Z najnowszych badań, przeprowadzonych na grupie tysiąca młodych Polaków, którzy – co ważne, jak podkreślał podczas prezentacji badań prof. Marcin Wojnar, psychiatra z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – mogli sami zdecydować o przystąpieniu do badania i samodzielnie odpowiadać na pytania (co pozwala abstrahować od efektu kontroli rodzicielskiej), wyłania się przygnębiający obraz: Polska przegrywa walkę o zdrowie młodego pokolenia.
Co zachęca do sięgnięcia po e-papierosy
Trzy czwarte badanych młodych palaczy przyznało, że po produkt zawierający nikotynę sięgnęło przed 15 rokiem życia. Najczęściej, w tej chwili, pierwszym wyborem są e-papierosy. Do sięgania po nie zachęcają młodzież ciekawe smaki (66 proc. wskazań), chęć spróbowania czegoś nowego (50 proc.). Co ósmy nastolatek przyznaje, że ważnym czynnikiem jest moda wśród rówieśników.
Jak ważna jest kwestia smaków i aromatów (prof. Wojnar podkreślał, że na rynku jest kilkadziesiąt różnych opcji), jednoznacznie wskazuje odpowiedź na pytanie o preferencję: dziewięciu na dziesięciu młodych respondentów używających e-papierosów deklaruje, że wybiera takie o smakach owoców lub słodyczy.
Czym grozi używanie nikotyny
Palenie i wapowanie to zachowania obarczone ogromnymi ryzykami zdrowotnymi. Jak podkreślali eksperci podczas konferencji poświęconej uzależnieniom (29 października, Warszawa) z paleniem tytoniu jest związane wysokie ryzyko chorób nowotworowych. Nie tylko tych najczęściej kojarzonych z paleniem, jak rak płuca czy nowotwory jamy ustnej i górnych gór oddechowych, ale też – na przykład – rak pęcherza moczowego.
Choroby układu krążenia, nowotwory – to dla młodych abstrakcja, podobnie jak choroby neurodegeneracyjne. Ale odkładające się w organizmie metale ciężkie (są badania potwierdzające, że nawet sporadyczne sięganie po e-papierosy ma taki efekt) to większe ryzyko urodzenia dziecka obciążonego spektrum autyzmu. Nie mówiąc o upośledzeniu płodności – to też jeden z efektów, które dadzą się odczuć znacznie wcześniej niż choroby kojarzone z wiekiem dojrzałym lub wręcz senioralnym.
Rząd nie potrafi zapobiec wzrostowi popularności nikotyny
Działania rządu, jak mówiła dr hab. Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dziecięcej, są daleko niewystarczające. Chodzi o projektowany zakaz sprzedaży e-papierosów beznikotynowych osobom poniżej 18. roku życia. Produktów zawierających nikotynę już w tej chwili sprzedawać nie można, co nie oznacza, że się ich nie sprzedaje, mamy ogromny problem z egzekwowaniem prawa również w tym obszarze.
Lekarskie towarzystwa naukowe zabiegają m.in. o całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów, również tzw. beznikotynowych. Zawierają one bowiem analogi nikotyny „made in China” o działaniu nawet trzykrotnie mocniej uzależniającym niż nikotyna. Eksperci nie mają wątpliwości, że zdrowotne skutki tych substancji poznamy dopiero za kilka, kilkanaście lat – ale już można założyć, że nie będą to pozytywne wiadomości.
Producenci e-papierosów, jak mówiono, stosują tę samą strategię, którą ponad dekadę temu stosowali producenci dopalaczy – gdy rząd wydłużał listę zakazanych substancji, już w momencie publikacji była ona nieaktualna, bo rynek opanowywały inne „nowości” – nie zakazane, a więc legalne.
Potrzebna edukacja zdrowotna, tylko kto ją poprowadzi?
Specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego od lat apelują o wprowadzenie do szkół przedmiotu edukacja zdrowotna. Właściwie realizowana podstawa programowa wyposażyłaby młodych ludzi w kompetencje niezbędne do dbania o własne zdrowie. Słowo ma się stać ciałem w kolejnym roku szkolnym: od września 2025 roku taki przedmiot ma rzeczywiście pojawić się w szkołach.
Rosną jednak obawy, że nie zostanie spełniony warunek brzegowy, czyli właściwa realizacja. Nie wiadomo, kto będzie uczyć tego przedmiotu. W ostatnich tygodniach pojawiły się informacje, że MEN ma koncepcję „zagospodarowania” katechetów, którzy stracą godziny (liczba lekcji religii zmniejszy się do jednej tygodniowo). Ale nawet bez tej budzącej ogromne emocje propozycji – w kontekście edukacji seksualnej, która ma być istotną częścią edukacji zdrowotnej – widać wyraźnie, że pomysłu na zapewnienie odpowiedniego miejsca w szkole dla nowego przedmiotu po prostu nie ma.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















