Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nadzieja polityczna

Nadzieja polityczna

25.05.2015
Czyta się kilka minut
Wybieram, bo nienawidzę. Wybieram z zamierzeniem wzięcia odwetu za to, co minione. Ale wówczas mój wybór nie ma nic wspólnego z kreowaniem przyszłości.
Iluminacja Pałacu Prezydenckiego z okazji 25. rocznicy zmiany konstytucji, 29 grudnia 2014 r. Fot. Tomasz Adamowicz / FORUM
P

Piszę ten tekst jeszcze przed niedzielą drugiej tury wyborów prezydenckich. Nie znam jej wyniku, ale może to i lepiej. Pytam o nadzieję w kraju, jak się zdaje, beznadziejnie podzielonym między dwa obozy, w kraju dwóch światów, w których żyjemy jednocześnie, starając się zachować przytomność umysłu. Nadzieja nie jest bezrefleksyjnym oczekiwaniem; jest postawą, dzięki której uczestniczymy w tworzeniu przyszłości.

Poza koleinami

Nadzieja zawsze i nieuchronnie jest skierowana ku przyszłości, która nie będzie jedynie powtórzeniem tego, co było. To podstawowa lekcja wyborczej inicjatywy Pawła Kukiza. Odbieram ją jako niedający się zlekceważyć, bo wyrażony przez 20 proc. głosujących w pierwszej turze wyborów prezydenckich, sygnał chęci bycia podmiotem, a nie jedynie przedmiotem rządzenia. Nie twierdzę, że JOW-y uzdrowią nasze życie publiczne, ale w wyobrażeniu...

10077

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo ciąży na mojej świadomości to, o czym wszyscy wokół mówią i dyskutują: kampanie wyborcze - zalety i wady; wyczucie nastrojów - kto je ma a komu tego brakuje; prawo wyborcy do bycia podmiotem; sprzeciw wobec elit; żóta/czerwona kartka, itp. Dlaczego nikt nie mówi o rządzeniu naszym Państwem, o dobrych czy złych decyzjach, o dobrych lub złych projektach, o... Nikogo to nie interesuje? To drugorzędne? I tak będzie jak było? Dlaczego to, co przez 5 lat liczyło się, w ciągu 3-4 miesięcy nie ma znaczenia? Czy Państwo naprawdę jest folwarkiem, nie 6 proc., czyli szlachty, ale nas wszystkich? Czy naprawdę w życiu społecznym chodzi o realizowanie przez ludzi odpowiedzialnych za Państwo, moich oczekiwań? A jeżeli one są odmienne od Twoich? "Moi" politycy mają narzucić Tobie moje oczekiwania? Czy w historii nie mieliśmy już takiego okresu, kiedy Państwo miało spełniać oczekiwania jego obywateli? Tak, traktuję demokrację jako sposób wyłaniania ludzi odpowiedzialnych za kierowanie Państwem. Kiedy są już wybrani mają podejmować decyzję w interesie Państwa, a nie moim. Jeżeli Państwo będzie służyło naszym interesom, to doprowadzimy je do upadku. Dlaczego? Bo jesteśmy egoistyczni, samolubni, chciwi i nienawistni.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]