Na placu Pięciu Rogów

Czyta się kilka minut

Wbrew temu, co twierdzą fanatyczni empiryści, mózg nie czerpie całej wiedzy ze swego otoczenia... jednakowoż czerpie jej sporo i często jest to wiedza radosna, radosna jak przebywanie na placu Pięciu Rogów w upalny stołeczny dzień.

Lato w mieście jest, i coraz bardziej będzie, ćwiczeniem z zarządzania temperaturą, temperaturą otoczenia, co to się rzuca na mózg. Tegoroczny kontekst jawi się szczególnie złowrogo ze względu na wojnę i powinien skłaniać do spojrzenia w przyszłość. Jakkolwiek abstrakcyjnie by to zabrzmiało na placu Pięciu Rogów w dzień rozprażonego lata 2022: zimą będzie zimno. Przekazywana z pokolenia na pokolenie mądrość mówi: jak ci zimno, to się ubierz. Trzeba się będzie w mieszkaniach podoubierać, dopiżamić, dogacić nawet. I co z tym robimy? Pozwolę sobie zauważyć: na szczęście zadbano o to, że już teraz musimy się ubierać, jesteśmy zmuszani do dalekowzroczności. Korzystający z transportu publicznego nie mają wyjścia i zgodzą się ze mną, że w apogeum lata klima nastawiona jest na temperaturę optymalną do serwowania wody mineralnej Perrier, co dobrze przygotowuje nas na putinowską zimę. W tzw. centrach handlowych także ziąb niemożebny. Wagony Intercity mogą służyć do przewozu półtusz wieprzowych. Znakomita dykcja lektorki zapewniającej o „bazie świeżych produktów” jest jak najbardziej na miejscu. Ale tymczasem PKP śmiało wybiega w przyszłość – przecież za zimnicą w wagonach kryje się głębszy strategiczny zamysł, wszak sztokholmski syndrom ubierania się musi wejść nam w krew, żebyśmy już teraz byli gotowi na nadchodzący od listopada nieunikniony ziąb, przerwy w dostawach energii. Tak hartuje się stal.

A jeśli ktoś jest raczej pasikonikiem niż mrówką i chce żyć chwilą, w pełnym kontakcie z niczym niezapośredniczoną letnią naturą, może lipcowo-sierpniowym popołudniem położyć się na nawierzchni placu Pięciu Rogów, choćby i w samych szpongach, aby dodać sobie otuchy, zapomnieć o całym świecie i nałapać energii na przyszłość.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 33/2022