Pół roku temu huczne zapowiedzi zakazu, teraz – niepewność, czy uda się uchwalić przepisy blokujące sprzedaż nieletnim beznikotynowych jednorazówek. W maju ministra zdrowia Izabela Leszczyna planowała „do wakacji zabezpieczyć dzieci i młodzież”. Z planów nic nie wyszło.
E-papierosy w Polsce
Od lipca w konsultacjach publicznych jest projekt nowelizacji ustawy wprowadzającej zakaz sprzedaży niepełnoletnim również produktów niezawierających nikotyny (także przez internet i w automatach). W ubiegłym tygodniu opublikowano raport z konsultacji, resort zdrowia pracuje nad ostateczną wersją projektu, która trafi do rządu, a potem do Sejmu. Teoretycznie może się udać uchwalenie ustawy w tym roku. To, co miało być przeprowadzone błyskawicznie, wlecze się niemiłosiernie i raczej nie jest dowodem na polityczną sprawczość Leszczyny.
Jednak w tej sprawie głównym problemem nie jest ona. W lipcu Ministerstwo Finansów zaszokowało zapowiedzią wprowadzenia jednolitej opłaty w wysokości 40 zł od każdego e-papierosa. Branża tytoniowa zamarła, ale na strachu się skończyło – po spotkaniu z jej przedstawicielami resort z pomysłu się wycofał. Widać, że decyzje zapadają ponad Ministerstwem Zdrowia. I że niezależnie od tego, jak głośno politycy mówią o zdrowiu publicznym, państwo w tym kierunku robi niewiele.
Rosnący wpływ e-papierosów na zdrowie młodzieży
Tymczasem z sympatyzujących z poprzednią władzą think tanków popłynęły w kierunku rządu wręcz wyrazy uznania, że wycofuje się z pomysłów, które mogłyby zdusić legalny biznes, a budżet państwa narazić na straty. Z dużą częścią konserwatywnych liberałów i konserwatystów, bo tak (często) definiują się eksperci zaangażowani w podobne przedsięwzięcia, jest pewien kłopot. Zdrowie publiczne uważają za „lewacką mrzonkę”, bo przecież każdy jest odpowiedzialny za swoje wybory zdrowotne (a w przypadku nieletnich: rodzice). A hasło „edukacja zdrowotna w szkołach” uruchamia lawinę podejrzeń co do programu.
Rząd PiS, odmieniając zdrowie publiczne przez wszystkie przypadki, w sprawie walki z nikotynizmem poprzestał na deklaracjach, a problem wapujących nieletnich dosłownie wybuchł mu w rękach: gwałtowny przyrost ich liczby to lata 2022-2023. Teraz pozostaje sprzątać po eksplozji i lepiej byłoby się do tego zabrać energiczniej. Chyba że nie o idee tu jednak chodzi.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















