poświęconych literaturze „Cienie pod czerwoną skałą”.

Grzegorz Jankowicz (ur. 1978) jest filozofem literatury, krytykiem literackim i tłumaczem. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Pracownik Centre for Advanced Studies in the Humanities Uniwersytetu Jagiellońskiego. Redaktor działu Kultura „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów literackich Fundacji Tygodnika Powszechnego. Juror Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Koordynator (wraz z Anną Kałużą) Pracowni Poetyckiej Silesius. Ostatnio opublikował: „Po co jest sztuka? Rozmowy z pisarzami” (2013), „Cmono. Rozmowy z pisarzami” (2013). W 2014 r. w Wydawnictwie Teatru Polskiego we Wrocławiu ukazała się jego książka „Gombrowicz – Loading. Esej o formie życia”. Współautor i współredaktor podręcznika „Literatura polska po 1989 roku w świetle teorii Pierre’a Bourdieu” (2015). W 2015 r. wydał też zbiór esejów „Uchodźcy z ziemi Ulro”.

Ryszard Koziołek (ur. 1966) jest pisarzem, literaturoznawcą, historykiem literatury i wykładowcą akademickim związanym z Uniwersytetem Śląskim, gdzie uzyskał tytuł profesora nadzwyczajnego. W 2010 r. otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii „eseistyka” za książkę „Ciała Sienkiewicza. Studia o płci i przemocy”. Wydał również „Zdobyć historię. Mimesis w »Twarzy księżyca« Teodora Parnickiego” (1999), „Znakowanie trawy albo praktyki filologii” (2011), opracował „Tylko Beatrycze” Teodora Parnickiego w serii Biblioteka Narodowa (2004). Pracuje w Instytucie Nauk o Literaturze Polskiej. Od 2012 r. jest prorektorem Uniwersytetu Śląskiego ds. kształcenia i studentów. Od 2012 r. jest też członkiem jury Nagrody Literackiej Nike, zaś od 2015 r. pełni stanowisko przewodniczącego jury. W 2016 r. ukazał się jego zbiór esejów „Dobrze się myśli literaturą”.

Piotr Paziński (ur. 1973) jest pisarzem, krytykiem literackim, eseistą, tłumaczem, dziennikarzem „Gazety Wyborczej” (1992-97), redaktorem naczelnym miesięcznika „Midrasz”. Studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. W 2005 r. uzyskał tytuł doktora nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa za monografię o „Ulissesie” Jamesa Joyce’a „Labirynt i drzewo”. Jest autorem osobistego przewodnika „Dublin z Ulissesem” (2008). Zasłynął jako twórca głośnego „Pensjonatu” – okrzykniętego przez krytykę pierwszym w Polsce głosem trzeciego pokolenia po Holokauście. Książka była nominowana do Nagrody Literackiej Nike, zaś autor otrzymał za nią Paszport „Polityki” (2009). W 2015 r. ukazał się jego zbiór esejów z pogranicza literaturoznawstwa i filozofii „Rzeczywistość poprzecierana”, który w roku 2016 otrzymał nominację do Nagrody Literackiej Gdynia.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]