Reklama

Moje piekło

Moje piekło

25.05.1997
Czyta się kilka minut
P

Piekła nie rozumiem jako miejsca kary, do którego idą grzeszne dusze na wieczność. Ale wiem, że piekło istnieje. Kiedy pracowałam z pacjentami w szpitalu psychiatrycznym nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że stan psychiczny niektórych z nich przypomina to tradycyjne wyobrażenie piekła, które malował Bosch. Albo piekło późniejsze – jak u Kafki. Coś podobnego czuję, oglądając w telewizji wojnę w Rwandzie.

Ale piekło nie jest żadnym miejscem. Piekło to stan umysłu, pomieszanie, zaćmienie wewnętrznego świata przez gniew, nienawiść, pychę, okrucieństwo, głupotę, pożądanie, lęk. W tym sensie piekło jest więzieniem, zamyka w iluzorycznym świecie zniekształconym przez emocje. Wtedy inni ludzie wydają się wrogami, zwierzęta przedmiotami, które nie czują, gdy się je zabija, a cały świat bezduszną materią, którą można wykorzystywać bez opamiętania. W takim stanie umysłu można się urodzić i...

1714

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]