Minister zdrowia Frank Vandenbroucke, któremu udało się przeforsować przepisy zakazujące sprzedaży jednorazowych e-papierosów od 1 stycznia 2025 r., ocenia, że e-papierosy to produkt „niezwykle szkodliwy” nie tylko dla zdrowia publicznego, ale i środowiska (e-papierosy działają na baterie). Polityk wezwał do aktualizacji prawa unijnego w tym zakresie. Warto przypomnieć, że w grudniu Rada Unii Europejskiej zaleciła krajom członkowskim – w ramach Europejskiego Planu Walki z Rakiem – zwiększenie ochrony ludności przed biernym paleniem i wdychaniem aerozoli.
Belgia chce ograniczyć liczbę nowych palaczy do zera
Belgia planuje do 2040 r. ograniczyć liczbę nowych palaczy niemal do zera i podejmuje w tym kierunku liczne działania – palenie jest już zakazane na placach zabaw, boiskach sportowych, w ogrodach zoologicznych i parkach rozrywki kroki. Od kwietnia duże supermarkety (powyżej 400 metrów kw.) nie będą mogły w ogóle sprzedawać wyrobów tytoniowych. Minister Vandenbroucke marzy, aby o paleniu przestano myśleć jako czymś zgodnym z normami życia społecznego. Tendencja jest obiecująca: w 2018 r. nieco ponad 15 proc. Belgów powyżej 15. roku życia paliło codziennie, w 1997 r. – 25,5 proc.
Zakaz e-papierosów w Polsce: panuje „niedasizm”
Według niedawno ogłoszonych wyników badań w Polsce co trzeci nastolatek w wieku 16-17 lat używa produktów nikotynowych, przeważająca ich większość sięga po e-papierosy, najchętniej – po te o aromacie owoców albo słodyczy. Eksperci podkreślają, że konieczne jest sprawne wprowadzenie ograniczeń w handlu tymi produktami: e-papierosy bowiem uzależniają jeszcze szybciej niż tradycyjne wyroby tytoniowe i bardzo szkodzą zdrowiu, potęgując ryzyko wielu rodzajów nowotworów, chorób układu krążenia, chorób neurodegeneracyjnych oraz upośledzenia płodności.
W 2024 r. ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapowiadała jeszcze przed wakacjami wprowadzenie zakazu sprzedaży e-papierosów. Projekt zmian w ustawie „o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych” nie został przedstawiony Sejmowi do dziś.
W grudniu ministra Leszczyna zapowiedziała – językiem charakterystycznym dla resortu zdrowia bez względu na to, kto nim zawiaduje – że podczas polskiej prezydencji w UE „będziemy chcieli otworzyć dyskusję nad przeglądem prawodawstwa Unii Europejskiej dotyczącego wyrobów nikotynowych”.
Oby przykład belgijski podziałał ożywczo.
Tekst został zaktualizowany 3 stycznia.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










