Nadzieją się cieszą

W styczniu Orszak Trzech Króli przejdzie ulicami już po raz dwunasty. Jest wielomilionowym świętem, przekraczającym granice Polski. Przekształcił wzniosłość Epifanii w bliskość spotkania i narzędzie...

Reklama

Nadzieją się cieszą

Nadzieją się cieszą

28.12.2019
Czyta się kilka minut
W styczniu Orszak Trzech Króli przejdzie ulicami już po raz dwunasty. Jest wielomilionowym świętem, przekraczającym granice Polski. Przekształcił wzniosłość Epifanii w bliskość spotkania i narzędzie pedagogiki społecznej.
Gdańsk, 6 stycznia 2019 r. / ŁUKASZ DEJNAROWICZ / FORUM
J

Jeśli o sile kultury świadczy zbiorowa kreatywność, to proces wytwarzania nowych świąt, z jakim mamy w Polsce do czynienia w ostatnich dekadach, każe porzucić smętne opowieści o kryzysie i bliskim kresie. Moc nowych polskich świąt polega na tym, że – niezależnie od wyjściowych motywacji – uruchamiają zbiorową wyobraźnię i kreatywność. Z kulturowych konstruktów i ideologicznych tekstów zamieniają się w „rzeczy, które służą”.

Klasycznym przykładem takiej fortunnej i produktywnej współpracy między twórcami ogólnych scenariuszy a wypełniającymi je własną aktywnością uczestnikami-aktorami jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Jej inicjatorzy, z Jerzym Owsiakiem na czele, zaproponowali proste ramy działania złożone z trzech zasadniczych elementów: publicznej zbiórki pieniędzy na ulicach, wspólnotowych festynów oraz karnawałowej zabawy. Później doszły do tego kolejne elementy,...

15737

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Alleluja i do przodu. Inaczej mówiąc taka defilada pierwszomajowa. Za przeproszeniem, nie za bardzo wierze w tę oddolną i autentyczną inicjatywę jakichś dzieciaków, która rozlała się na kraj. Kto miał ten kijem zamieszał w imprezie. Nic nie mam do Orszaku Trzech Króli, ale proszę wybaczyć, to nie jest żadna spontaniczna impreza, są inspiratorzy, sponsorzy i aktorzy widowiska, a ono samo jest starannie wyreżyserowane. Ciekawi mnie dlaczego nic o kosztach nie pisze się w artykule. Jest impreza, musi być cel. Ten jest prosty, wyciągnąć na ulicę ludzi i pokazać siłę Kościoła, podobnie jak z Bożym Ciałem. To jeden z elementów mobilizacji ukryty za fasadą kolorowego widowiska. Uczestniczyłem w pasterce w jednym z trójmiejskich kościołów parafialnych. Tak na oko skupia ona z 20 tys. Mieszkańców. Kościół wypełniony tak w 90% miejsc siedzących, choć niewielki to obiekt. Młodzieży jak na lekarstwo, przekrój wiekowy 50+. Być może w Warszawie lepiej to wygląda, ale orszak dostojny, do pozazdroszczenia. Transmisja telewizyjna obowiązkowa, wiadomo jaka opcja rządzi, nawet się podoba, bo taki chłam na co dzień puszczają, że bańka boli. Teraz spokojnie mogą zająć się Owsiakiem, pewnikiem kilka haków mają już gotowych. Polska scena uliczna dziś i zawsze należała do jej kreatorów, którzy propagowali takie, czy inne treści, my zaś niczym stado baranów dajemy się w to wkręcać. Tak było za komuny tak jest i dzisiaj, powiedziałbym nawet, że komuna na czarno dziś ubrana, dalej ma się nieźle.

Brazylijczyk powiedziałby, że to podobne do karnawału w Rio, Amerykanin porównałby zapewne do defilady niepodległości USA, ale jak ktoś w pewnym okresie żył pod naszymi współrzędnymi geograficznymi, to mu tylko pierwszomajówką musi zawiać. Taka już nasza polska bieda dziejowa. Ale z takich wspomnień można się uleczyć, z Bogiem nie ma rzeczy niemożliwych. Może przejażdżka na wielbłądzie i z czapką maga na głowie by nawet wystarczyła za terapię...

rozpaczliwe próby zawracania rzeki propagandowym, efekciarskim kijem - efekt do przewidzenia, porównanie do pochodów 1-majowych z racji intencji i metod organizacji jak najbardziej uzasadnione, zaś to do karnawału w Rio czy tradycji amerykańskich śmiechu warte, bez szacunku

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]