Nowy program rządowy ma zachęcić Polaków do profilaktyki poważnych chorób

„Ksiądz Adam Boniecki powiedział kiedyś, że starość zaczyna się dziś” – powiedziała ministra zdrowia Izabela Leszczyna, zachęcając do korzystania z programu „Moje zdrowie”.
Czyta się kilka minut
Fot. chomphoo suriyo / Adobe Stock
Fot. chomphoo suriyo / Adobe Stock

Każdy, kto skończy 20 lat, będzie mógł skorzystać z bezpłatnego pakietu badań i konsultacji w podstawowej opiece zdrowotnej. Do programu „Moje zdrowie”, który ruszył 5 maja, zapisało się na razie 80 tysięcy osób, głównie z młodszych grup wiekowych, sprawnie korzystających z możliwości, jakie dają narzędzia cyfrowe, jak Internetowe Konto Pacjenta.

Dlaczego warto robić bilanse zdrowia

Bilanse zdrowia kojarzą się z książeczką zdrowia dziecka i pediatrią. Ostatni powinien być zrealizowany w 19. roku życia (bardzo często nie jest, kontrole NIK wykazały, że im dziecko starsze, tym motywacja rodziców do trzymania ręki na pulsie jego stanu zdrowia i prawidłowego rozwoju niższa).

Lekarze i eksperci w dziedzinie zdrowia publicznego od lat apelowali o wprowadzenie okresowych przeglądów zdrowotnych dla osób dorosłych. To szansa, tłumaczyli, na uchwycenie wielu chorób przewlekłych na etapie wystarczająco wczesnym, by można im zapobiec. „Taniej zapobiegać niż leczyć” to nie tylko pusty frazes, ale przepis na tańszy system ochrony zdrowia i – przede wszystkim – zdrowsze społeczeństwo.

Dlaczego warto słuchać ks. Adama Bonieckiego

Mówiła o tym bardzo wyraźnie, prezentując „Moje zdrowie” jako przełom, ministra zdrowia Izabela Leszczyna. – Ksiądz Adam Boniecki powiedział kiedyś, że starość zaczyna się dziś – przypominała.

Podkreśliła, że nie tylko o długie życie, ale przede wszystkim zdrowe i zapewniające sprawność starzenie się dbać powinni także ci, którzy stawiają pierwsze kroki w dorosłości. Młodzi ludzie po prostu.

W Polsce zaniedbujemy profilaktykę, rząd chce zmienić trend

Profilaktyka w Polsce jest ewidentnie niechcianym dzieckiem, co widać przede wszystkim po wydatkach na nią. Przeznaczamy na ten cel rekordowo mało, niespełna 2 procent ogólnego budżetu na świadczenia zdrowotne, powinniśmy – patrząc na unijną średnią – około 5 procent, a są kraje, w których nakłady na zapobieganie chorobom są jeszcze znacząco wyższe.

Czy „Moje zdrowie” poprawi te (smutne) statystyki? Dość powiedzieć, że budżet NFZ na świadczenia wynosi w tym roku około 200 mld zł. „Moje zdrowie” ma kosztować 193 mln zł, a więc niespełna 0,1 procenta. A i tak są obawy, czy uda się wydać zaplanowane środki. Autorzy założyli, że w ciągu – realnie – sześciu miesięcy z programu skorzysta ok. 600 tysięcy osób. Warto przypomnieć, że w poprzednim programie „Profilaktyka 40 plus” wprowadzonym w 2021 roku do końca kwietnia 2025 roku wzięło udział ponad 4 miliony Polaków, czyli około miliona rocznie, ale z populacji mniejszej o aż dwadzieścia roczników.


Przeczytaj dodatek specjalny „Zdrowa starość” z numeru 9/2025. W środku wywiad z ks. Adamem Bonieckim, geriatrą prof. Jerzym Gąsowskim, a także reportaże i analizy naszych dziennikarzy.


Przynajmniej w pierwszym roku, gdy z programu będą mogli skorzystać – teoretycznie – wszyscy uprawnieni, powtórzenie milionowego wyniku nie powinno być problemem, ale poprzeczkę i tak obniżono.

Czy przychodnie są gotowe na nowy program

Być może nie chodzi wcale o realistyczną ocenę wciąż niskiej świadomości zdrowotnej Polaków, która przekłada się na mikry odsetek szczepiących się dorosłych (grypa, covid, krztusiec etc.) czy niemal najniższe w UE uczestnictwo w badaniach przesiewowych pod kątem chorób nowotworowych – ale również o kwestie organizacyjne.

„Moje zdrowie” jest świadczeniem gwarantowanym, które musi realizować każda poradnia POZ. Poradniom program będzie się opłacać – dostaną za każdego uczestnika osobną zapłatę – jednak muszą się do jego realizacji przygotować. Tylko część ma ten etap za sobą. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”