Nadmiar futbolu

Jeśli kogoś pokarało miłością do futbolu, na pewno zna na pamięć wymówki zawodników po przegranym meczu. Chłopaki dali z siebie wszystko. Mecz nam się nie ułożył. Nie jesteśmy jeszcze w rytmie meczowym. Pierwsza bramka dla nich ustawiła cały pojedynek. Musimy popracować nad psychomotoryką. I tak dalej.
Czyta się kilka minut

Podobnie brzmią tłumaczenia Pawła Grasia, rzecznika drużyny polityczno-piłkarskiej z ekstraklasy. Donald Tusk i Grzegorz Schetyna grali w piłkę, kiedy Sejm głosował nad prezydenckim wetem do ustawy o funduszu dożywotnich emerytur kapitałowych. Sejm głosował w czwartkowy wieczór, o świętej dla polityków-piłkarzy godzinie, zarezerwowanej na treningi. Rzecznik informuje, że zawiniła kancelaria premiera, bo nie powiadomiła polityków o głosowaniu. Mówiąc językiem piłkarskim: zawiodło rozpoznanie przedmeczowe. Nasz sztab się nie popisał. To zupełnie nowa taktyka i trochę się pogubiliśmy. I tak dalej.

To bardzo miłe, że premier i jego drużyna dbają o sprawność fizyczną. Są jednak sytuacje, kiedy fizkultura musi zejść na plan dalszy i niewątpliwie głosowanie z ubiegłego tygodnia miało taki charakter. Miłość do piłki nożnej nie może skutkować zachowaniami amatorskimi. Takich błędów nie popełniają nawet trampkarze.

Z punktu widzenia miłośników futbolu sprawa wygląda jasno jak łuna nad moskiewskimi Łużnikami. Zawodnicy popełnili fatalny kiks. Może w trudnych momentach przydałyby się "piłkarzyki"?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2009